ReklamaB1 - GULF podstrony

Pomoc drogowa

4 miesiące temu  26.07.2017, ~ Administrator   

IFBA 2017 – pojazdy średnie (2)

Finowie stawiają na pojazdy dopasowane do potrzeb. Ten Oberaigner 6×6 Tyfon ma masę całkowitą 7000 kg, pociągnie 4-tonowy pojazd w błocie lub śniegu. Tego nie da się zrobić 3,5-tonówką

Wyraźny trend, jaki objawił się na tegorocznej wystawie pojazdów pomocy drogowych, dotyczył pojazdów średniej klasy, czyli od powyżej 3,5 tony do 18 ton masy całkowitej. Co ważne, ta nowa tendencja wypływa głównie z rynku polskiego i świadczy o zawodowym dojrzewaniu naszych pomocy drogowych.

Jeszcze jakiś czas temu polscy przedsiębiorcy specjalizujący się w pomocy drogowej łudzili się, że „3,5-tonówką” załatwią każde zlecenie. Co ciekawe, podobnie myślało także wiele zachodnioeuropejskich firm. Jednak życie zweryfikowało ten pogląd. Brak tachografu, opłat drogowych, kosztownego kierowcy z kategorią C okazały się niewystarczające w sytuacji, gdy klientem stał się posiadacz samochodu dostawczego, a nawet średniej wielkości SUV-a. Do tego doszły mandaty za przeważenia i seria wypadków z udziałem przemęczonych kierowców. Dlatego wśród zwiedzających w tym roku wystawę w Kassel dało się zauważyć, że poszukują pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej od 6,5-7 ton do 18 ton. Z jednej strony bogacenie się polskich przedsiębiorstw, z drugiej rosnące potrzeby klientów, a z trzeciej braki kadrowe wymuszają zmianę filozofii pracy. Taki trend można było obserwować także na stoiskach producentów pojazdów pomocy drogowych, z których w tym roku zniknęły najlżejsze modele i typowe „schrott-lawety”. Pomimo opłat drogowych, tachografów, potrzeby posiadania kategorii C wydaje się, że nie ma wyjścia – trzeba zmierzać w kierunku pojazdów cięższych. Jest ku temu kilka powodów. 
Pierwszym jest optymalizacja floty. Zamiast powiększać flotę dostosowaną do różnej wielkości pojazdów, chyba lepiej jest wybrać dwa-trzy obsługujące najszersze spektrum klientów. W Polsce daje się zauważyć, że najcięższe holowniki to sektor sam w sobie i nie trzeba się na niego dodatkowo nastawiać. Gdy awarii ulegnie ciągnik z naczepą, to i tak trzeba użyć najcięższych holowników. Z drugiej strony, stawki z assistance wyhamowały pracę w najlżejszym sektorze do umownych 150 kilometrów. Złotym środkiem okazuje się obszar pomiędzy nimi, czyli średnie oraz duże pojazdy osobowe oraz auta dostawcze (także te z ładunkiem). To bardzo duży „kawałek tortu”, wymagający zdecydowanie większego taboru. 
Po drugie, w wielu regionach Polski wraz z poprawą infrastruktury drogowej zmalało zapotrzebowanie na usługi pomocy powypadkowej, zarówno co do częstotliwości, jak i liczby poszkodowanych pojazdów. W takiej sytuacji chyba lepiej użytkować pojazd zajmujący się assistance, pomocą powypadkową, usuwaniem samochodów na zlecenie urzędów i obsługą klientów biznesowych (pojazdy dostawcze, busy). Do takich zadań potrzeba czegoś bardziej wszechstronnego. Najlepiej żeby było to podwozie 12-15 ton dmc na niskich kołach, z żurawiem zakabinowym, „okularem” do pojazdów ciężarowych i sprzęgiem do przyczepy. Z uwagi na rynek niemiecki na targach dominowały właśnie takie pojazdy – ze stałą platformą i żurawiem do ewakuacji pojazdów osobowych (powypadkowych lub źle zaparkowanych) – taki mają tam standard. Zalet takich pojazdów jest wiele. Wygodniejsza kabina, zredukowane wymiary zewnętrzne (silnik pod kabiną to oszczędność nawet do 1,5 metra długości), większa moc, duża ładowność. Przykładem był DAF LF 230 z zabudową Tischer AL. 3500 z „widelcem” 3000. Aluminiowa platforma o ładowności 4420 kg weźmie na pokład nawet przeładowane ducato czy sprintera, nadal mieszcząc się w dmc 11 990 kg. 
Co ciekawe, część zwiedzających uważała nawet, że to i tak za mały pojazd, gdyż opłaty drogowe, pensja kierowcy z kategorią C, tachograf oraz zużycie paliwa sugerują opłacalność pojazdów o dmc nawet 18 ton, czyli graniczną dla pojazdów dwuosiowych. Tutaj przeszkodą jest jednak wysokie ogumienie, niepozwalające przewozić małych ciężarówek w skrajni drogowej. Problemem może też być nieopłacalność eksploatacyjna w stosunku do stawek za samochody mniejsze, ale akurat na to może być antidotum. 
Zakładając, że usługi holowania powyżej 150 km opłacane są z „kiesy” właściciela auta, to powinna pojawić się zażarta konkurencja o jak najniższe ceny. Z drugiej strony czeka Inspekcja Transportu Drogowego, „polująca” na 3,5-tonowych laweciarzy wychodzących poza swój sektor masowy. Planowane zmiany taryfikatora dla takich wykroczeń mają zwiększyć kary – domaga się tego środowisko profesjonalnych pomocy drogowych i transportowcy. Chodzi o uczciwą i bezpieczną konkurencję. W sumie może to mocno zmienić strukturę polskich pomocy drogowych i wymusić przymusowe przejście części z nich do wyższego sektora mas całkowitych. To oznacza wyższe stawki i zmianę podejścia do czasu realizacji zlecenia ograniczonego ustawą o czasie pracy kierowców. Na Zachodzie klienci przywykli już do takich standardów, czas na Polskę. 
Po trzecie, zmiany na samym rynku pracy mogą spowodować, że nastąpi powrót do przeszłości. Z powodu braku dobrych stawek, zmniejszenia się ilości pracy i tanich pracowników być może konieczne będzie zredukowanie personelu pomocy drogowej do właściciela i jego rodziny. Taki team może użytkować 2-3 pojazdy (np. dwa 6,5-tonowe i 15-tonowy) i zachować dużą sprawność operacyjną oraz finansową. Dlatego, w pewnej mierze, polskie profesjonalne pomoce drogowe znajdują się na historycznym zakręcie. Mentalnie dojrzewają do zdrowej sytuacji, w której liczą się profesjonalny sprzęt, jakość usługi i bezpieczeństwo.    

Grzegorz Teperek

GALERIA ZDJĘĆ

Optymalny pojazd dla szanującej przepisy firmy pomocy drogowej. Może on przewieźć dużą terenówkę czy samochód dostawczy. Tachograf zadba o to, aby kierowca zrobił to bezpiecznie. W tę stronę zmierza rynek
Pojazdy usuwające zanieczyszczenia olejowe w Niemczech to standard. Co musi się wydarzyć, aby w Polsce stało się podobnie?

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony