Lakiernictwo i blacharstwo

5 miesięcy temu  26.07.2017, ~ Administrator   

Naprawa aluminiowych paneli zewnętrznych – ze szkoleń specjalistów firmy C.T.S.

Technologia z zakresu prostowania, spawania elementów nośnych oraz poszyć zewnętrznych to jeden z ciekawszych modułów szkoleń w ofercie największego w Polsce Centrum Szkoleń Kadry Blacharskiej, jakie zorganizowano kilka tygodni temu dla pracowników sieci Mercedes-Benz. Produkcja aluminium jest bardzo energochłonna, co nie znaczy, że w warunkach warsztatowych odtworzenie takich elementów musi być pracochłonne.

Aluminium wykorzystywane jest w karoseriach jako elementy przykręcane (wzmocnienia zderzaków, maski, pokrywy bagażnika, drzwi), zyskując na znaczeniu przy kompletacji całościowych karoserii, czego sztandarowym przykładem jest Audi A8. Pokusa redukcji masy własnej pojazdów każe dziś coraz odważniej projektować elementy, które pod względem wytrzymałości dorównują blachom stalowym o wysokiej wytrzymałości. Czyste aluminium jest zbyt miękkie, aby mogło być stosowane do produkcji nadwozi. Dopiero po dodaniu magnezu (Mg), manganu (Mn) i krzemu (Si) uzyskuje się stop do produkcji blach o pożądanej charakterystyce i wytrzymałości ok. 400 MPa, co nie zmienia faktu, że niepożądanymi właściwościami takich, gdy pokusić się o naprawę w warsztatach blacharskich, pozostają: odporność na odkształcenia, przewodzenie ciepła, przewodnictwo elektryczne.
Stanowi to wystarczającą przesłankę do stosowania wysokiego reżimu prac, z czym wiąże się konieczność profesjonalnego przeszkolenia z zakresu obsługi dedykowanych urządzeń i narzędzi. Nie inna była intencja szkolenia „Naprawy poszyć aluminiowych”, jakie odbyło się w Sosnowcu (8 maja br.) w siedzibie spółki C.T.S., która jest generalnym przedstawicielem w Polsce firmy Car-O-Liner. Szkolenie rozpoczęło się od przywołania przepisów BHP. Te są wyśrubowane, ale to nic dziwnego – podczas naprawy karoserii aluminiowych, szlifowania i obróbki w tym samym pomieszczeniu, w którym naprawiamy karoserie stalowe (szlifowanie i obróbka), może dojść nawet do wybuchu. W wilgotnych pomieszczeniach szlifowane cząsteczki aluminium mogą... eksplodować!
– W przypadku obróbki mechanicznej aluminium bardzo szybko reaguje z tlenem atmosferycznym i tworzy natychmiast cienką, nieprzepuszczalną warstwę tlenku – podkreślał Toni Seidel, szef CSKB. – Z powodu niebezpieczeństwa powstania korozji stykowej na skutek zetknięcia opiłków stalowych oraz pyłu powstającego przy piłowaniu stalowych elementów należy odseparować miejsce napraw od sąsiednich obszarów warsztatu. Do obróbki elementów aluminiowych nigdy nie należy stosować narzędzi wykorzystywanych do obróbki blach stalowych i na odwrót.
Ponieważ w elektrochemicznym szeregu napięciowym aluminium jest stosunkowo „nieszlachetnym” metalem (~1,67 V), to jego zetknięcie się z metalem bardziej „szlachetnym”, np. ze stalą (~0,44 V), w połączeniu z elektrolitem (woda, wilgoć) niechybnie prowadzi do powstania korozji stykowej, przy czym to właśnie aluminium ulega owym destrukcyjnym procesom.

Metody prostowania blach aluminiowych
W przypadku napraw blach aluminiowych należy zasadniczo przywrócić oryginalny kształt powierzchni, stosując możliwe metody prostowania. Tylko niektóre nierówności, których nie można usunąć w sposób ekonomiczny żadną z metod prostowania, są wyrównywane przez naniesienie szpachlówki. Krótko mówiąc, różnego rodzaju wgniecenia można usunąć, stosując kombinacje metod prostowania.
Blachy aluminiowe przeważnie można naprawić, acz istotny wpływ na stosowane techniki mają grubość blachy (zwykle ok. 1,2 mm), wytrzymałość i odporność na odkształcenia. Dobre efekty dają techniki: prostowania od zewnątrz za pomocą przyspawanych śrub aluminiowych – dla większych uszkodzeń, rozpierania z użyciem drutów do usuwania wgniotek – co jest uzasadnioną metodą, gdy warstwa lakieru elementu nie jest uszkodzona. Prostowanie przez ogrzanie stanowi dość egzotyczną dziś metodę przywracania pierwotnego kształtu wytłoczek karoseryjnych, a też pole do popisu dla producentów nowatorskich urządzeń z dziedziny obróbki cieplnej aluminium, gdyż i tak nieodzowne będzie lakierowanie elementu, a naprawiana powierzchnia nadwozia jest wypukła do zewnątrz. 
Metoda ta okazuje się być coraz bardziej pożądana przy prostowaniu blach aluminiowych, a to ze względu na większą rozszerzalność pod wpływem ciepła oraz dosyć szybką utratę ciepła.
Aluminium – w przeciwieństwie do stali – pod wpływem temperatury nie zmienia barwy na powierzchni. Dlatego nie można wzrokowo rozpoznać stopnia ogrzania blachy. Dopiero w przypadku przegrzania widoczna jest zmiana struktury blachy na powierzchni, a poddanie takiej działaniu zbyt wysokiej temperatury często kwalifikuje element do wymiany. Aby tego uniknąć, temperatura nie może przekroczyć 400°C. Krótkotrwałe ogrzewanie miejsca naprawy bardzo wysoką temperaturą (temperatura płomienia około 1000°C) sprawia, że ciepło szybko „płynie” do sąsiednich obszarów, bo też aluminium znacznie lepiej przewodzi ciepło niż stal.
Aby zapobiec szybkiemu odpływowi ciepła, należy szybko i w sposób skoncentrowany ogrzewać naprawioną powierzchnię, co realizujemy przy spęczaniu np. palnikiem gazowym. 
– Nie można stosować elektrody węglowej czy miedzianej do spęczania blach aluminiowych, mając na uwadze ryzyko korozji stykowej – napominał Mariusz Bogacki, specjalista ds. szkoleń CSKB. – Ze względu na właściwości termiczne aluminium przy spęczaniu czynności należy znacznie szybciej wykonywać, niż ma to miejsce w przypadku blachy stalowej. Dlatego też przed przystąpieniem do napraw narzędzia do obróbki należy umieścić w zasięgu ręki.
Ze względu na szybką utratę ciepła istotnym warunkiem gwarantującym odpowiednie przeprowadzenie naprawy jest jak najszybsze osiągnięcie odpowiedniej temperatury obróbki. Z drugiej strony, fachowiec musi dbać, by nie ogrzać blachy nadmiernie. Krótko mówiąc, kontrola temperatury decyduje o powodzeniu napraw.

Nowatorskie metody spęczania aluminium
Rygorów koniecznych dla perfekcyjnej kontroli temperatury jest niemało. Podkreślmy, jak istotne jest ogrzanie, ale tylko miejscowe, powierzchni. Najlepsze rezultaty osiągniemy, skupiając ciepło wokół kratera wgniotki, pamiętając o sukcesywnym odprowadzaniu ciepła. W tym celu należy na początku usunąć ogrzaną warstwę lakieru za pomocą pilnika do nadwozia. Do tak naprawianej powierzchni (nieosłoniętej!) winniśmy stosować wyłącznie precyzyjne pilniki, ponieważ w przypadku aluminium istnieje szczególnie duże ryzyko zdjęcia warstwy materiału.
Dlatego też w przypadku blach aluminiowych spęczanie wykonujemy z użyciem młotka blacharskiego ze stali nierdzewnej (także: młotka aluminiowego lub drewnianego, ale już nie plastikowego, bo taki może skrywać sadzę), należy je powtarzać częściej i w krótszych odstępach czasu, niż to ma miejsce w przypadku blach stalowych. Skądinąd naprzemienność czy też kombinacja wspomnianych metod daje najlepsze rezultaty, najszybciej też zrealizujemy naprawę głębokich uszkodzeń.
Najciekawiej jawiła się prezentacja metody z użyciem urządzenia Alu T-Hotbox. To absolutna nowość w ofercie firmy Betag Innovation, rewolucjonizująca podejście do napraw małych i średnich szkód w aluminium. Kompaktowość urządzenia indukcyjnego to jedno. Opanowaniu pożądanej temperatury nagrzewanego miejsca napraw sprzyja szybki pomiar częstotliwości rezonansowej. Podczas szybkiego nagrzewania struktury molekularnej metalu odbywa się ściąganie sieci krystalicznej. I ponieważ naprężenie metalu jest skierowane do góry (na zewnątrz), wgniecenie jest prostowane. Urządzenie może być stosowane do naprawy tylko drobnych, łagodnych wgnieceń w tych miejscach karoserii, gdzie naprężenie metalu idzie w górę (do zewnątrz, a nie do wewnątrz). 
Wspomnieliśmy, jak istotny jest rygor naprzemiennych operacji – podgrzewania i prostowania. Urządzenie zaprojektowano do użytku profesjonalnego, dlatego dostępną moc można wybierać spośród następujących długości interwałowych: 0,5 s, 1 s, 2 s, 1,5 s, 2,5 s, 3 s, 4 s i nieskończoności. Odtąd urządzenie zapewnia proces ogrzewania automatycznie – impulsy cieplne generuje pióro, które dostawiamy do wgniecenia.
Prostowanie za pomocą młotka i podparcia drugostronnego jest przeprowadzane w prawie taki sam sposób w przypadku blach stalowych i aluminiowych. Jednak „prawie” robi różnicę.
– Obróbka zimnej blachy aluminiowej może szybko doprowadzić do utraty elastyczności i stwardnienia, dlatego też bardziej pracochłonne mechaniczne prostowanie (grubsze elementy z blachy i większe powierzchnie) należy wykonać przez ogrzewanie przy dokładnej kontroli temperatury – kontynuował Toni Seidel. – Idealną obróbkę blach aluminiowych można uzyskać, stosując młotek drewniany z podparciem drugostronnym. Bardzo miękki obuch młotka drewnianego gwarantuje, że prawdopodobieństwo niepożądanego rozciągnięcia blachy zostaje zredukowane do minimum, jednakże jego zastosowanie wymaga większej siły przy uderzaniu. Z tych też względów „prowadzenie” młotka jest inne niż dla blach stalowych.
Podczas szkolenia potwierdziły się przypuszczenia. Ponieważ blacha aluminiowa w stosunku do blachy stalowej (w odniesieniu do rozpierania) jest znacznie bardziej elastyczna, efekt sprężynowania zwrotnego jest również silniejszy. By temu przeciwdziałać, warto wyrobić sobie nawyk „dociskania” palcem rękojeści młotka, gdy tylko obuch uderzy w powierzchnię naprawianego elementu.

Tekst i fot. 
Rafał Dobrowolski

GALERIA ZDJĘĆ

Naprawa aluminiowych paneli zewnętrznych rozpoczyna się od przeszkolenia z zakresu BHP – obsługi dedykowanych urządzeń i narzędzi tylko w wydzielonej strefie. Z tego samego powodu warto zwrócić uwagę na połączenie śrubowe z gumowymi podkładkami (te mogą mieć sadzę w swej strukturze)
Najwięcej emocji wzbudziła prezentacja technik kontrolowania temperatury aluminium z użyciem najnowszych zdobyczy technologii spęczania (na zdjęciu urządzenie Alu T-Hotbox)
Reżim prac każe ogrzaną warstwę lakieru zedrzeć za pomocą pilnika, a operację podgrzewania aluminium realizować z naprzemiennym studzeniem naprawianej powierzchni (np. mokrą gąbką)
Reżim prac każe ogrzaną warstwę lakieru zedrzeć za pomocą pilnika, a operację podgrzewania aluminium realizować z naprzemiennym studzeniem naprawianej powierzchni (np. mokrą gąbką)
Doprowadzając uszkodzenie do fabrycznej wypukłości, warto wyrobić sobie nawyk „dociskania” palcem rękojeści młotka, gdy tylko obuch uderzy w powierzchnię naprawianego elementu

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony