Użytkownicy pojazdów po konwersji paliwa – szanse i bariery dla rozwoju rynku
ReklamaB1 - ogumienie - citexpo.com.cn

Instalacje gazowe

ponad rok temu  14.04.2017, ~ Administrator   

Użytkownicy pojazdów po konwersji paliwa – szanse i bariery dla rozwoju rynku

Samochód wyposażony w nowoczesną instalację jest rozwiązaniem ekologicznym, a w przypadku najnowszej instalacji Direct LiquiMax samochód nie zużywa benzyny – odpala od razu na gazie, co zapewnia dużo niższą emisję CO2 oraz cząstek stałych

Samochód wyposażony w nowoczesną instalację zasilania gazem jest rozwiązaniem ekologicznym. Nie obciąża środowiska z chwilą konwersji napędu. Potem? Bywa różnie, bo najsłabszym ogniwem jest zmotoryzowany, co niewątpliwie stanowi wodę na młyn przeciwników autogazu.

Według danych Polskiej Izby Gazu Płynnego wartość naszego rynku LPG stanowi zaledwie 5% wartości polskiego rynku paliw konwencjonalnych (ON i benzyny), acz pod względem cenowym autogaz nadal nie ma sobie równych. Tym bardziej zaskakujący wydawać się może fakt, że udział samochodów z instalacją gazową ciągle nie stanowi znacznej części na rodzimym rynku motoryzacyjnym. 
Co więcej, okazuje się, że bariery, jak np. niezbyt dynamicznie rozwijająca się infrastruktura tankująca czy obawy związane ze wzrostem akcyzy, nie są wcale kluczowe podczas podejmowania decyzji o instalacji autogazu. Czy więc pokusa montażu takiej instalacji wydaje się nader pewna wśród zmotoryzowanych?
Z jednej strony autogaz przydaje ekologiczności, bo samochodowe instalacje gazowe to nie tylko odczuwalna oszczędność w budżecie kierowcy. To także dbałość o zdrowie i środowisko naturalne. To zmniejszanie zawartości szkodliwych dla zdrowia substancji zawartych w spalinach (dwutlenek węgla ok. 15%, tlenku węgla ok. 20%, tlenków azotu, węglowodorów ok. 50%), wyeliminowanie ze spalin szkodliwego benzenu, związków ołowiu i siarczanów oraz opóźnianie zmian klimatycznych spowodowanych zanieczyszczeniem środowiska.
– Tym bardziej warto podkreślić, że w silnikach z wtryskiem bezpośrednim zasilanych najnowszymi instalacjami LPG ograniczamy emisję cząstek stałych nawet o 98%! – przekonuje Bartosz Czubała, dyrektor handlowy Prins Autogaz Sp. z o.o. – A przecież jest to jeden z głównych składników smogu, o którym ostatnio tak dużo się mówi. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że jeżdżąc niesprawnym samochodem, zwiększamy zanieczyszczenie powietrza, a przez to sami pogarszamy stan naszego zdrowia.
Z drugiej strony – przyznajmy, w wyniku zaniedbana czy daleko idącej oszczędności samochody na LPG przekraczają normy spalin nawet 3-krotnie! Dowodzą tego badania przeprowadzone przez zatroskanych smogiem (np. kilka tygodni temu w Krakowie – przyp. red.). Gdzie szukać źródeł takiego stanu rzeczy?
– Odpowiedź jest prosta, są to samochody, których stan techniczny często pozostawia wiele do życzenia – zastrzega Bartosz Czubała. – Zaniedbania w serwisowaniu mają decydujący wpływ na kondycję pracy silnika oraz na skład spalin. Silniki zasilane LPG wymagają takiej samej troski jak w przypadku każdego innego paliwa. Zły stan układów paliwowego i zapłonowego prowadzi do złego spalania, a co za tym idzie, parametry spalin nie mieszczą się w normach. Jeżeli silnik nie działa dobrze na benzynie, nie oczekujmy cudów podczas jazdy na gazie. 
Z naszej sondy wynika, że zdecydowana większość warsztatów montujących instalacje gazowe wychodzi z założenia, że przed zamontowaniem instalacji LPG silnik musi poprawnie pracować na benzynie. Bez tego efektem mogą być takie wyniki jak te w Krakowie. Z instalacją gazową jest jak ze zdrowiem – lepiej zapobiegać, niż leczyć. 

Strefy ekologiczne i sprawa smogowa
Wyraźnie mniejsza emisja szkodliwych związków do atmosfery sprawia, że auto na gaz może być traktowane jako element długofalowej polityki antysmogowej. Pojazdy na LPG i CNG nie emitują cząstek stałych do atmosfery oraz zapewniają kilkukrotnie mniejszą emisję zanieczyszczeń w stosunku do tradycyjnych paliw, takich jak benzyna czy diesel. Wspominamy o tym, bo decydujący wpływ na poprawność pracy instalacji oraz emisję spalin, oprócz serwisowania, ma poprawny dobór podzespołów, ich odpowiedni montaż oraz… regulacja! Bez spełnienia tych podstawowych zasad samochód może przysporzyć nam wielu problemów. Zaczynając od pogorszenia osiągów i kultury jego pracy, zwiększenia spalania, aż do kosztownej w naprawie usterki.
– Ekologiczny wymiar paliwa LPG można w łatwy sposób sprawdzić za pomocą warsztatowego analizatora spalin, dokonując pomiaru związków toksycznych w nich zawartych, np. zawartości CO, HC i NOx w spalinach, przy prawidłowo zamontowanej, skonfigurowanej oraz wyregulowanej instalacji gazowej są one znacznie niższe – mówi Tomasz Cybulko, dyrektor Centrum Badawczo-Rozwojowego firmy AC S.A., producenta instalacji autogaz marki STAG. – Z badania przeprowadzonego w warsztacie można również dowiedzieć się, że w LPG w ogóle nie występują związki siarki i ołowiu. Wynika to z faktu, że paliwa gazowe ich nie zawierają, w przeciwieństwie do benzyny, gdzie ołów dodawany jest m.in. w celu zwiększenia liczby oktanowej. 
Idzie dziś o to, by podnieść stawkę w grze i zmierzyć się z kulturą zmotoryzowanych. Warto zwrócić uwagę, że w wielu stolicach Europy oraz innych dużych miastach, m.in. Niemiec, Włoch, Hiszpanii czy Francji, władze wprowadzają zakaz wjazdu do centrów miast samochodów najbardziej zanieczyszczających środowisko (szczególnie ostatnio: dieslowskich).
– Nie dotyczy to ekologicznych samochodów napędzanych gazem, np. w Paryżu samochodami na gaz można jeździć we wszystkich strefach miasta i we wszystkie dni, nawet po ogłoszeniu alarmów smogowych, czyli podwyższonego poziomu zanieczyszczenia w powietrzu – podkreśla Katarzyna Rutkowska, prezes firmy AC S.A.
Jaki jest więc zmotoryzowany – przed podjęciem decyzji o konwersji napędu, skoro o kulturze tak zmotoryzowanych mowa?

Wypadki najświeższe i „nieświeże”
W roku 2015 sprowadzono do Polski 783 tys. samochodów używanych i sprzedano 354 tys. aut nowych. Tylko do lipca 2016 r. w kraju zarejestrowano prawie 534 tys. używanych aut z importu. W pierwszym półroczu ubiegłego roku fala klientów ze swoimi samochodami wręcz zalała warsztaty na skalę dotąd niespotykaną. 
W jakiejś mierze działania obecnego rządu – likwidacja opłaty recyklingowej, a przede wszystkim redystrybucja określonych środków finansowych bezpośrednio do obywateli w ramach programu 500+ – przełożyły się na większą liczbę kupowanych samochodów, częstsze podróże i większy popyt na konwersję konwencjonalnych napędów. Jaki ma to związek z warsztatami na rynku autogazowym?
– Obawy przed nowelą podatku akcyzowego dodatkowo wzmogły zainteresowanie pojazdami z silnikami o mniejszej pojemności, a więc z silnikami benzynowymi i bodaj po raz pierwszy warsztaty takie jak nasz miały okazję zetknąć się z technologią LPG z krajów zachodnich UE w tak dużej skali – dodaje Marek Radoszyn, współwłaściciel warsztatu Fugazi Autogaz i Autoserwis z Krakowa. – Otóż po dziś dzień musimy się zmagać z „plagą” instalacji montowanych głównie w Niemczech, w dodatku w okresie największego boomu, bo z lat 2006/07. To o tyle istotne, że „poprawiamy” po naszych rodakach, którzy w owym czasie mieli przecież ambicję skorzystać z niesamowitego popytu wśród niemieckich zmotoryzowanych na tańsze usługi instalacji LPG i wielu z nich po prostu zakładało filię swych warsztatów za Odrą. A propos, instalacje montowane przez niemieckich fachowców okazują się trudniejsze dziś, bo mści się kodowanie strojenia centralek. W Małopolsce pojawia się też sporo bardzo egzotycznych dla nas instalacji, bo rodem z Turcji. Krótko mówiąc – rośnie udział zmotoryzowanych, którzy już instalację posiadają i chcą ją w naszym warsztacie unowocześnić, wymienić lub po prostu naprawić. W tym kontekście warto przywołać najświeższe badanie, jakie przeprowadzili naukowcy na krakowskich zmotoryzowanych, a które dowiodły, jak bardzo normy spalin przekraczają auta zagazowane. To oczywiście skutek zaniedbań, źle pojętej oszczędności zmotoryzowanych i realiów parku pojazdów w Polsce. Otóż na potrzeby konwersji w ogromnej mierze trafiają na warsztat silniki już mocno wypracowane, wyeksploatowane, więc siłą rzeczy poziom toksycznych związków w spalinach będzie już nie do „opanowania”. To temat na osobną dyskusję. Przestały nas już dziwić pojazdy, w których wycięto katalizator lub w miejsce starego włożono nowy, tyle że maskujący, bo za kwotę kilkuset zł.

Ekonomika kierowcy vs. zarobek warsztatu
Z badania przeprowadzonego w roku 2014 przez instytut badawczy Mands Badania Rynku i Opinii na zlecenie firmy doradczo-analitycznej Information Market SA wynika, że wśród badanych najwięcej obaw wywołuje kwestia bezpieczeństwa, jako drugi z kolei został wskazany właśnie aspekt finansowy. W dalszej kolejności wymienianych powodów znalazły się: aspekty ekonomiczne (9,8%), niedogodności wynikające z zamontowania instalacji (6,8%) i posiadanie silnika typu diesel (6,1%). Co ciekawe, jedynie 1,5% badanych wskazało ten powód jako przeszkodę w instalacji autogazu.
– Dziś aż 9 na 10 kierowców wymaga od montażysty LPG, by po zamontowaniu zbiornika w miejscu koła zapasowego podłoga w przestrzeni bagażnika była idealnie płaska – mówi Marek Radoszyn. – Pierwszorzędne znaczenie dla zdecydowanej większości ma estetyka, a tylko dla fanów dalekich wojaży wakacyjnych czy urlopowych priorytetem jest jak największa pojemność zbiornika, by tym sposobem maksymalnie wydłużyć autonomię jazdy na autogazie. 
Czy i jak sprawić, by zarobek warsztatu nie kończył się z chwilą montażu instalacji? Jak przywiązać klienta, a przede wszystkim – Jak dowieść, że wydatki poniesione na potrzeby regulacji i przeglądu (wymiana filtrów!) to lepsza decyzja niż wizyta w warsztacie, bo instalacja niedomaga? W pierwszym rzędzie myślimy oczywiście o zdobyczach tak pożądanych przez młode pokolenie zmotoryzowanych – powiadamianie via internet, np. o zbliżającym się terminie wymiany filtrów. Trudno tu przecenić walory polskiej myśli technicznej, bo też dźwiękowe sygnalizatory – brzęczek aktywuje się z chwilą włączenia bądź wyłączenia stacyjki – zadebiutowały kilka lat temu w instalacjach marki STAG, by krótko potem stać się standardem, oddającym niebywałe przysługi w dziedzinie przestrzegania reżimu zalecanych wizyt w warsztatach LPG. Jakie inne rozwiązania przyjęły warsztaty LPG, by klient gościł co 10-15 tys. km przebiegu?
– Póki co stawiamy na mechanikę pojazdową – ta powstała jako osobny oddział w firmie, bo oddelegowaliśmy na potrzeby takich usług osobną grupę fachowców, by w ten sposób zachować ciągłość usług montażu i regulacji instalacji LPG – prezentuje wdrożone metody Marek Radoszyn. – Skądinąd byliśmy w regionie małopolskim pionierami takiej dywersyfikacji usług, czerpiąc naukę niejako z doświadczeń nad układami drugiej generacji. W czasach przemożnej dominacji takich nie było oczywiście jakichkolwiek szkoleń, więc eksperymentowaliśmy ze „strzelającymi gaźnikami”, szukając na własną rękę powodów niedomagań, którymi okazywały się być niesprawne układy elektryczne pojazdów. Niekoniecznie mieliśmy czas, by wymieniać aparat zapłonowy czy regulować zawory, więc odsyłaliśmy swych klientów do innych warsztatów. Kierowcy tacy z celną diagnozą stanowili łakomy kąsek dla warsztatów mechaniki czy elektryki pojazdowej. Dziś myślimy o kolejnych usługach, by gościć klientów – serwisie klimatyzacji i wulkanizacji.
Czy zatem z przyrostem konwersji pojazdów idzie w parze wzrost liczby wizyt w warsztatach? Niestety, w przypadku LPG pierwszą ofiarą pokusy oszczędzania bywa stan środowiska naturalnego.
– Regulacje wykonywane gdzieś na parkingach, wymiana podzespołów na zamienniki o innych parametrach – te i podobne, chałupnicze metody niechybnie prowadzą do problemów i właśnie stąd najczęściej biorą się późniejsi przeciwnicy gazu, obwiniający instalację za powstałe uszkodzenia, wskazujący ją jako źródło problemów z samochodem – ocenia dyrektor handlowy Prins Autogaz Sp. z o.o. – Dlatego nasza najnowsza instalacja DLM nie dopuszcza jakiejkolwiek regulacji. Program jest dedykowany pod konkretny model i kod silnika. Pozwala to ograniczyć możliwość ingerencji w parametry i uniknąć późniejszych problemów z ewentualnymi usterkami.
Pomijając powyższe, nadal dużym problemem jest obsługa instalacji przez osoby bez niezbędnej wiedzy i doświadczenia. 

Rafał Dobrowolski
Fot. Materiały firm: Prins Autogaz Sp. z o.o., Fugazi Autogaz i Autoserwis

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony