Finanse

Warto wiedzieć

1 godzin temu  28.08.2026, ~ Michał Żak - ,   Czas czytania 7 minut

Aftermarket w Polsce pod lupą wierzycieli
Strona 1 z 2

Stabilna kondycja finansowa firm działających na rynku aftermarket wynika z nieprzerwanie wysokiego popytu wewnętrznego na usługi naprawcze. O ile jednak warsztaty zmniejszyły swoje zaległości płatnicze, to niepokojąc rosną zaległości finansowe producentów części motoryzacyjnych. To efekt presji cenowej azjatyckich dostawców. W 2025 roku z europejskiego przemysłu do Chin odpłynęło 87 mld euro wartości dodanej, z czego 11,4 mld euro przypada na polską gospodarkę. Zagrożonych może być nawet 45 tys. miejsc pracy w Polsce, między innymi w sektorze baterii i części motoryzacyjnych. 

Polska motoryzacja jedzie dziś na dwóch różnych biegach. Najnowsze dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i informacje o opóźnionych zobowiązaniach kredytowych z BIK pokazują, że dealerzy i warsztaty stabilizują swoją sytuację finansową, ale producenci części motoryzacyjnych zmagają się z narastającymi problemami płynnościowymi. Ich zaległości płatnicze wzrosły w ciągu roku o 15,4 proc. do 310,7 mln zł. 
Tempo wzrostu przeterminowanego zadłużenia w handlu i serwisach wyraźnie wyhamowało, a w części segmentów spadła nawet liczba nierzetelnych dłużników. Dane sugerują, że polska motoryzacja coraz wyraźniej dzieli się na dwa światy: produkcję, która coraz mocniej odczuwa presję płynącą z zagranicznych rynków oraz handel i usługi, które korzystają z utrzymującego się popytu na pojazdy i finansowanie inwestycji wg ostatnich danych ZPL.

Automotive to jeden z największych sektorów przemysłowych w Polsce. W 2025 roku wartość produkcji sprzedanej pojazdów, przyczep i naczep wzrosła o 2,9 proc., do 226,7 mld zł. Zatrudnienie spada już szósty kwartał z rzędu, choć pół roku temu sektor wciąż dawał pracę blisko 198 tys. osób. Eksport branży zmniejszył się w 2025 r. o 3,73 proc., do 43,8 mld euro i jest drugi rok z rzędu na minusie. Rosnąca produkcja przy spadającym eksporcie i zatrudnieniu to pierwszy sygnał rozjazdu w branży.

Przeterminowany dług w produkcji nie spada

Analiza danych z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i informacji o opóźnieniach zobowiązań kredytowych w BIK z ostatnich czterech lat pokazuje wyraźną koncentrację problemów płatniczych w jednym obszarze sektora motoryzacyjnego. Zaległości producentów pojazdów, przyczep i naczep (PKD 29) wzrosły od czerwca 2023 do czerwca 2026 ponad pięciokrotnie, z 62,7 mln zł do 344,5 mln zł. Za zdecydowaną większość tego przyrostu odpowiada segment producentów części i akcesoriów (PKD 293): do 2024 roku generował mniej niż 40 proc. zaległości całego PKD 29 (23,7 mln zł), a w 2025 i 2026 roku już ponad 90 proc. (269,2 mln zł z 300,9 mln zł i 310,7 mln zł z 344,5 mln zł). Wzrost zaległości w produkcji pojazdów to w praktyce wzrost zaległości w jednym podsegmencie: produkcji części.

Zmianę widać też w rozkładzie zaległości. W całym PKD 29 udział nierzetelnych dłużników konsekwentnie rośnie, z 5,6 proc. w 2023 roku do 6,4 proc. w 2026. Jeszcze wyraźniej wartość ta zwiększa się w produkcji pojazdów (PKD 291, z 9,2 do 12,2 proc.) i nadwozi (PKD 292, z 7,6 do 9,1 proc.). W produkcji części (PKD 293), która generuje zdecydowaną większość zaległości, udział dłużników wrócił w 2026 roku do poziomu sprzed czterech lat: 4,0 proc., mimo że kwota zaległości w tym czasie wzrosła kilkukrotnie. Rok temu skok zaległości w tym segmencie można było wiązać z jednorazowym zdarzeniem, prawdopodobnie upadłością lub restrukturyzacją jednego z większych podmiotów. Obecne dane wskazują jednak na coś bardziej trwałego: poziom zaległości nie wrócił do wcześniejszej wartości i nadal rośnie.
- W przypadku producentów części i akcesoriów motoryzacyjnych obserwujemy zjawisko, które powinno zwrócić uwagę branży. Mimo że odsetek przedsiębiorstw z problemami płatniczymi wrócił do poziomu sprzed kilku lat, wartość zaległości nadal dynamicznie rośnie. Oznacza to, że problemy nie rozprzestrzeniają się na coraz większą liczbę firm, lecz koncentrują się w grupie podmiotów, które od dłuższego czasu zmagają się z trudnościami finansowymi. Dalszy wzrost zadłużenia sugeruje, że nie mamy już do czynienia z efektem pojedynczych zdarzeń, ale z utrwalającą się presją finansową w tej części sektora motoryzacyjnego - komentuje Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Handel i usługi motoryzacyjne stopniowo odzyskują równowagę

W pozostałych segmentach rynku motoryzacyjnego sytuacja wygląda znacznie stabilniej. Zaległości płatnicze całego handlu i naprawy pojazdów (PKD 45) wyniosły na koniec czerwca 2026 roku 1,22 mld zł. Wartość ta wzrosła w latach 2023-2026 o 7,22 proc., przy czym tempo wzrostu systematycznie zmienia się: +5,11 proc. w 2023-2024, +1,45 proc. w 2024-2025 i zaledwie +0,55 proc. w okresie 2025-2026. Podobny trend widać w sprzedaży pojazdów (PKD 451), gdzie po wcześniejszym wzroście zaległości dynamika zadłużenia wyraźnie wyhamowała, z 7,68 proc. w okresie 2023-2024 do jedynie 1,27 proc. w ostatnim roku. Jeszcze lepiej prezentuje się segment sprzedaży części (PKD 453), w którym po okresowych wahaniach łączna wartość zaległości jest obecnie o 16,7 proc. niższa niż cztery lata temu. 

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony