Pokładowy żuraw pozwala zabrać na wyjazd do awarii niezbędny sprzęt bez wysiłku
Oczywiście do góry nogami
Australia oprócz określenia „kraj kangurów” ma jeszcze jedno, klasyczne: Antypody, czyli miejsce znajdujące się umownie pod naszymi stopami – coś do góry nogami z naszego punktu widzenia. Antypodycznymi można też nazwać tamtejsze mobilne warsztaty – zbudowane inaczej niż w Europie.
Odmienność australijskich pojazdów serwisowych to nie fanaberia ani różnica w kulturze pracy, lecz efekt klimatu oraz ogromnego pragmatyzmu mieszkańców tego kontynentu. W cenie są prostota, niezawodność, jakość oraz powtarzalność sprawdzonych rozwiązań. Co równie ważne, otwartość Australijczyków nie stoi w sprzeczności z tradycją, którą – jako młody naród – pielęgnują także w dziedzinie mobilnych warsztatów. Jakie są tamtejsze serwisy na kółkach?
Ryt australijski
...

Pełna treść artykułu dostępna jest tylko dla zalogowanych prenumeratorów Nowoczesnego Warsztatu.
Możesz odblokować dostęp poniżej lub zalogować się na stronie nowoczesnywarsztat.pl i ponownie przejść do tego artykułu.





Komentarze (0)