Warto wiedzieć

2 miesiące temu  07.08.2018, ~ Bartłomiej Ryś   

Branża o rozwoju infrastruktury ładowania. Dużo uwag
Strona 1 z 2

Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych przedstawiło uwagi branży elektromobilności do projektu rozporządzenia w sprawie wymagań technicznych dla stacji ładowania samochodów elektrycznych. Niektóre zapisy budzą wątpliwości PSPA. 

Projekt rozporządzenia został skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych 19 lipca br. Jest wykonaniem upoważnienia ustawowego wskazanego w art. 17 ust. 1 ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która weszła w życie 22 lutego br. Rozporządzenie określa m.in. szczegółowe wymagania techniczne stacji, w tym kwestie związane z bezpieczeństwem ich eksploatacji, naprawami i modernizacją. Wskazuje ponadto rodzaje badań Urzędu Dozoru Technicznego, którym podlegają stacje oraz wysokość opłat w tym zakresie. 

- PSPA integruje firmy z wielu branż, m.in. paliwowej, energetycznej, motoryzacyjnej, transportowej i infrastrukturalnej, w tym producentów ładowarek i operatorów stacji, a także instytucje finansowe, które tworzą podstawowy łańcuch wartości sektora elektromobilności. Mamy pełny obraz sytuacji na rynku. Dzięki temu, w ramach realizowanych konsultacji, przedstawiamy kompleksowe stanowisko – mówi Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. 

Uwagi do rozporządzenia zostały przekazane Ministerstwu Energii. Wśród nich znalazły się propozycje usunięcia niektórych regulacji ze względu na brak ich wymagania w aktualnie obowiązujących normach i przepisach, np. wymóg stosowania wyłącznika różnicowoprądowego o znamionowym prądzie nie przekraczającym 30mA. PSPA zaproponowało także nowe zapisy, w tym m.in. o tym, że punkty i stacje ładowania mogą być zasilane z osobnych przyłączy, jak również z istniejącego przyłącza stacji paliw czy innych obiektów budowlanych.

- Nie jest także możliwe, ze względów bezpieczeństwa, dostarczenie UDT, bądź jakiemukolwiek innemu podmiotowi spoza autoryzowanego serwisu, dokładnego opisu dot. przeglądów, napraw i usuwania usterek stacji – mówi Maciej Mazur z PSPA. 

Przedstawiciele sektora wskazali także na konieczność umieszczania na tabliczkach znamionowych informacji o obsługiwanych typach złączy, a tego producenci punktów nie robią. Kwestią podnoszoną przez całą branżę była także wysokość opłat za badania UDT.

- Opłaty są za wysokie i mogą stanowić barierę rozwoju infrastruktury ładowania. W szczególności dotyczy to stacji ładowania normalnej mocy, w przypadku których koszty te stanowić będą istotną część nakładów inwestycyjnych. Brak rozróżnienia na punkty o normalnej mocy na prąd przemienny oraz punkty o dużej mocy na prąd stały powoduje, że w pierwszym przypadku koszt badania może równać się kosztowi urządzenia – dodaje Maciej Mazur.

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 1
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony