Wydarzenia

ponad rok temu  09.12.2016, ~ Bartłomiej Ryś - ,   Czas czytania 6 minut

Burzliwie i kontrowersyjnie na XI Dyskusyjnym Forum Ubezpieczeń komunikacyjnych
Strona 1 z 2

We wtorek 6 grudnia odbyła się XI edycja Dyskusyjnego Forum Ubezpieczeń Komunikacyjnych, organizowanego przez Polską Izbę Motoryzacji. W spotkaniu udział wzięło ponad 200 osób z sektora napraw powypadkowych – głównie przedstawicieli serwisów blacharsko – lakierniczych, instytucji jak: KNF, PIU, RF oraz rzeczoznawców niezależnych, których rola w procesie likwidacji szkód komunikacyjnych jest wykorzystywane nie do końca zgodnie z przeznaczeniem i potrzebami.

Wśród aktywnych panelistów i prelegentów z pewnością zabrakło przedstawicieli towarzystw ubezpieczeniowych oraz ich reprezentanta – PIU (Polskiej Izby Ubezpieczeń). Co istotne obecni byli na sali wśród uczestników, jednak nikt nie zechciał zabrać głosu w dyskusjach i odpowiedzieć na zarzuty stawiane przez salę. Zapewne emocjonalne wystąpienia nie zachęcały do ujawniania się i odpierania ataków.

Stąd też wniosek jaki nasunął się już na początku Forum: potrzeba ustawowego uregulowania zasad rozliczeń szkód komunikacyjnych, ponieważ nie ma woli ze strony firm ubezpieczeniowych na podjęcie rękawicy i wspólnych prac nad relacjami biznesowymi przy tzw. okrągłym stole.

Tym bardziej, że była to już XI edycja tego branżowego spotkania i jedyny efekt jaki jest widoczny to coraz silniej słyszalny głos niezależnych rzeczoznawców i firm blacharsko – lakierniczych. Czy zechce unormować to w końcu administracja państwowa, w tym m.in. ministerstwo finansów, już kolejnego z resztą Rządu RP, który zapewnia że problem dostrzega ale nie podejmuje żadnych działań? Wydaje się, że nieprędko ponieważ w tym roku zabrakło, mimo zaproszeń i monitów, przedstawiciela resortu ministra Morawieckiego.

Tegoroczne Forum było tematycznie szeroko rozbudowane a każdy z poruszanych aspektów stanowił temat na oddzielne branżowe spotkania, które systematycznie będą się odbywały w roku 2017.

Nie jest przecież tajemnicą, że wszyscy uczestnicy Forum (a raczej prawie wszyscy) chcą normalności na rynku ubezpieczeniowym, poprawy relacji między towarzystwami ubezpieczeniowymi a serwisami blacharsko – lakierniczymi.

Od lat, czy to wspólnie (mimo, że najczęściej doraźnie), czy każdy na własną rękę próbuje zainteresować problematyką administrację państwową, poszczególne rządy, właściwe resorty, etc. Efekt – o zgrozo –  jest taki, że dzisiaj problemy są nadal aktualne.

Straty budżetu, straty serwisu

W mijającym roku Polska Izba Motoryzacji oraz inne stowarzyszenia branżowe na spotkaniach w ministerstwie finansów przedstawiały skutki zaniżania wycen szkód komunikacyjnych, z których wynikało że łączna strata dla budżetu tym spowodowana wynosi 477 mln zł!!! Na to są dowodowe wyliczenia. Póki co cisza ze strony MF mimo, że zainteresowanie zostało wyrażone. Branża nadal jednak liczy na efekty poprzez działanie ministerstwa w obszarze wyliczeń kosztorysowych mimo, że proces myślowy w tym przypadku może być długi. Ważne aby był efektywny.

Dlatego celów XI edycji Forum 2016 było z pewnością kilka. Główny jednak (i to nie tylko tego spotkania) to chęć dążenia do działań transparentnych całego łańcucha graczy w rynku ubezpieczeniowym, w tym klientów również. Przedstawiciele organizatora – Polskiej Izby Motoryzacji – nie występowali jedynie w roli Izby. Spotkanie zostało zorganizowane  przy dużym zaangażowaniu ludzi z branży, również obecnych na sali. Było to spotkanie branżowe, sektorowe służące m.in. temu aby bolączki ponownie zebrać i usystematyzować.

Dlatego na początku określone zostały zasady Forum, z których wynikało, że pomijane będą pytania/ sugestie ogólnie znane, często już omawiane i drążące niemalże wszystkich uczestników w rodzaju: kto komu płaci a komu nie płaci czy też samochody zastępcze, stawki roboczogodziny, etc. Jednak wszystkie tego rodzaju pytania, sugestie wpisywane były przez uczestników do zeszytu „problemów i sugestii” krążącego po sali.

Petycja do UOKiK

Ważnym elementem spotkania było podpisywanie przez firmy blacharsko – lakiernicze (i nie tylko) petycji skierowanej do prezesa UOKiK (pełna treść TUTAJ) dotyczącej zwrócenia szczególnej uwagi na manipulację kosztorysami napraw powypadkowych w zakresie wartości materiałów lakierniczych, w tym wprowadzenia do koszyka materiałów lakierniczych produktu firmy Novol. Co ważne: od ponad 20 lat metoda wyliczania kosztów lakierowania i materiałów lakierniczych wg. AZT jest najbardziej popularna w Polsce, ale nigdy nie zdarzyło się, aby bez uzasadnienia i zaakceptowania przyczyny, dostawca narzędzia kalkulacyjnego wprowadził zmiany. Zasadność takiej decyzji budzi wątpliwość szczególnie w kontekście utrzymania cen przez wszystkich wiodących dostawców lakierów (BASF, AXALTA, AKZONOBEL, PPG Refinish) od lutego 2016r.

Dezintegracja środowiska warsztatowego

Obserwując kierunki dyskusji, sposoby rozmów i rozpiętość problemów, w tym samym stopniu widoczna była dezintegracja środowiska warsztatowego co równoczesna potrzeba i sens jego zintegrowania. Wszystko w celu poprawy rentowności warsztatów mówiąc ogólnie ale przede wszystkim unormowania sytuacji w relacjach, w tym rozliczeniach między wszystkimi graczami związanymi ze szkodami komunikacyjnymi. Nikt niczego za te podmioty nie załatwi a podejmowanie działalności unormowania rynku „na własną rękę” jest jak głos wołającego na puszczy. Podczas Forum z sali padały sugestie a niekiedy nieprzemyślane, wynikające z niedoinformowania okrzyki, „…że może Izba….!?”. Oczywiście – Izba jak najbardziej tak, ale czy też w pojedynkę? Przecież Polska Izba Motoryzacji nie jest żadną instytucją państwową a samofinansującą się organizacją branżową, ściślej motoryzacyjną, powołaną ponad 20 lat temu przez właścicieli różnych firm motoryzacyjnych. Serwisowych również. Izba ma za zadanie wzmacniać głos i działać w imieniu całej branży motoryzacyjnej oraz jej sektorów. Osiągnięcie tego celu wiąże się (i zależy) od stopnia zaangażowania samych przedsiębiorców z różnych sektorów. Przedsiębiorców, którzy mają wiedzę, doświadczenia i są w stanie w sposób cywilizowany artykułować swoje bolączki. W efekcie przyciągnąć rozproszony sektor warsztatowy tworząc z niego silną grupę wpływu i nacisku na media, partnerów biznesowych i w efekcie administrację państwową. Bez takiego wsparcia, takich działań i czynnego uczestnictwa Izba traci swój impet. Dlatego Izba bez zaplecza jest tylko słowem. Może warto zatem w przypadku serwisów i rzeczoznawców niezależnych aby i w tym obszarze słowo stało się ciałem?

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony