Części i regeneracja

ponad rok temu  28.05.2013, ~ Administrator - ,   Czas czytania 4 minuty

Co dalej z GVO

Rozmowa z Alfredem Franke, prezesem Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

- Już drugi rok trwa w Polsce Kampania Prawo do Naprawy. Jak podsumowałby Pan miniony rok dla Kampanii?

Należy pamiętać, iż Kampania Prawo do Naprawy nie jest prowadzona tylko w Polsce. Jest to ogólnoeuropejska akcja prowadzona w wielu krajach Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o działania polskiej Koalicji, to rozpoczęły się oficjalnie 24 czerwca 2008 r. na zorganizowanym w Warszawie śniadaniu prasowym. Od tego czasu ukierunkowane są one przede wszystkim na poinformowanie o problemie wszystkich, których dotyczy rozporządzenie GVO – ponad 15 milionów kierowców, przedstawicieli niezależnego rynku oraz producentów części motoryzacyjnych i urządzeń warsztatowych. Podejmowaliśmy wysiłki, aby zainteresować dziennikarzy problemem związanym z możliwością ewentualnego wygaśnięcia obowiązywania rozporządzenia GVO. Poprzez różne akcje, wywiady i spotkania Kampania Prawo do Naprawy często pojawiała się w mediach. Dzięki temu mogliśmy z naszym przekazem dotrzeć do wielu odbiorców. Nasze działania opierały się również na spotkaniach z decydentami, którzy będą mieli realny wpływ na dalsze losy rozporządzenia. Wielokrotnie osobiście, jako koordynator akcji w Polsce, spotykałem się z przedstawicielami Europarlamentu, by szczegółowo wyjaśnić im problem związany z GVO. Miniony rok to także szereg odbytych spotkań z politykami oraz urzędnikami w Polsce, którzy również będą mieli wpływ na dalszy kształt rozporządzenia.



Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

- Wspomniał Pan, iż problem dotyczy ponad 15 milionów kierowców w Polsce. Czy również oni mogą zadecydować o losach GVO?
Oczywiście, każdy kierowca, który chce zachować wolność wyboru miejsca, gdzie będzie naprawiał swój samochód, może podpisać się pod petycją skierowaną do Komisji Europejskiej z wnioskiem utrzymania obowiązujących przepisów rozporządzenia GVO. Petycję można podpisać na stronie www.r2rc.pl. Liczba głosów będzie miała duże znaczenie, ponieważ zostaną one przekazane decydentom.

- Dlaczego GVO jest tak ważne, że w jego obronie powołuje się ogólnoeuropejską Koalicję?
Przepisy zawarte w rozporządzeniu GVO mają znaczenie nie tylko dla niezależnego rynku motoryzacyjnego. Wielokrotnie podkreślaliśmy takie jego aspekty jak wpływ na gospodarkę, bezrobocie, ochronę środowiska, stan bezpieczeństwa na drogach, prawo do konkurencyjnego działania firm, wolność konsumenckiego wyboru. Dla każdego kraju są one równie ważne, zwłaszcza w dobie kryzysu gospodarczego. Dlatego chciałbym zaapelować do decydentów o zaangażowanie się w działania mające na celu przekonanie Komisji Europejskiej, że przedłużenie rozporządzenia GVO lub stworzenie na jego bazie nowego prawa, będzie korzystne nie tylko dla rynku motoryzacyjnego. Wolna i uczciwa konkurencja, której broni GVO, to wzbudzanie popytu - jednego z najważniejszych czynników mogących ograniczyć skalę kryzysu.

- Wiele Państwo mówicie o dostępie do danych technicznych. Może Pan wyjaśnić, dlaczego ten problem jest tak ważny?
Niedrogie usługi posprzedażowe zależą od tego, czy niezależne wielomarkowe warsztaty będą mogły skutecznie konkurować z sieciami producentów samochodów, a to z kolei uzależnione jest od równego (nie dyskryminacyjnego) dostępu do części zamiennych, wielomarkowych narzędzi, urządzeń do pomiaru, jak również do informacji technicznych i szkoleń. Brak dostępu do informacji technicznej spowoduje niemożność wykonania niektórych napraw w warsztatach niezależnych, natomiast stacjom kontroli pojazdów uniemożliwi prawidłową ocenę stanu technicznego pojazdu. Spowoduje to utratę klientów w warsztatach, a w konsekwencji przełoży się na redukcję zatrudnienia czy nawet zamknięcie firmy. Natomiast dopuszczenie przez SKP do ruchu nieprawidłowo sprawdzonych samochodów skutkować może zagrożeniem dla bezpieczeństwa na drogach.

- Rozporządzenie wygasa w maju 2010 roku, pozostało jeszcze dużo czasu. Dlaczego Kampania Prawo do Naprawy działa już od prawie roku tak aktywnie?
Choć rozporządzenie wygasa w 2010 roku, to już w maju bieżącego roku Komisja Europejska powinna podjąć decyzję co do jego dalszych losów, aby zdążyć z procesem legislacyjnym. W przypadku opóźnienia tego procesu, powstanie czasowa luka prawna narażająca 665 tysięcy europejskich małych i średnich firm na poważne kłopoty (w Polsce zagrożonych jest 28 tysięcy firm). Jak pokazują dotychczasowe doświadczenia, proces legislacyjny nie jest sprawą prostą, zwykle trwa miesiącami, a nawet latami. Rozpoczyna się on w Komisji Europejskiej, a następnie przechodzi do Parlamentu i ostatecznie trafia do Rady Unii Europejskiej. W tym przypadku dla nas najważniejszy moment to jednak maj tego roku, kiedy rozporządzeniem zajmie się Komisja Europejska.

- Czy może Pan zdradzić, jakie działania Koalicja planuje na bieżący rok?
Wiele w tej kwestii zależy od tego, co wydarzy się w maju. Na pewno w dalszym ciągu będziemy prowadzić działania informacyjne. Już w marcu zamierzamy zorganizować, wzorem roku poprzedniego, manifestacje w obronie przepisów zawartych w GVO. Pozostałych planów na tym etapie nie chciałbym ujawniać.

- Czego życzyłby Pan Koalicji oraz wszystkim, których dotyczy rozporządzenie GVO?
Życzę przede wszystkim utrzymania korzystnych rozwiązań, obecnie zawartych w rozporządzeniu GVO, gdyż w czasach kryzysu może ono mieć istotny wpływ na budżet nie tylko gospodarstw domowych, ale także całego kraju. Koalicji życzyłbym wytrwania i motywacji w dążeniu do celu oraz satysfakcji po jego osiągnięciu.
B1 - prenumerata NW podstrony

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony