Flagowym produktem firmy Carly jest aplikacja mobilna współpracująca z dedykowanym skanerem OBD, pozwalająca w prosty sposób przeprowadzić diagnostykę samochodu, monitorować jego stan techniczny oraz uzyskać informacje wspierające decyzje dotyczące napraw, zakupu lub sprzedaży auta. Inżynierowie zebrali w ten sposób dane diagnostyczne z ponad 200 tys. aut hybrydowych. Okazuje się, że odsetek pojazdów, w których wykryto błędy krytyczne, nie przekroczył 7 proc.
W sierpniu 2026 roku w Polsce zarejestrowano 26 952 nowe samochody hybrydowe HEV, MHEV i PHEV. Oznacza to, że odpowiadały one za 58,7 proc. wszystkich rejestracji nowych samochodów osobowych. Wraz z rosnącą popularnością tego rodzaju napędu coraz większego znaczenia nabiera kondycja techniczna pojazdu. Analiza ponad 200 tys. sesji diagnostycznych Carly pokazuje, że odsetek samochodów z wykrytymi błędami krytycznymi może znacząco różnić się w zależności od marki.
Hybrydy stały się jednym z najpopularniejszych wyborów polskich kierowców. W samym sierpniu zarejestrowano 11 796 klasycznych hybryd HEV, 10 581 miękkich hybryd MHEV oraz 4 575 hybryd plug-in. Łącznie liczba samochodów wyniosła 26 952, czyli około 58,7 proc. z wszystkich 45 907 nowych aut osobowych zarejestrowanych w Polsce w tym miesiącu.
Szczególnie dynamicznie rozwija się segment hybryd plug-in. W sierpniu liczba rejestracji PHEV wzrosła aż o 85,1 proc. rok do roku, podczas gdy HEV zanotowały wzrost o 9,2 proc., a MHEV o 2,5 proc. Trend widoczny w sierpniu potwierdzają również dane od początku roku. Od stycznia do sierpnia 2026 roku w Polsce zarejestrowano łącznie 242 445 samochodów HEV, MHEV i PHEV, co odpowiada około 58,5 proc. całego rynku nowych samochodów osobowych.
Tak duża liczba nowych hybryd oznacza również zmianę, która w kolejnych latach będzie coraz bardziej widoczna na rynku wtórnym. Samochody kupowane dziś jako nowe będą stopniowo trafiały do sprzedaży jako auta używane, zwiększając wybór dostępny dla kupujących. Wraz ze wzrostem podaży używanych hybryd większego znaczenia nabierze możliwość zweryfikowania rzeczywistego stanu konkretnego egzemplarza przed zakupem.
Rosnący rynek samochodów hybrydowych oznacza, że coraz większa grupa kierowców będzie musiała ocenić nie tylko, jaki rodzaj napędu wybrać, ale również w jakiej kondycji znajduje się konkretny samochód. Ma to znaczenie zarówno podczas użytkowania nowego auta, jak i przy zakupie hybrydy z drugiej ręki. Carly przeanalizowało ponad 200 tys. sesji diagnostycznych samochodów hybrydowych wykonanych za pomocą Carly Mobile Diagnostic App między wrześniem 2025 a wrześniem 2026 roku.
W głównej grupie pięciu marek uwzględnionych w analizie – Hyundai, Kia, Honda, Lexus i Toyota – odsetek pojazdów, w których wykryto błędy krytyczne, nie przekroczył 7 proc. A w poszczególnych modelach wyniki takie wyglądają tak: Hyundai - 1,20%; Kia – 2,97%; Honda -4,77%; Lexus – 5,70%; Toyota – 6,53%.
Jak widać, najniższy wynik odnotował Hyundai – błędy krytyczne zostały wykryte w 1,20 proc. diagnozowanych samochodów tej marki. W przypadku Toyoty było to 6,53 proc. Oznacza to ponad pięciokrotną różnicę pomiędzy najniższym a najwyższym wynikiem. Dane pokazują więc, że wraz z rosnącą popularnością hybryd warto zwracać uwagę nie tylko na sam rodzaj napędu, lecz również na kondycję konkretnego samochodu.
– Hybrydy odpowiadają już za niemal 60 proc. nowych samochodów rejestrowanych w Polsce. Oznacza to również, że w kolejnych latach coraz częściej będziemy spotykać je na rynku aut używanych. Dla kupującego ważne będzie więc nie tylko to, jaki model i rodzaj napędu wybiera, ale przede wszystkim w jakiej kondycji znajduje się konkretny egzemplarz. Nasze dane pokazują, że różnice pomiędzy samochodami mogą być znaczące, dlatego dostęp do informacji zapisanych w aucie może pomóc podjąć bardziej świadomą decyzję i ograniczyć ryzyko nieprzewidzianych kosztów – mówi Weronika Chrobrowska, Country Manager Carly Polska.
Co kryje się za błędem krytycznym?
Dodatkowe dane Carly pokazują również, jak różnorodne problemy mogą być rejestrowane podczas diagnostyki samochodów hybrydowych. Dotyczą one zarówno elementów charakterystycznych dla zelektryfikowanych układów napędowych, jak i innych systemów pojazdu.
W samochodach Toyota wśród zarejestrowanych kodów znalazły się m.in. błędy dotyczące układu rekuperacji energii, konieczności wymiany zestawu baterii hybrydowej czy problemów z modułem baterii wysokonapięciowej. W przypadku Lexusa pojawiały się m.in. komunikaty dotyczące pogorszenia kondycji baterii hybrydowej oraz konieczności jej wymiany.
W danych dla Kii znalazły się m.in. problemy dotyczące obwodu blokady złącza ładowania, uruchomienia silnika czy układu recyrkulacji spalin. W przypadku Hyundaia diagnostyka rejestrowała m.in. błędy czujnika ciśnienia spalin oraz problemy związane z ładowaniem.
Przykłady te pokazują, że diagnostyka hybrydy nie ogranicza się wyłącznie do sprawdzenia baterii trakcyjnej. Samochód łączy napęd spalinowy, elektryczny oraz szereg współpracujących z nimi układów elektronicznych, dlatego potencjalne nieprawidłowości mogą dotyczyć wielu różnych obszarów.



Komentarze (0)