Warto wiedzieć

1 godzin temu  15.10.2026, ~ Piotr Łukaszewicz - ,   Czas czytania 2 minuty

Czy tylko samochody elektryczne płoną?

Pożary samochodów zelektryfikowanych stanowią 1,62% wszystkich pożarów aut w Polsce, jednak w mediach temat ten generuje wielomilionowe zasięgi – wynika z najnowszej analizy Instytutu Monitorowania Mediów. Aż 75% przekazów pochodzi z mediów klasycznych, jednak to dyskusje na platformach społecznościowych wywołują największe obawy.

Od początku stycznia 2025 roku do końca czerwca 2026 roku odnotowano 238 pożarów pojazdów zelektryfikowanych (całkowicie elektrycznych, hybrydowych i wodorowych). W tym samym czasie doszło do 14,4 tys. pożarów aut spalinowych – wynika z danych Państwowej Straży Pożarnej, przeanalizowanych przez F5A New Mobility Research & Consulting w ramach „Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV”.

Eksperci IMM sprawdzili, że w tym samym okresie w polskich mediach ukazały się 2 594 publikacje o płonących elektrykach, które uzyskały łączny zasięg brutto na poziomie 31,7 mln kontaktów z przekazem. W pierwszym półroczu 2026 roku liczba doniesień na temat pożarów aut elektrycznych spadła o 13% rok do roku, jednak zasięg brutto przekazów wzrósł o 11%. Oznacza to, że temat coraz częściej trafia do mainstreamu za sprawą publikacji w popularnych portalach, dziennikach i ogólnopolskich stacjach radiowych.

Od redakcji:

Rzeczywiście temat płonących samochodów elektrycznych jest bardzo głośny. Czy nieproporcjonalnie do liczby takich zdarzeń? Fakt, że pożary samochodów zelektryfikowanych stanowią 1,62% wszystkich pożarów aut w Polsce o tym nie świadczy tak jednoznacznie, jak mogłoby się wydawać. Po pierwsze, na koniec 2025 r. samochody w pełni elektryczne i hybrydy plug-in stanowiły łącznie ok. 1,8% parku aut osobowych w Polsce. Po drugie, auta zelektryfikowane w zdecydowanej większości są to samochody nowe i kilkuletnie. Inaczej, niż w samochodach konwencjonalnych, gdzie średnia wieku w Polsce to kilkanaście lat. Te dwie zmienne warto brać pod uwagę przy tego typu analizach.

Przy tej okazji przypominamy - pożary samochodów elektrycznych to nie jest fikcja literacka czy teoria snuta przez przeciwników elektromobilności. To rzeczywiste zagrożenie, wynikające z kilku różnych przyczyn. Procedura gaszenia płonącego samochodu elektrycznego też nie jest prostą czynnością

Temat przybliżył nam Dawid Markowski z BETiS Szkolenia

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony