Prawo

1 godzin temu  26.09.2026, ~ Michał Żak - ,   Czas czytania 4 minuty

Dlaczego Francja jest liderem części regenerowanych i z odzysku?

Rynek części regenerowanych we Francji w ciągu ostatnich pięciu lat podwoił swoją wartość, osiągając 500 mln euro. Ten kraj jest liderem w Europie, bo od dawna warsztaty mają tu ustawowy obowiązek poinformowania klienta o możliwości wyboru tańszych części zamiast fabrycznie nowych. Za niedopełnienie tego obowiązku czeka administracyjna kara pieniężna, której wysokość zależy od wielkości warsztatu.

Można na różne sposoby dowodzić, dlaczego części zregenerowane i pochodzące z demontażu pojazdów mają ogromną wartość. Francja wypracowała sposób, by skutecznie promować gospodarkę w obiegu zamkniętym. Tu już 10 lat temu przepisy zrewolucjonizowały rynek aftermarket, a warsztaty samochodowe stały się pionierami wdrożenia pewnego obowiązku. Otóż, każdy kontakt z klientem, który np. przyjeżdża do mechanika musi zacząć się zaoferowania klientowi wyboru między częścią fabrycznie nową a częścią z odzysku czy właśnie regenerowaną.

Przepis ten dotyczy napraw mechanicznych, blacharskich oraz bieżącego utrzymania pojazdów. I co ważne, kierowca ma pełne prawo odmówić potanienia usługi i wybrać fabrycznie nową część – mechanik nie może niczego narzucić, musi jedynie dać taką możliwość.

Tańsza alternatywa

Jakie części wchodzą w grę, a które są wykluczone z owego obowiązku? Obowiązek poinformowania o możliwości wybrania tańszej opcji dotyczy szerokiego katalogu elementów. To demontowalne elementy karoserii (np. błotniki), elementy wnętrza (fotele, tapicerka), także szyby niewklejane, a też części w postaci reflektorów. Do tego dochodzi większość części mechanicznych i elektronicznych. Zgodnie z francuskim kodeksem drogowym (Code de la route), z obowiązku oferowania części z odzysku (PIEC) kategorycznie wyłączone są wszystkie elementy krytyczne dla bezpieczeństwa jazdy oraz podzespoły podlegające naturalnemu, szybkiemu zużyciu eksploatacyjnemu, których stan techniczny po demontażu jest niemożliwy do pełnej weryfikacji w warsztacie. To m.in. kolumny kierownicze, ale także przewody hamulcowe (sztywne i elastyczne) i generalnie wszystkie komponenty zaprojektowane dla bezpieczeństwa: poduszki powietrzne, napinacze pasów bezpieczeństwa, itp.

Kiedy jeszcze mechanik jest zwolniony z tego obowiązku? Istnieją wyjątki, kiedy warsztat nie musi proponować części z odzysku. W pierwszym rzędzie, mowa o sytuacji, gdy naprawa jest wykonywana bezpłatnie (np. w ramach gwarancji producenta lub akcji przywoławczej). Jeśli takie tańsze części - używane/regenerowane - są niedostępne w danym momencie na rynku, to oczywiście nic nie grozi mechanikowi za przywrócenie sprawności auta z użyciem droższym produktów.

System promujący tanie naprawy ewoluuje. Po sukcesie na rynku samochodów osobowych i dostawczych, francuski rząd rozszerzył przepisy i od 2024 roku podobne obowiązki proponowania części z odzysku dotyczą także pojazdów jednośladowych i trzykołowych.

Kary za niedopełnienie obowiązku

A jak wygląda realizacja zasobooszczędnych napraw? W trakcie szeroko zakrojonej kampanii kontrolnej urzędnicy w 2025 roku sprawdzili 1613 warsztatów samochodowych we Francji. Okazało się, że aż 40% z nich (ponad 640 placówek) dopuściło się różnego rodzaju uchybień konsumenckich. Najczęściej po prostu nie było wyraźnej informacji w punkcie przyjęcia klientów czy w recepcji, że jest możliwość użycia tańszych części. Innym razem zabrakło takiej adnotacji, tj. o użyciu części regenerowanej/z odzysku w zleceniu naprawy. 
Francuskie stowarzyszenia branżowe współpracują z tamtejszym urzędem ds. ochrony konsumentów i nierzadko takie uchybienia nie skończyły się karami finansowymi. A te są wysokie: do 3 000 euro w przypadku osoby fizycznej, tj. mechanika prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą i aż do 15 000 euro dla większych firm. W ubiegłym roku prawie 45% spraw skończyło się upomnieniem, a ostatecznie ok. 17% warsztatów, które rażąco uchybiało obowiązkowi, musiało zapłacić wysokie grzywny.

Według danych stowarzyszenia branżowego Mobilians, które aktywnie promują gospodarkę obiegową na rynku wtórnym, już pod koniec ubiegłego roku  61% warsztatów systematycznie montowało części tańsze, a 58% mechaników postrzegało takie rozwiązanie jako korzystne dla swej firmy i jednocześnie klienta. Niektóre firmy uczyniły tu z gospodarki o obiegu zamkniętym kluczowy element swojej strategii. Przykładowo, APA Carmoine oraz Grupa Ferron zainwestowały w centra przetwarzania pojazdów wycofanych z eksploatacji i systematycznie poszerzają ofertę o części dużo tańsze od fabrycznie nowych. W takie działania angażują się też oczywiście giganci rynku, którzy podejmują się regeneracji fabrycznej na coraz większą skalę.

Fot. Mobilians

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony