Paliwa i oleje

3 miesiące temu  16.10.2017, ~ Administrator   

Dobry produkt to nasz priorytet

Rafineria w Jaśle podczas targów Inter Cars 2017

Z Pawłem Milejskim, prezesem Rafinerii w Jaśle, rozmawia red. Mirosław Giecewicz.

- Mało kto wie, że zakład produkcyjny rafinerii zlokalizowany jest w historycznym sercu światowego przemysłu naftowego. Na Waszej stronie internetowej możemy przeczytać, że to właśnie w Jaśle w 1888 r. powstała jedna z pierwszych na świecie rafinerii ropy naftowej, której założycielem był Ignacy Łukasiewicz. Rafineria w Jaśle to spadkobierca i kontynuator jego pionierskich działań w przemyśle naftowym. Jaka jest historia zakładu? 
Jasło jest historycznie związane z działalnością Ignacego Łukasiewicza, znanego powszechnie jako wynalazca lampy naftowej. To jednak zbyt wąskie wyobrażenie. Trzeba przecież pamiętać, że ten polski geniusz był przede wszystkim twórcą nowej gałęzi przemysłu związanego z wydobyciem i przerobem ropy naftowej, którego znaczenie ma wymiar strategiczny. We wsi Ulaszowice, obecnie należącej do Jasła, Ignacy Łukasiewicz wybudował pierwszą na świecie rafinerię nafty. Wydobycie i przerób ropy naftowej na skalę przemysłową rozpoczęło się zatem na ziemiach polskich i to my jesteśmy kolebką światowego przemysłu naftowego, a nie, jak wielu uważa, Stany Zjednoczone czy Bliski Wschód. 
We wspomnianym przez Pana 1888 roku rozpoczęto budowę nowej rafinerii, tym razem w Niegłowicach, również wchodzących obecnie w skład Jasła. Jej budowa zakończyła się w 1895 roku, przez kilkadziesiąt lat była ona największym zakładem przemysłowym w okolicy. 
W czasie I wojny światowej rafineria przechodziła kilkakrotnie z rąk austriackich do rosyjskich i odwrotnie. Kontrofensywa austriacka, na skutek przesunięcia się frontu pod Gorlice, utknęła pod Jasłem i wówczas rafineria uległa poważnemu pożarowi. Produkty naftowe wypuszczone ze zbiorników, płonąc, płynęły Wisłoką i tworzyły chmury gęstego dymu. 
Na szczęście rafineria została szybko odbudowana. W okresie międzywojennym przerabiała rekordowe ilości ropy naftowej. Czas II wojny światowej również był dramatyczny. Demontowano instalacje i przewożono do innych zakładów. Po wojnie postanowiono zmodernizować zakład, który niestety nie wrócił do czasów dawnej świetności przede wszystkim ze względu na nowe uwarunkowania gospodarcze. Podczas transformacji ustrojowej na terenie rafinerii dochodziło do rozmaitych przekształceń własnościowych. Po przejęciu przez nas zakładu produkcyjnego od Lotos Oil o rafinerii w Jaśle znów zrobiło się głośno w kraju i za granicą. 

- Porozmawiajmy o produktach. W Waszej ofercie są dwie marki: Jasol i Revline. Ta pierwsza brzmi tradycyjnie, historycznie i kojarzy się z nazwą fabryki. Proszę powiedzieć dla kogo jest przeznaczony Jasol i co znajdziemy w ofercie produktowej tej marki? 
To prawda. W momencie przekształceń własnościowych na terenie rafinerii marka olejów Jasol była już bardzo znana, rozpoznawalna i mocno zakorzeniona w świadomości mieszkańców południowo-wschodniej części Polski. Z tego też powodu zarząd naszej spółki zdecydował o podtrzymaniu tej nazwy i inwestowaniu w dalszy rozwój marki. Zasadniczo oleje i preparaty smarowe produkowane pod marką Jasol dzielimy na oleje dla motoryzacji, oleje wielofunkcyjne oraz wysokospecjalistyczne środki smarowe dla przemysłu. 
W pierwszej grupie znajdziemy oleje silnikowe do samochodów osobowych, lekkich dostawczych i ciężarowych oraz oleje przekładniowe obejmujące wszystkie najważniejsze klasy jakościowe i lepkościowe. Grupa olejów wielofunkcyjnych Jasol Agricat to produkty przeznaczone do stosowania w sprzęcie rolniczym i budowlanym, a więc wszędzie tam, gdzie warunki eksploatacji są bardzo trudne. Zapewniają one wyjątkową ochronę w silnikach Diesla, przekładniach manualnych oraz układach hydraulicznych i mokrych hamulcach. Trzecia, największa grupa olejów Jasol obejmuje pełen asortyment olejów hydraulicznych, maszynowych, sprężarkowych, turbinowych, obróbczych, hartowniczych, antyadhezyjnych, separacyjnych, grzewczych, elektroizolacyjnych i żeglugowych. Oleje Jasol dedykujemy zatem zarówno klientom indywidualnym, głównie za pośrednictwem naszych dystrybutorów, jak i odbiorcom przemysłowym. 
Troszcząc się o najwyższą jakość produktów oraz oferowanych usług, zdecydowaliśmy o wdrożeniu i certyfikacji Zintegrowanego Systemu Zarządzania w zakresie produkcji i sprzedaży olejów smarowych oraz sprzedaży płynów eksploatacyjnych i smarów. Jesteśmy dostawcą środków smarnych dla jednostek wojskowych. Zaopatrujemy przemysł górniczy i spółki energetyczne, świadczymy usługi m.in. dla taboru kolejowego. Posiadamy aprobaty producentów samochodowych maszyn i urządzeń. 

- Prace badawcze u producenta olejów to chleb powszedni. Wiem, że czynicie pewne kroki w tej sprawie... ale nie tylko tej.
Tak, zgadza się. Polityka rozwoju firmy zakłada budowę nowego zakładu produkcyjnego w Kędzierzynie-Koźlu w ramach projektu dofinansowanego ze środków Komisji Europejskiej oraz NFOŚiGW. Równolegle realizowana jest budowa instalacji do regeneracji olejów przepracowanych w ramach projektu pn. Innowacyjna technologia selektywnego zagospodarowania strumieni węglowodorowych i recyklingu odpadów pochodzenia naftowego. Dodatkowo na terenie Kędzierzyńsko-Kozielskiego Parku Technologicznego budujemy Centrum Badawczo-Rozwojowe. Zrealizowanie tych inwestycji pozwoli nam w znacznym stopniu uniezależnić się od dostaw baz surowcowych oraz prowadzić zaawansowane prace badawcze i rozwojowe we własnym ośrodku.
Osiągnięcia w ramach realizowanych projektów przedstawiciele firmy prezentują podczas konferencji naukowych i biznesowych. Bierzemy aktywny udział w międzynarodowej konferencji Naukowo-Technicznej Środki Smarowe organizowanej przez Instytut Nafty i Gazu, Forum Ekonomicznym Europa-Ukraina, Forum Naukowo-Gospodarczym Chemika Expo w Szczecinie. Jesteśmy też aktywnym członkiem Klastra Zielona Chemia, posiadającego status Krajowego Klastra Kluczowego, oraz Klastra Chemii Specjalistycznej Chem-Ster w Kędzierzynie-Koźlu. 

- Skąd zatem pomysł na drugą markę? Można sądzić, że Revline jest produktem adresowanym na rynki zagraniczne. Już sama nazwa kojarzy się zupełnie inaczej. Brzmi europejsko, a nawet światowo. Jaka jest oferta Revline? 
Cieszę się, że tak Pan postrzega markę Revline, bo to dowód na to, że nasza decyzja była słuszna i spełnia oczekiwania. Pomysł stworzenia od podstaw nowej marki podyktowany był zapotrzebowaniem rynku motoryzacyjnego na wysokiej jakości produkty w korzystnym stosunku do ich ceny. Dotychczas na rynku dominowali dwaj krajowi producenci oraz kilka koncernów zagranicznych. Pamiętajmy jednak, że są to koncerny paliwowe, więc produkcja środków smarowych nie stanowi dla nich istotnego źródła dochodów. U nas jest inaczej, zajmujemy się wyłącznie produkcją olejów smarowych, dlatego dokładamy wszelkich starań, aby sprostać wymaganiom klientów. Oleje Revline, jako gama produktów premium, skutecznie przebiły się do świadomości odbiorców jako produkt najwyższej jakości, posiadający oficjalne aprobaty producentów samochodów, takich jak MAN, Volvo, Mercedes czy Renault. 

- Oferta Rafinerii w Jaśle to ponadto płyny do chłodnic, hamulcowe, do spryskiwaczy itd. Proszę powiedzieć coś więcej na ten temat.
Wymienione przez Pana produkty to płyny eksploatacyjne cechujące się stosunkowo prostą budową i technologią produkcji. Stanowią one element uzupełniający naszą ofertę i są nośnikiem reklamy. Można je kupić w znanych supermarketach i na stacjach paliw. Przebadane zostały w krajowych i zagranicznych instytutach, posiadają potwierdzenie najwyższej jakości. 
Naszą ofertę wzbogaca dodatkowo nowa gama produktów Revline Protect, w skład której wchodzi pełen asortyment chemii samochodowej, tak bardzo przydatnej w warsztatach. Płyny i koncentraty do mycia silników, szampony samochodowe, płyny do mycia silnie zabrudzonych nawierzchni i wiele innych. 

- Skoro już mowa o nośnikach reklamy. Do promowania konkretnej marki nierzadko wykorzystuje się sporty motorowe. Również wielu producentów olejów korzysta z tego kanału komunikacji. Jak wygląda to w Waszej firmie? 
Podobnie jak u innych liczących się na rynku podmiotów. Zostaliśmy sponsorem transmisji Drużynowego Pucharu Świata na Żużlu, czyli prestiżowych rozgrywek organizowanych pod patronatem Międzynarodowej Federacji Motocyklowej. Dodatkowo znany kierowca rajdowy Marcin Wilusz występuje w barwach Revline Racing Team. W tym roku Marcin został wicemistrzem Polski w klasie A/Clio w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. 

- Gratulacje! Jednak promowanie marki na rynku to długotrwały proces. Trzeba m.in. dysponować zestawem argumentów decydujących o tym, że klient wybierze Wasz produkt, a nie jakiś inny. Jak to jest w przypadku marek Jasol i Revline? Jakie są najważniejsze argumenty, którymi dysponujecie, aby przekonać klienta, że warto zainwestować w te produkty?
Może nie tyle zainwestować, co przekonać do ich stosowania. Tym, co przysparza nam pewnych trudności, jest „walka” z przyzwyczajeniami klientów. Nie jest łatwo przekonać kogoś, kto od lat stosuje olej danej marki, aby spróbował czegoś innego. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że technologia wytwarzania olejów smarowych jest podobna u każdego producenta. 
Obecnie na świecie funkcjonuje czterech wiodących producentów pakietów dodatków uszlachetniających, którzy są właścicielami przebadanych technologii i u których zaopatruje się większość producentów środków smarowych, również Rafineria w Jaśle. Zmieszanie pakietu dodatków w ilości wskazanej przez producenta z bazą olejową, z zachowaniem reżimu technologicznego, pozwala „wejść” na odpowiednią klasę jakości. 
Zdajemy sobie sprawę, że argumenty jakościowe czy technologiczne nie są łatwe do przyswojenia, dlatego podejmujemy szereg działań promocyjnych i marketingowych, jak choćby udział w targach międzynarodowych (Frankfurt, Dubaj, Kijów) i krajowych targach branżowych (Kielce, Poznań, Katowice, Janów Lubelski, Rzeszów). Aktywnie prezentujemy firmę na międzynarodowych konferencjach naukowo-technicznych, prezentując nasze osiągnięcia w dziedzinie środków smarowych oraz dzieląc się doświadczeniami z realizacji innowacyjnych projektów badawczych i inwestycyjnych.  

- Jak wygląda współpraca Rafinerii w Jaśle z polskimi warsztatami samochodowymi? Czy oferujecie jakieś modele biznesowe zachęcające podmioty do długotrwałej kooperacji? 
Polityka naszej firmy jest spójna i od lat harmonijnie realizowana. Jako podmiot prywatny nie borykamy się z problemami „kadencyjności”, jak zdarza się to w spółkach Skarbu Państwa. Dbamy o naszych klientów i dystrybutorów, zapewniając im wsparcie merytoryczne. Nasi przedstawiciele handlowi przygotowują indywidualne, korzystne na tle konkurencji oferty. Co roku organizujemy również wspólne, weekendowe spotkanie dla naszych partnerów i klientów z licznymi atrakcjami. 

- Jakie są Wasze cele na najbliższy czas, jeśli chodzi o działalność w branży warsztatów samochodowych? 
Chcemy wyraźnego zbliżenia. Zdajemy sobie sprawę, że klienci ufają swoim mechanikom i doceniamy ten fakt. Jako firma produkcyjna mamy ograniczony kontakt z indywidualnym klientem. Co innego warsztat, który świadczy usługi i którego pracownicy na co dzień rozmawiają z kierowcami, czyli bezpośrednimi użytkownikami olejów smarowych i płynów eksploatacyjnych. Mamy również nadzieję na zainteresowanie warsztatów naszą chemią samochodową serii Rev-
line AutoProtect. Wierzę, że i nasza rozmowa w „Nowoczesnym Warsztacie” będzie krokiem do tego zbliżenia. 

- Dziękuję za rozmowę. 

GALERIA ZDJĘĆ

Paweł Milejski, Rafineria w Jaśle

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony