Lakiernictwo i blacharstwo

9 miesięcy temu  07.07.2020, ~ Administrator   

Lakiernia o niebo wyżej – koszty utrzymania i wskaźniki rentowności

Termin wydania samochodu po naprawie, zakres naprawy, jej status w czasie rzeczywistym… Axalta od kilku lat znacząco inwestuje w cyfrowe technologie optymalizujące procesy. Najnowszą propozycją jest Bodyshop+

Kiedy jeśli nie w dobie kryzysu rośnie potrzeba szukania oszczędności? A co z pokusą podnoszenia rentowności? W branży refinish najtrudniej pogodzić wysoki poziom personalizacji usług z prowadzeniem procesów technologicznych w sposób ustandaryzowany i zbilansowany.

Analizy Big Data, Internet Rzeczy, chmury obliczeniowe – tego typu agregaty pojęciowe wiążemy z Przemysłem 4.0. Zaawansowany stopień cyfryzacji i automatyzacji procesów, m.in. przez oczujnikowanie kabin lakierniczych, zwykliśmy postrzegać przez pryzmat dużych zakładów i linii produkcyjnych. A tymczasem…
– Wdrożenie cyfrowych rozwiązań Axalta już teraz pozwala na kontrolę wielu aspektów pracy warsztatu o każdej porze i w każdym miejscu – w domu czy podczas urlopu za granicą – przekonuje Dariusz Niedźwiedź, digital automation coordinator refinish systems w Axalta. – Potrzebujemy jedynie dostępu do internetu. Wystarczy zalogować się do programu, by sprawdzić, jak pracuje nasz warsztat. Mamy m.in. dostęp do informacji dotyczących zleceń, widzimy, na jakim etapie jest dana naprawa. Możemy również sprawdzić, ile czasu średnio przypada na naprawę, a co za tym idzie – porównywać jej realny czas do tego planowanego na podstawie kosztorysu.
Mowa tu o Axalta Digital Colour Management. System ów pozwala śledzić ścieżkę, jaką pokonuje pojazd od przyjęcia do serwisu do momentu wydania klientowi. To nie wszystko, bo został on wzbogacony o kolejną funkcjonalność. Moduł gospodarki magazynowej pozwala na bieżąco monitorować stan produktów lakierniczych.
– Bodyshop+, najnowszy program Axalta, oferuje wiele narzędzi dostępnych w jednym miejscu: kalendarz i tablicę planistyczną, skrzynkę e-mail, generator dokumentów i kalendarz samochodów zastępczych  – wylicza nasz rozmówca.
I dodaje, że pełna integracja z systemem DMS pozwala na bezpośrednią wymianę danych między programami, zapewniając dostęp do zawsze aktualnych informacji. A skoro bazuje na danych gromadzonych podczas pracy, to generuje też raporty, które właścicielowi placówki czy kierownikowi lakierni pozwolą przeprowadzać dogłębne analizy dotyczące np. czasu przypadającego na jedno zlecenie, zużytych materiałów. Co więcej, program analizuje również dane pozyskane dzięki rejestratorowi czasu pracy.
– Mając do dyspozycji pokaźną ilość informacji, bardzo łatwo określić, gdzie w naszej firmie znajduje się tzw. „wąskie gardło”, jak możemy zoptymalizować procesy i usprawnić pracę warsztatu. Nic nie stoi na przeszkodzie, by kilka niezależnych firm połączyć w jeden system, używając nowej generacji oprogramowania Color Control Center, którego działanie opiera się na chmurze. Także decydując komu i w jakim stopniu przyznać kompetencje w dziedzinie administrowania poszczególnymi modułami, które można udostępnić kooperantom – podkreśla Dariusz Niedźwiedź, Axalta.
Kiedyś użytkownicy byli „uwiązani” do komputerów znajdujących się w głównym biurze lub w mieszalni. Nowym standardem jest daleko idąca personalizacja – system skrojony według potrzeb danego serwisu. Stosowanie „szybkich” produktów może nie wystarczyć, dlatego warto zainwestować w cyfrowe rozwiązania, które w znaczny sposób poprawiają przepływ pracy. Przykładowo, zamiast komputerów stacjonarnych, przyjmując samochód, tworzymy kartę zlecenia z wykorzystaniem tabletu. Pomiar koloru wykonujemy spektrofotometrem, który automatycznie przesyła wyniki do programu za pomocą Wi-Fi. Mieszalnia z komputerem stacjonarnym już nie musi być najbardziej obleganym pomieszczeniem – wyposażony w telefon komórkowy lakiernik większość czynności może wykonać zdalnie. Optymalizacja procesów poprawia wydajność pracy warsztatu. Nie trzeba tu specjalnie rozwodzić się nad wyższością cyfrowego procesu dopasowania koloru. Praca wyłącznie „na spektro” jest nie tylko możliwa, ale sprawdza się lepiej niż tradycyjne metody wykorzystujące fiszki.

Wydajność biznesowa i dobrostan pracownika
Zerowa emisja, a przy tym wysoki komfort prac przy minimalnym zużyciu energii? Sceptycy powiedzą, że każde podniesienie sprawności operacyjnej ma ograniczenia technologiczne. A gdyby taką kabinę wznieść o niebo wyżej? Najlepiej oczywiście na wysokość chmury – tej obliczeniowej rzecz jasna. Kabina lakiernicza Saico Zero to bardzo nietypowe urządzenie. Po pierwsze nie ma jak większość tego typu tzw. wymiennika ciepła. Jest za to palnik katalityczny, a właściwie siatka katalityczna, na której następuje spalanie gazu. Zazwyczaj w instalacjach lakierniczych wystają dwa kominy: jeden na świeże powietrze i drugi, który wyrzuca zanieczyszczone powietrze z filtrów. A tu całość powietrza krąży w obiegu zamkniętym.
– To fenomen, jako jedna z nielicznych takich kabinach lakierniczych na świecie Saico jest całkowicie bezemisyjna, a zatem w 100% ekologiczna – podkreśla Mateusz Witkowski, wiceprezes Auto-Color Witkowscy, którego firma to autoryzowany dystrybutor kabin Saico Zero w Polsce. – To dziś wybitnie na czasie komunikat. W szczycie epidemii odnotowaliśmy zwiększoną liczbę pytań o kabiny lakiernicze cechujące się niskim kosztem utrzymania i wysokim wskaźnikiem oszczędności energii. Kabiny takie jak Saico można montować wszędzie, nie martwiąc się o dostęp do zewnętrznych instalacji wentylacyjnych.
W sytuacji, w której wszyscy szukają oszczędności, parametry wydajności Saico Zero mogą być kuszące, skoro znikomy pobór energii ma na tyle rozleniwiać lakierników z Włoch, że nie podpinają kabin do instalacji gazowych. Wystarcza im zasilanie z przenośnych butli. Nie bez znaczenia jest kolejne ułatwienie, które docenimy szczególnie w naszym kraju.
– O ile w Polsce nie potrzeba pozwolenia na postawienie kabiny lakierniczej, to pozwolenie na emisję substancji do środowiska jest już wymagane. W przypadku Saico emisja nie występuje, a zatem niepotrzebne są żadne pozwolenia! – dowodzi Mateusz Witkowski.
Skoro resztki lakieru są spalane na siatce katalitycznej, to montując taką, nie musimy się zastanawiać nad dostępem do zewnętrznych instalacji wentylacyjnych.
– Czy to podczas trybów malowania, czy utwardzania – strefa Saico Zero zmieniła podejście do organizacji warsztatu. Nieprzypadkowo mowa tu o strefie, skoro system działa jak zwykła stacja przygotowawcza i kabina lakiernicza, ale można go również skonfigurować jako pojedynczy obszar przetwarzania, tj. Saico Zero TM, w którym można przygotować, pomalować i wysuszyć pojazd. Za każdym razem eliminując jego przemieszczanie – podsumowuje nasz rozmówca.

Zbilansowane, bardzo powtarzalne procesy
Skoro musimy skrupulatnie liczyć kosztów, to przyjrzyjmy się kalkulatorom prac. Opłacalność prowadzenia działalności w branży blacharsko-lakierniczej to oczywiście temat rzeka. Czynniki, takie jak zaniżanie wartości szkód komunikacyjnych przez firmy ubezpieczeniowe czy zasobność portfela przeciętnego Polaka, powodują, że branża poszukuje coraz tańszych rozwiązań (co jest logiczne), które zdarza się, że nie często idą w parze z realnymi oszczędnościami.
– Naszym zdaniem najwięcej kosztuje czas, jaki pracownik warsztatu musi poświęcić na dokładne wykonanie usługi, dlatego bardzo ważne jest stosowanie takich rozwiązań, które pozwolą nam go zaoszczędzić, aby móc w normalnych warunkach i godzinach pracy wykonać więcej zleceń. Jednym z przykładów wdrożenia oszczędności będzie stosowanie jednorazowych kubków do lakierowania z systemu BPS w porównaniu do wykorzystywanych tradycyjnych, które są standardowo w zestawie z pistoletem lakierniczym – przekonuje do nowego podejścia Piotr Żaba z wrocławskiego oddziału firmy PHU Car-Lak Zbigniew Mierzwa, która jest wyłącznym importerem prezentowanych rozwiązań hiszpańskiej firmy Bossauto.
Nasz rozmówca dostarcza przekonującego porównania zarządzania czasem zwykłego systemu i BPS System. Obliczenia z uwzględnieniem średnio 4 samochodów dziennie i przy założeniu 260 dni roboczych dają oszczędność roczną 312 godzin i – uwaga! – 29 640 zł. Licząc tylko czas poprzedzający gotowość pistoletu do prac lakierniczych i operacje niezbędne po takich, na każdym z trzech etapów użycia kubków (podkładowanie, lakierowanie bazą, lakierowanie bezbarwnym) system tradycyjny, tj. kubek do mieszania lakierów z podziałką, pochłania 27 minut. Skrócenie go wynika z faktu, że nie musimy używać papierowego sitka, środka czyszczącego. Odpadają też serwis myjki pistoletów czy destylarka (wynajem lub własność) oraz koszty dostaw, worki do destylarki, czyszczenie rozpuszczalnikiem (flokulant wodny, filtr wstępny wody).
– Praca systemu BPS ogranicza się do operacji czyszczenia pistoletu środkiem, użycia rozpuszczalnika i papieru do czyszczenia, dlatego jednorazowe kubki do lakierowania zapisują się oszczędnością cyklu na poziomie 18 minut. Zwróćmy uwagę, że obowiązująca stawka rbg, przyjęta dla likwidacji szkód komunikacyjnych na podstawie programu kalkulacji Audatex, to 95 zł, więc 3-krotnie krótszy czas operacji powtarzalnych przy każdej naprawie pojazdu zapisze się ogromną oszczędnością w skali roku – dowodzi nasz rozmówca.
Innym przykładem stosowania nowatorskich rozwiązań jest urządzenie Ionizer Pro, którego zasada działania polega na usunięciu ładunków elektrostatycznych z powierzchni przygotowywanej do lakierowania. Co ważne, wykorzystujemy je na całej karoserii, a nie tylko na tworzywach, a i tak lakierowanie samochodów w jakże dziś popularnym „macie” uniemożliwia przepolerowanie takich powłok.
– To poręczne urządzenie ułatwia aplikację lakieru, daje lepszą zgodność koloru, upraszcza cieniowanie, tj. układanie ziarna, zmniejsza też liczbę wtrąceń mogących pojawić się na lakierowanych elementach. Eliminacja wtrąceń wpływa przede wszystkim na oszczędność czasu, skoro ograniczamy polerowanie do absolutnego minimum… – wylicza walory jonizatora ładunków Piotr Żaba, PHU Car-Lak.
Zainteresuje to naszą księgowość, skoro praca polernika nie jest ujęta w kosztorysach Audatex, a przecież zatrudniona bywa jedna czy nawet dwie osoby, które wykonują właśnie takie czynności.

Rafał Dobrowolski
Fot. Axalta, Auto-Color Witkowscy, PHU Car-Lak Zbigniew Mierzwa

B1 - prenumerata NW podstrony

GALERIA ZDJĘĆ

Środowisko pracy strefy Saico Zero mieści się w granicach TLV i MAK, tj. odbywa się bez emisji jakiejkolwiek substancji do atmosfery, nawet przy użyciu lakieru podkładowego bazującego na rozpuszczalniku, lakieru nawierzchniowego i metalicznego. Na zdjęciu modułowy podnośnik w kabinie. Przechylenie karoserii zwiększa komfort prac, skoro punkty podnoszenia kół uruchamiamy pilotem
Jednorazowy kubek do lakierowania z systemu BPS pozwala wydatnie skrócić czas powtarzalnych operacji, tj. poprzedzających gotowość pistoletu do prac lakierniczych i koniecznych po ich zakończeniu
Ionizer Pro to propozycja hiszpańskiej firmy Bossauto, której walorem jest oszczędność czasu

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 1
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony