Samochody ciężarowe

ponad rok temu  19.03.2016, ~ Administrator - ,   Czas czytania 4 minuty

Naprawy naczep – jak zacząć to robić?

Ponad 85% drogowego transportu międzynarodowego w Europie odbywa się za pomocą zestawów złożonych z ciągnika siodłowego z naczepą. To proste, niezawodne i wydajne narzędzie logistyczne.

Nie zawsze jednak dbałość o „konie” równa się dbałości o „wozy”. Nadal wśród niektórych przewoźników panuje przekonanie, że naczepa nie wymaga takiego serwisu jak ciągnik. Owszem, poziom zaangażowania technologii i liczba ruchomych części są mniejsze niż w pojazdach silnikowych, ale to na naczepach przewożony jest nierzadko bardzo cenny ładunek. Również część serwisów samochodów ciężarowych nie widzi potrzeby rozwijania „sektora naczepowego”. A szkoda, bo to rosnący segment rynku. Jak zacząć serwisować naczepy?

Producent i autoryzacja
Rzadko który producent naczep posiada sieć serwisową w takim rozumieniu jak w świecie ciężarówek. Jednak poważne firmy starają się takie tworzyć – najczęściej przy warsztatach naprawiających ciągniki siodłowe. To naturalny kierunek, bowiem taki serwis jest już z reguły przygotowany pod względem zaplecza i wiedzy. Ma też już swoich klientów.
Decydując się na takie naprawy, warto uzyskać autoryzację jednego czy dwóch liczących się producentów naczep. Mniejsi z reguły nie są tak zainteresowani budową sieci, a poza tym wypuszczają na rynek na tyle mniej pojazdów, że ich serwisem zajmuje się najczęściej fabryka. Nie dotyczy to małych, ale specjalistycznych wytwórni naczep do specyficznych zastosowań – cystern, ładunków ponadnormatywnych itp. Tu liczy się nie ilość czy wielkość, ale bardzo poważne kompetencje, o czym w dalszej części.


Specjalizacja
To poważna kwestia. Producentów naczep można podzielić na zwykłych i specjalistycznych. Rzadko kto wytwarza jednocześnie naczepy plandekowe, chłodnicze, samowyładowcze, cysterny i niskopodwoziowe. Najpopularniejszy podział w Europie to naczepy: plandekowe, chłodnicze, wywrotki lub plandekowe, wywrotki, specjalistyczne oraz wyłącznie specjalistyczne. Jak widać, istnieje pewien obszar nakładania się specjalności – wynika z oferty producentów. Praktyka pokazuje, że w Polsce podział przebiega jeszcze inaczej. Z reguły serwisy naczep to: plandeki i chłodnie (i ewentualnie wywrotki), wywrotki i silosy oraz cysterny, silosy i cysterny, naczepy specjalistyczne. To efekt kompetencji serwisów.
Znając się na hydraulice siłowej i kompresorach, łatwiej stworzyć wyspecjalizowany, a zarazem dość szeroki wachlarz usług jak w drugim przypadku. Trudno też będzie, zwłaszcza na samym początku, naprawiać każdy rodzaj naczep. „Elitą elit” są cysterny oraz naczepy niskopodwoziowe. Tu doświadczenia nie da się uzyskać w krótkim czasie, nie jest łatwo także o specjalistów. Najczęściej tego typu placówki powstały na bazie byłych pracowników producentów takich naczep.

Zakres usług
Podział specjalizacyjny czasami nie jest kompatybilny z ofertą producenta. Jednak nie stanowi to przeszkody w rozwijaniu usług. Naprawy naczep plandekowych i chłodniczych to największa część „tortu” i tego warto się trzymać. Nawet jeżeli producent oferuje inne rodzaje naczep, to mogą się takie nigdy nie pojawić w warsztacie. Decydując się na naprawy nawet tylko naczep plandekowych, warto skorzystać ze szkoleń producenta, np. na linii produkcyjnej. Chociaż to najprostsze z naczep, nie ma dwóch takich samych rodzajów zabudowy. Czy to „firanka”, czy typowa „plandeka” odmiennie skonstruowane są stelaże, zamki, zawiasy, podłoga, dach czy sama plandeka. Właściwie standaryzacja naczepy kończy się na ramie – reszta to jest to, co decyduje o zakupie tej lub innej naczepy.
Innym, ciekawym kierunkiem niezwiązanym z producentem są naprawy powypadkowe lub remonty kapitalne naczep specjalizowanych i specjalistycznych. W takich przypadkach przyda się sprzęt do śrutowania, lakiernia oraz linia do prostowania ram. Naczepy plandekowe wymagają posiadania sprzętu do napraw plandek, a nawet tak wyposażonego pojazdu serwisowego. Bywa, że jedyną chwilą na sklejenie rozdartej plandeki jest obowiązkowa pauza kierowcy, podczas której nie może on dojechać do serwisu.
W temacie naczep chłodniczych w ostatnich latach następuje wyraźne oddzielenie się serwisu agregatów chłodniczych od samej zabudowy. Dlatego w dalszej przyszłości optymalny zakres napraw trzeba będzie scharakteryzować jako serwis ramy i nadwozi (także powypadkowy) plus zewnętrzny (najczęściej mobilny) serwis agregatów chłodniczych.

Miejsce
Jeżeli dysponujemy serwisem ciężarówek, to z pewnością posiadamy na tyle długie stanowiska naprawcze, że zmieści się na nich ciągnik z naczepą lub sama naczepa. Jeżeli jest inaczej, dobrym rozwiązaniem może być hala namiotowa postawiona na utwardzonym placu. Natomiast najważniejszym aspektem rozwoju takiego serwisu jest plac manewrowy. Tego czynnika nie da się zastąpić czymś innym.

Wyposażenie warsztatu
Naprawy najpopularniejszych naczep najczęściej nie wymagają dodatkowych rodzajów specjalistycznych narzędzi, innych niż w typowym serwisie ciężarówek. Wspomniany zestaw do naprawy plandek to pewien wyjątek. W celu usprawnienia prac przydatne natomiast będą pomosty robocze do pracy na wysokości. Nie łudźmy się, że wystarczy drabina. Cennym przyjacielem jest wózek widłowy służący jako podnośnik-zwyżka lub wyposażony w mocowane do wideł siodło jako holownik naczep.
Poszerzenie oferty serwisu ciężarówek o naprawy naczep to kolejny, naturalny krok na drodze rozwoju. Obecnie tworzące się firmy transportowe oraz istniejące małe, a nawet część średniej wielkości nie posiadają własnego zaplecza warsztatowego. Konieczność licznych autoryzacji, zakup kosztownych narzędzi, potrzeba nadzoru czy poszukiwania zleceń na naprawy dla firm specjalizujących się w transporcie są czynnikami odwracającymi uwagę od głównego źródła przychodu. Dlatego nawet stosunkowo proste naprawy naczep – jakich dokonywano własnym sumptem – stają się problemem, który może stać się zyskiem wielu warsztatów.

Grzegorz Teperek

B1 - prenumerata NW podstrony

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony