W Turynie od 5 lat funkcjonuje Globalne Centrum Badań i Rozwoju Petronas. Tutaj projektowane, a także testowane są wszelkie rozwiązania oferowane kierowcom i warsztatom samochodowym
Największa transformacja w dziejach motoryzacji, rozwój produktów oraz współpraca z producentami pojazdów i warsztatami – to tematy międzynarodowej konferencji RE-DEFINE, zorganizowanej przez producenta olejów Petronas, na którą zaproszono do Turynu dziennikarzy z całej Europy. Mieliśmy przyjemność wziąć udział w tym spotkaniu.
Konferencja zbiegła się w czasie z piątą rocznicą powstania Globalnego Centrum Badań i Rozwoju w Turynie. To strategiczne dla tej firmy miejsce, gdzie testowane są wszystkie płyny i środki smarne produkowane przez Petronas. – Mamy tu ekspertów z całego świata. To właśnie ci ludzie tworzą nasze rynkowe przewagi – mówił w Turynie Alessandro Orsini, dyrektor marketingu w Petronas Lubricants International.
Elektromobilność? Bierzemy w tym udział!
Petronas otwiera w swoich strukturach nową jednostkę, odpowiedzialną za rozwój oferty dla pojazdów elektrycznych. Za badania związane z płynami do takich pojazdów, ich rozwój i promocję na rynku odpowiadać będzie NEV Fluids – jednostka, którą kieruje James Mark, były dyrektor ds. marketingu w regionie EMEA.
– Istnieje taka teoria, że elektromobilność jest problemem dla firm zajmujących się produkcją środków smarnych. Natomiast w Petronas patrzymy na to zupełnie inaczej. Jesteśmy częścią tych rozwiązań, współpracujemy z producentami pojazdów, aby dostarczać im stabilne rozwiązania i płyny, które zwiększą wydajność i efektywność pojazdów elektrycznych. Oczywiście jest to wyzwanie dla nas wszystkich, natomiast przyszłość jest fascynująca. Jesteśmy podekscytowani – mówił nam w Turynie James Mark, szef działu NEV Fluids.
Petronas podaje statystyki, według których w 2022 r. jeden na siedem samochodów osobowych kupowanych na całym świecie był pojazdem elektrycznym – oznacza to wzrost sprzedaży o 60% w porównaniu z 2021 r. Liczba ta będzie rosnąć wraz z wdrażaniem europejskich przepisów i zachęt do ograniczania emisji, a także chęcią konsumentów do bardziej zrównoważonej jazdy.
– Nasze wieloletnie doświadczenie w produkcji środków smarnych oraz wdrażanie innowacji to główne atuty, które powinny skłonić właścicieli samochodów elektrycznych do wyboru naszych produktów. Ważne jest również to, że jesteśmy jedynym tak kompleksowym dostawcą płynów do pojazdów elektrycznych, bo mamy w ofercie płyny i smary do motocykli, samochodów osobowych, ciężarówek, autobusów – podkreśla James Mark.
Oferta Petronas w zakresie pojazdów elektrycznych już dziś jest bardzo szeroka. To cała linia produktów PETRONAS Iona, w której znajdziemy m.in. płyny do przekładni (PETRONAS Integra e-Transmission), płyny chłodzące do zarządzania temperaturą baterii oraz silnika elektrycznego, a nawet smary (PETRONAS Glide e-Greases) do elementów takich jak przeguby homokinetyczne i łożyska piast kół. Smary mają zmniejszać hałas i wibracje.
– Produkcja płynów do pojazdów elektrycznych jest fascynującym wyzwaniem. Zwróćmy uwagę na budowę takiego samochodu, gdzie w jednym miejscu, w jednym boksie, mamy jednostkę napędową, przekładnię oraz inwerter. Trzy różne komponenty z różnymi potrzebami – chłodzenia lub smarowania. Inwestujemy w badania tego sektora i stale rozwijamy nasze produkty – dodaje James Mark.
Motoryzacja zmienia się na naszych oczach. W temacie elektromobilności zarówno producenci aut, jak i środków smarnych czy części zamiennych są gotowi na rewolucję. Czy nasze miasta również są na to gotowe? W wielu krajach Europy infrastruktura związana choćby z liczbą stacji ładowania wciąż kuleje. Tymczasem już za 12 lat na Starym Kontynencie ma obowiązywać zakaz produkcji i sprzedaży nowych samochodów z silnikami spalinowymi.
– Nawet jeśli w 2035 roku przestaniemy produkować i sprzedawać pojazdy spalinowe, wciąż będziemy mieli w Europie bardzo duży park tych samochodów. Tym samym kraje zyskają trochę czasu na budowę odpowiedniej infrastruktury. Jestem dobrej myśli – podsumowuje szef nowego działu w Petronas.
Elektromobilność to jednak nie tylko samochody elektryczne, ale też napędzane wodorem czy coraz bardziej popularne w Polsce hybrydy. Dla nich Petronas ma ofertę olejów silnikowych. Dlaczego hybrydy potrzebują innego oleju? Układy mieszane co prawda osiągają zbliżony poziom ciepła roboczego do pojazdów konwencjonalnych, ale czas potrzebny na rozgrzanie silnika jest dłuższy. Właściciele aut hybrydowych muszą stosować się do zaleceń producentów i używać produkty syntetyczne, które lepiej sobie radzą z zarządzaniem temperaturą.
W przypadku hybryd silnik spalinowy jest też często wyłączany i uruchamiany podczas jazdy w trybie elektrycznym lub w trybie rekuperacji. Tak zmienny cykl wpływa na warunki smarowania, ponieważ olej musi być dostępny i skuteczny zarówno w czasie rozruchu, jak i podczas pracy silnika. Do tego nowoczesne napędy wykorzystują wspomnianą już rekuperację, czyli odzyskiwanie energii kinetycznej podczas hamowania. Ten proces również generuje ciepło, ponieważ energia kinetyczna zamienia się na elektryczną, a towarzyszą temu pewne straty energetyczne w postaci ciepła.
Badania, testy, produkcja
Zużyte elementy sprzęgieł i skrzyń biegów, ale też silnika, jak tłoki czy turbosprężarka – takie „eksponaty” oglądaliśmy w centrum testowym Petronas w Turynie. To elementy, które pracowały na olejach silnikowych i przekładniowych o różnych właściwościach i parametrach, często w ekstremalnie trudnych dla oleju warunkach. Stan ich zużycia oceniają eksperci i na tej podstawie wyciągają wnioski na temat właściwości smarnych czy odprowadzania temperatury testowanych produktów. To tylko jedno z wielu laboratoriów w tym centrum.
Ta warta 60 milionów dolarów inwestycja, zajmująca 17 tysięcy metrów kwadratowych, zatrudnia 150 pracowników. Co ciekawe, przez centrum przewinęło się też dotychczas 30 tysięcy studentów. Dla „cywilnych” kierowców zaskoczeniem będzie pewnie, że oleje, które są dla nich dostępne, są testowane w tych samych laboratoriach, w których częściowo opracowywane są oleje do bolidów Formuły 1. I to nie tylko teamu Mercedes-AMG PETRONAS, ale także kilku innych.
Obecność Petronas na wyścigach Formuły 1 to oczywiście olbrzymia reklama i budowanie rozpoznawalności, ale dla inżynierów tutejszych laboratoriów źródło cennych informacji technologicznych. – Oleje pracują w silnikach bolidów Formuły 1 w bardzo specyficznych warunkach, przy wysokich temperaturach i dużym ciśnieniu. Po każdym wyścigu otrzymujemy mnóstwo informacji. To dobra współpraca, bo dostarczamy oleje, ale w zamian dostajemy ogrom wiedzy o tym, jak te oleje pracują, jak reagują. Trzeba dodać, że od lat jesteśmy w czołówce wyścigu konstruktorów F1 – mówił nam Dirk Schwaebisch, menedżer ds. badań i rozwoju płynów motoryzacyjnych w Petronas.
Co ciekawe, temperatura pracy oleju nie jest szczególnie wysoka, z reguły przekracza nieco 100°C. Musi on sobie poradzić z niezwykle wysokimi obrotami, niespotykanymi w samochodach cywilnych – nawet 15 tys. na minutę. Poza olejem silnikowym Petronas dostarcza także paliwo, olej przekładniowy oraz płyny hydrauliczny i do systemu KERS. W trakcie sezonu zespół Mercedes-AMG PETRONAS zużywa ok. 60 tys. l olejów i płynów Petronas (nie licząc paliwa).
Dla warsztatów
Petronas kładzie duży nacisk na współpracę z warsztatami samochodowymi. – Ważna jest edukacja i świadomy dobór oleju, dlatego prowadzimy działania budujące świadomość naszych klientów – dodaje Dirk Schwaebisch. Warsztaty samochodowe mogą liczyć jednak nie tylko na wsparcie techniczne, ale też marketingowe. Mowa o sieci warsztatów partnerskich Petronas. Tu trochę podobnie jak w Formule 1 – Petronas ma dwa cele. Z jednej strony wspiera serwisy, szkoli (także w zakresie komunikacji z klientem), z drugiej dzięki tej sieci pozyskuje cenne informacje rynkowe – chodzi o opinie, wybory i doświadczenia kierowców.
Petronas, jako firma nowoczesna, odpowiedzialnie podchodzi też do tematów środowiskowych. Pracuje nad ograniczeniem przy produkcji olejów emisji dwutlenku węgla i ma bardzo ambitne cele. Olej dostarcza do warsztatów w opakowaniach zawierających aż 92% mniej plastiku niż tradycyjne butelki. Kartonowe rozwiązanie okazują się zresztą być też bardzo wygodne i praktyczne w warsztatach.
Tutaj, w Turynie powstają rozwiązania dostarczane później klientom na całym świecie. Warto więc przy tej okazji wspomnieć o jednym z nich – technologii CoolTech+™. Dzięki zdolności do kontrolowania ciepła poprzez zmniejszenie tarcia technologia ta obniża zużycie paliwa nawet o 3%. Producent podaje, że CoolTech+™, zastosowana w gamie olejów PETRONAS Syntium, zapewnia niemal 40% silniejszą ochronę przed zużyciem krytycznych części, skupiając się na najbardziej narażonych na wysokie temperatury strefach w silniku. Zapobiega to gromadzeniu się osadów, wydłuża żywotność części i obniża koszty konserwacji. Ekologicznie i ekonomicznie!
Z Turynu
Piotr Łukaszewicz






Komentarze (0)