Dynamiczny wzrost liczby pojazdów specjalnych na drogach sprawia, że rośnie popyt na warsztaty, które podejmą się w miarę kompleksowej obsługi takich. Ta dysproporcja coraz wyraźniej kształtuje rynek, tworząc zarówno wyzwania dla użytkowników flot, jak i realną szansę rozwoju dla warsztatów gotowych na inwestycje w wiedzę, zaplecze techniczne i procedury.
W świecie transportu ciężkiego żurawie HDS, urządzenia hakowe i bramowe oraz podnośniki koszowe funkcjonują jako maszyny do zadań specjalnych, od których zależy ciągłość pracy w budownictwie, logistyce, gospodarce komunalnej i przemyśle. Ich zaawansowana konstrukcja, oparta na złożonych układach hydraulicznych, mechanicznych i elektronicznych, stawia przed użytkownikami oraz serwisantami wyjątkowe wymagania techniczne i organizacyjne. Analizy rynkowe jednoznacznie pokazują, że profesjonalna obsługa tych urządzeń nie jest już wyłącznie kwestią bezpieczeństwa, lecz stała się jedną z najbardziej dochodowych i perspektywicznych nisz w branży warsztatowej.
Deficyt to strukturalny problem rynku
Rynek serwisów pojazdów specjalnych od lat zmaga się z niedoborem punktów zdolnych do kompleksowej obsługi zarówno bazowego podwozia ciężarowego, jak i zamontowanego na nim urządzenia roboczego. Brakuje szczególnie warsztatów, które dysponują jednocześnie odpowiednimi autoryzacjami, zapleczem technicznym oraz personelem o interdyscyplinarnych kompetencjach. Skutkiem tego użytkownicy flot są często zmuszeni do rozdzielania obsługi serwisowej pomiędzy różne podmioty, co generuje dodatkowe koszty, wydłuża przestoje i komplikuje logistykę.
Stawki, lojalność, marżowość
Różnice pomiędzy serwisowaniem pojazdów osobowych a pojazdów specjalnych są wyraźnie widoczne w strukturze kosztów i przychodów. Standardowe stawki roboczogodzin w serwisach samochodów osobowych mieszczą się zazwyczaj w przedziale 100–200 zł, natomiast w przypadku pojazdów specjalnych, obejmujących obsługę hydrauliki i zaawansowanej elektroniki, stawki te wynoszą od 250 do 400 zł za roboczogodzinę, a w bardziej złożonych przypadkach mogą być jeszcze wyższe. Różnica ta wynika nie tylko z poziomu skomplikowania prac, lecz także z odpowiedzialności – błąd w serwisie żurawia HDS może prowadzić do tragicznych w skutkach wypadków lub kosztownych przestojów na budowie.
- Wyższe stawki idą w parze z inną strukturą relacji z klientem. W segmencie pojazdów specjalnych lojalność użytkowników jest znacznie większa, a współpraca ma charakter długofalowy, często oparty na stałych kontraktach serwisowych. Marżowość usług jest wyższa, ponieważ opiera się na specjalistycznej wiedzy, kosztownym wyposażeniu i unikalnych kompetencjach, które trudno szybko skopiować. Dodatkowo popyt na tego typu usługi jest mniej podatny na sezonowość niż w przypadku rynku samochodów osobowych – dodaje ekspert firmy HEWEA.
Logistyka serwisu i znaczenie dostępności
Jednym z największych wyzwań dla użytkowników pojazdów specjalnych pozostaje rozbieżność interwałów serwisowych. Podwozie ciężarowe musi być serwisowane w autoryzowanych stacjach obsługi producenta pojazdu, natomiast urządzenie robocze – w punktach autoryzowanych przez producenta zabudowy. Taki podział generuje dodatkowe przejazdy, wydłuża czas wyłączenia pojazdu z eksploatacji i zwiększa koszty operacyjne.
- Odpowiedzią na te problemy są rozbudowane sieci serwisowe oraz serwisy mobilne. Przykładem podejścia systemowego jest działalność HEWEA, która dysponuje siecią sześćdziesięciu autoryzowanych stacji serwisowych na terenie całej Polski. Tak gęsta infrastruktura pozwala skrócić średni dystans klienta do punktu serwisowego w promieniu około 40-60 kilometrów, co w praktyce oznacza realne oszczędności czasu i pieniędzy. Uzupełnieniem sieci stacjonarnej są serwisy mobilne, realizujące naprawy bezpośrednio u klienta. W branży, w której maszyna musi „zarabiać na siebie”, każda godzina zaoszczędzona na dojeździe i oczekiwaniu ma wymierną wartość ekonomiczną – wskazuje Remigiusz Zabolski Dyrektor Marketingu firmy HEWEA.
Zaplecze techniczne i rola producentów wyposażenia
Serwisowanie pojazdów specjalnych wymaga zaplecza technicznego znacznie wykraczającego poza standardy warsztatów obsługujących samochody osobowe. Kluczowe znaczenie mają specjalistyczne narzędzia diagnostyczne, urządzenia do obsługi układów hydraulicznych, zaawansowane narzędzia do napraw mechanicznych oraz oprogramowanie dedykowane konkretnym urządzeniom. Istotnym wyzwaniem jest również gospodarka olejami – wymiana oleju w żurawiu HDS może obejmować kilkadziesiąt, a nawet sto litrów płynu, co wymaga odpowiednich zbiorników, systemów filtracji oraz procedur utylizacji odpadów niebezpiecznych.
- W tym obszarze polscy producenci wyposażenia warsztatowego odgrywają coraz większą rolę. Oferują oni solidne podnośniki i kanały warsztatowe, wysokiej jakości narzędzia ręczne i pomiarowe, urządzenia do wymiany płynów, spawarki oraz prasy hydrauliczne. Podstawowe wyposażenie diagnostyczne jest szeroko dostępne na rynku krajowym. Jednocześnie w segmentach najbardziej zaawansowanych, takich jak specjalistyczne oprogramowanie diagnostyczne, kompleksowe stanowiska testowe do hydrauliki czy dźwignice o bardzo dużej nośności, rynek nadal opiera się na rozwiązaniach międzynarodowych. Ta współzależność pokazuje, że rozwój serwisu pojazdów specjalnych jest procesem systemowym, wymagającym współpracy producentów, dystrybutorów i warsztatów – mówi Remigiusz Zabolski.
Deficyt wyspecjalizowanych serwisów pojazdów specjalnych nie jest zjawiskiem przejściowym. Wraz z rosnącą liczbą zaawansowanych technicznie urządzeń będzie się on pogłębiał, jednocześnie zwiększając znaczenie profesjonalnych sieci serwisowych i wyspecjalizowanych warsztatów. Dla podmiotów gotowych na inwestycje w kompetencje, infrastrukturę i jakość obsługi jest to jedna z najbardziej stabilnych i dochodowych ścieżek rozwoju w całym sektorze usług motoryzacyjnych i przemysłowych.
Fot. HEWEA sp. z o.o.



Komentarze (0)