Warto wiedzieć

8 godzin temu  05.08.2026, ~ Piotr Łukaszewicz - ,   Czas czytania 3 minuty

Polski przegląd oblewa 2% aut. W Niemczech co piąte, choć auta są młodsze. Dlaczego?

Stacje kontroli pojazdów wykonują ponad 22 miliony badań rocznie i odrzucają niecałe dwa procent aut, mimo że polska flota jest najstarsza w historii. W Niemczech, przy autach młodszych o sześć lat, przeglądu nie przechodzi co piąty pojazd. Eksperci Nomando przeanalizowali dane Ministerstwa Cyfryzacji.

Polskie stacje kontroli pojazdów wykonują ponad 22 miliony badań technicznych rocznie. Wynik negatywny dostaje z nich niecałe dwa procent. Brzmi jak świadectwo znakomitej kondycji krajowej motoryzacji, dopóki nie zestawi się tej liczby z dwiema innymi: średni wiek samochodu w Polsce to 16,2 roku, a w Niemczech, gdzie auta są o sześć lat młodsze, badania technicznego nie przechodzi co piąty pojazd.

Przeanalizowaliśmy pełne dane Ministerstwa Cyfryzacji o badaniach wykonanych przez stacje kontroli pojazdów w latach 2020-2026. Wnioski są niewygodne, a najbardziej niewygodny jest ten, że problem opisało wprost samo ministerstwo w uzasadnieniu rozporządzenia z 2025 roku.

W 2025 roku negatywny wynik otrzymało 1,99 procent badań, w 2024 roku 2,14 procent, a w 2022 roku 2,38 procent. Wskaźnik nie tylko jest niski, ale konsekwentnie spada, mimo że polska flota z każdym rokiem się starzeje. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku spadł do 1,85 procent.

Niemiecki odpowiednik naszego przeglądu, badanie główne wykonywane przez TÜV i podobne organizacje, kończy się stwierdzeniem istotnych lub niebezpiecznych usterek u 20,6 procenta pojazdów. To ponad dziesięciokrotnie więcej niż w Polsce. Gdyby przyjąć, że oba systemy mierzą to samo, trzeba by uznać, że szesnastoletnie polskie auta są dziesięć razy sprawniejsze od dziesięcioletnich niemieckich.

Dlaczego tak jest: 98 złotych przez dwadzieścia jeden lat

Odpowiedź na pytanie o przyczynę jest zaskakująco dobrze udokumentowana, i to przez państwo. Stawki opłat za badania techniczne ustalono rozporządzeniem z 2004 roku i przez ponad dwie dekady nie były zmieniane: okresowe badanie samochodu osobowego kosztowało 98 złotych zarówno w 2004, jak i w 2024 roku. Dopiero od 19 września 2025 roku stawka wzrosła do 149 złotych.

Kluczowe jest uzasadnienie tej podwyżki. Resort infrastruktury napisał wprost, że przy niezmiennych od dwudziestu lat opłatach przedsiębiorcy prowadzący stacje nie mają środków na inwestycje w nowoczesne technologie i wymianę zużytego sprzętu, co obniża jakość badań i zagraża bezpieczeństwu na drogach. To nie jest teza publicystyczna, tylko oficjalna diagnoza autora przepisów.

Mechanizm rynkowy dopełnia obrazu. Stacja zarabia na liczbie badań, a nie na ich rzetelności. Klient, który usłyszy, że musi wymienić układ hamulcowy, następnym razem pojedzie gdzie indziej. Przy stawce ustalonej odgórnie jedyną walutą konkurencji staje się to, jak łatwo u danego diagnosty przejść badanie.

Źródło: analiza Nomando.pl na podstawie danych Ministerstwa Cyfryzacji o badaniach technicznych pojazdów (lata 2022-2025), lipiec 2026.

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony