Chińska motoryzacja przyciągała dziesiątki tysięcy gości. Na targach odbyła się premiera modelu Omoda 9 Super Hybrid
Ponad 90 tysięcy osób odwiedziło tegoroczne targi Poznań Motor Show. Ten znakomity wynik nie dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę atrakcji przygotowanych przez organizatorów. 200 marek i wystawców w dziewięciu pawilonach, ponad 20 premierowych modeli i nowych marek na polskim rynku, ponad 70 prelekcji na scenach oraz kilkadziesiąt gwiazd motorsportu. Targi odpowiedziały też na trend chyba najbardziej rozgrzewający polską motoryzację, a więc rosnącą popularność pojazdów z Chin.
Premiery i prezentacje nowych aut czy pokazy driftu i stuntu to nie wszystko. W tym roku targi w Poznaniu miały też bardzo szeroką ofertę dla mechaników i właścicieli warsztatów samochodowych. Oczywiście flagową imprezą targową organizowaną w Poznaniu dla tej branży pozostają odbywające się co 2 lata Targi Techniki Motoryzacyjnej (najbliższa edycja za rok), ale i tym razem akcentów serwisowych było sporo. Nieodłącznym elementem Poznań Motor Show są projekty edukacyjne. Współorganizowany przez nas Ogólnopolski Turniej Wiedzy Samochodowej przyciągnął setki uczniów szkół samochodowych z całego kraju. Odbyły się także Mistrzostwa Mechaników i Turniej BRD.
Dla fanów motoryzacji
Wśród aut, których obecność trzeba odnotować, jest na pewno Ferrari 812 GTS N-Largo – jeden z zaledwie 18 egzemplarzy na świecie. Nie mniej imponująca była polska premiera Mercedes-Maybach SL 680 Monogram Series – najnowszego modelu łączącego luksus z osiągami. Miała też miejsce premiera Mazdy 6e, a więc pierwszego elektrycznego hatchbacka segmentu D. Mogliśmy zobaczyć Corvette E-Ray, natomiast RAM zaprezentował dwie długo wyczekiwane polskie premiery: RAM RHO i RAM 2025.
Chińska motoryzacja
Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się samochody osobowe produkowane w Chinach. Znalazło się wielu chętnych, by dotknąć wytworów tego sektora motoryzacji, w którym po zaskakująco niskich cenach (nawet nieco ponad 100 tys. zł) można nabyć zaskakująco dobrze wyglądające auta. Oczywiście wśród gości zbierały one różne opinie. Trudno odmówić im uroku, ale co bardziej sceptyczni zwracali uwagę na wiele niewiadomych – awaryjność, wartość rezydualną (kilka lat po zakupie przy odsprzedaży) czy dostęp do części zamiennych lub serwisu na niezależnym rynku warsztatowym w kilkuletniej perspektywie. Targi ze swoimi premierami, co oczywiste, na tego typu pytania odpowiedzi dać nie mogły.
Najgłośniejszą premiera wydarzenia była prezentacja modelu Omoda 9 Super Hybrid, który został wyceniony na 219 900 zł i dostępny jest z napędem na przednią oś. Jego zasięg elektryczny to 145 km, łączny – 1100 km. W materiałach prasowych producent podkreśla wnętrze klasy premium – dwa 12,3-calowe wyświetlacze, 50-calowy wyświetlacz przezierny ze sztuczną inteligencją (AR-HUD) i nagłośnienie. Omoda 9 Super Hybrid objęta jest gwarancją 7 lat lub 150 000 km oraz 8 lat lub 160 000 km na baterię wysokonapięciową, silnik trakcyjny, moduł sterowania silnika (MCU) oraz moduł sterujący pojazdu (VCU).
Dla warsztatów samochodowych
Tak dużego udziału branży warsztatowej podczas Poznań Motor Show nie notowano od lat. Dziesiątki firm przygotowały i zaprezentowały ofertę skierowaną do mechaników i właścicieli warsztatów.
ZF Aftermarket promował założenia kampanii #KeepItReal with ZF Genuine Parts, która podkreśla znaczenie korzystania z oryginalnych części zamiennych.
– Bezpieczeństwo kierowców zależy od jakości i pochodzenia części montowanych w pojazdach – używanie podrabianych produktów może prowadzić do poważnych awarii, a nawet zagrażać życiu – podkreślała Agata Wysogrocka-Korczyńska, dyrektor ds. zgodności produktu ZF Aftermarket. – Jako firma z ponad 100-letnim doświadczeniem wiemy, jakie czynniki składają się na niezawodność oryginalnych części zamiennych. To przede wszystkim najwyższa jakość trwałych materiałów wykorzystywanych przy produkcji, rygorystyczne testy, certyfikacja, gwarancja produktowa, idealne dopasowanie do danego modelu pojazdu oraz doświadczenie w produkcji części pierwszomontażowych. I takie właśnie części dostarczamy naszym klientom. Oryginalne komponenty wpływają nie tylko na stan techniczny auta, ale przede wszystkim na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.
ZF Aftermarket, podobnie jak wiele innych firm, gościł w Poznaniu głównie z powodu odbywających się kolejnych Mistrzostw Mechaników. Na stoisku Orlen Oil jedną z konkurencji, w której zawodnicy musieli wykazać się wiedzą praktyczną, była wymiana oleju metodą wysysania w samochodzie wyścigowym Grzegorza Dudy. – Ta metoda została wybrana ze względu na czas jej trwania. Jest dopuszczalna i w pełni akceptowalna. Decyduje się na to wiele serwisów. Oczywiście, odkręcenie korku spustowego daje możliwość spuszczenia 2-3 setek oleju więcej niż przez wysysanie – mówił nam w Poznaniu Arkadiusz Cyran, kierownik Zespołu Obsługi Programów Warsztatowych Orlen Oil.
Varta, poza egzaminowaniem uczestników, promowała też swoje rozwiązania. Na stoisku zbudowano symulator kabiny ciężarówki, gdzie na monitorze można było na bieżąco obserwować zużycie energii przez funkcje hotelowe (lodówka, ekspres do kawy) na tzw. pauzie, kiedy alternator nie pracuje. Prezentowano różne technologie. Najlepszymi parametrami wykazał się naturalnie akumulator AGM. – Dobrze dobrany akumulator przekłada się na mniejsze zużycie paliwa, bo przy wykorzystaniu AGM w porównaniu ze zwykłymi akumulatorami auta wymaga mniejszej liczby przepaleń silnika w trakcie postoju. Wyliczono, że w transporcie międzynarodowym oznacza to oszczędność 400 l paliwa rocznie – zaznaczał Szymon Winkler z firmy Varta.
Marka Stag, dostarczająca instalacje gazowe dla motoryzacji, zaprezentowała najnowszy sterownik LPG do silników z bezpośrednim wtryskiem – STAG 500 GO. – Sterownik został zaprojektowany z myślą o maksymalnej wydajności i oszczędności, zapewniając jednocześnie ekologiczną jazdę bez kompromisów. Najkrócej można go opisać hasłem „Skomplikowany w środku, prosty na zewnątrz” – opowiadał konstruktor projektu Łukasz Gromotowicz z firmy AC SA z Białegostoku. Z punktu widzenia warsztatów nowy STAG 500GO to przede wszystkim oszczędność czasu montażysty. – Większość parametrów podlega autokalibracji. Sterownik obsługiwany jest przez znaną i cenioną przez instalatorów aplikację AcSTAG – zwracał uwagę Łukasz Gromotowicz. Natomiast kierowcy docenią z pewnością niskie zużycie benzyny i ochronę wtryskiwaczy benzynowych dzięki stałemu przepłukiwaniu benzyną.
Co w temacie filtracji? Tu z ofertą wyszła firma UFI Filters, która przy okazji targów pochwaliła się tym, że zaopatruje już wszystkie zespoły rywalizujące w tegorocznym sezonie Formuły 1. Każdy bolid jest wyposażony w około 15 wkładów filtracyjnych UFI, które pełnią istotne funkcje w układach paliwowym i smarowania, w elementach hybrydowych oraz w układzie hydraulicznym hamulców, w DRS i w układzie kierowniczym. Podczas targów firma UFI zaprezentowała filtry kabinowe do Tesli Model Y, jednego z najlepiej sprzedających się samochodów elektrycznych. Co ciekawe, filtracja powietrza w kabinie tego pojazdu ma specyficzny charakter, ponieważ obejmuje dwie identyczne jednostki z dwoma rodzajami filtrów: HEPA (wysoko wydajny filtr cząstek stałych) i filtr z węglem aktywnym.
Firma Mirka, wyposażająca serwisy blacharsko-lakiernicze, przygotowała nowy materiał ścierny – krążek Iridium Soft. Jest dostępny w 8 gradacjach (od 400 do 2000), ma elastyczną piankową bazę, przez co dopasowuje się do nieregularnych i obłych powierzchni. Producent deklaruje, że jest odporny na zapychanie, cechować ma go długa żywotność, a sprawdzi się przy nakładaniu lakierów perłowych, grafitowych czy srebrnych.
Piotr Łukaszewicz






Komentarze (0)