Prawo

ponad rok temu  28.05.2013, ~ Administrator - ,   Czas czytania 4 minuty

Prawo dla warsztatów
– pytania warsztatowców do radcy prawnego. Prezentujemy garść porad prawnych niezbędnych dla sklepów motoryzacyjnych oraz tych warsztatów, w których prowadzona jest sprzedaż części samochodowych. Liczymy, że porady te będą Państwu przydatne. Na pytania odpowiada radca prawny Wojciech Olewniczak.

Prowadzę warsztat i zdarza mi się, że muszę kupić części zamienne do samochodu mojej żony. Czy mogę dokonać zakupu tej części u mojego dostawcy w cenie hurtowej na paragon i czy muszę zapłacić od tej transakcji jakieś dodatkowe podatki?
Może Pan zakupić cokolwiek i gdziekolwiek po cenie hurtowej na paragon (w tym oczywiście części do samochodu żony). Oferowana przez dostawcę cena jest wewnętrzną kwestią Pana dostawcy. Byłbym zdziwiony, gdyby nie zaoferował Panu ceny hurtowej, jeśli jest Pan jego stałym klientem. Natomiast wybór dokumentacji transakcji (faktura VAT czy paragon) jest wyłącznie Pana wyborem. Ma Pan prawo wybrać paragon. W cenie towaru, którą Pan uiści, zawarty jest podatek VAT, ale zakup „na paragon” nie powoduje jakichkolwiek Pana obowiązków zarówno jako podatnika VAT, jak też płatnika VAT. „Dodatkowych podatków” prawo nie przewiduje.

Posiadam dobre warunki handlowe, wysokie rabaty u mojego dostawcy. Czy mogę kupić towar na paragon z zachowaniem tych dobrych warunków?
To oczywiście zależy od polityki handlowej Pana dostawcy. Tej nie znam. Jeśli Pana dostawca uzależnia poziom warunków handlowych dla swoich klientów od zakupów poświadczanych fakturą VAT – kupno towaru „na paragon” może Pana pozycję (a co za tym idzie warunki) pogorszyć. Zazwyczaj dystrybutorzy części deklarują swoją politykę handlową (kryteria stosowanych instrumentów marketingowych w postaci upustów, kredytów kupieckich itp.) w regulaminach sprzedaży lub też w zawieranych umowach. Rozsądni dystrybutorzy nie uzależniają statusu klienta od formy poświadczania zakupu fakturą VAT. Na równi traktują zakupy „na paragon”. Powstaje co prawda problem przypisania takiego zakupu Panu. Są dystrybutorzy, którzy wydają karty klienta – pozwalające dokonany przy ich użyciu zakup przypisać danemu klientowi. Radzę zawrzeć pisemną umowę z Pana dostawcą potwierdzającą zachowanie dobrych warunków handlowych – niezależnie od stosowania przez Pana faktur VAT lub paragonów fiskalnych.

Mam u mojego dostawcy konto z wypracowanym dobrym rabatem. Zwolniłem zaopatrzeniowca, który zna mój numer zakupowy. Co się stanie, jeżeli jakiś inny klient dokona zakupu na mój numer i czy grożą mi z tego powodu jakieś kary?
O ile zwolnił Pan zaopatrzeniowca zgodnie z prawem – nic Panu nie grozi. Natomiast polski system prawny może zakup dokonany przez „innego klienta” na Pana numer zakupowy uznać za czyn nieuczciwej konkurencji. To jednak problem „innego klienta”, Panu nie grożą z tego tytułu kary.

Mam umowę bonusową u mojego dostawcy i w związku ze słabą koniunkturą mam problem z wykonaniem planu zakupowego. Czy mogę poprosić znajomych, żeby kupowali na mój numer zakupowy po to, abym wykonał plan i czy muszę zapłacić od tego jakieś podatki?
Tak, może Pan poprosić znajomych, żeby kupowali na Pana numer zakupowy, ponieważ to Pan jest dysponentem informacji w nim zawartych i korzyści z nim związanych. Proponuję jednak uzgodnić takie postępowanie z Pana dostawcą. Brak takich uzgodnień może być traktowany przez niego jako pewien akt nielojalności. Dostawca nie ma powodów, by nie wykorzystać tego swoistego marketingu jaki Pan mu oferuje. W interesie dostawcy jest jak największa sprzedaż. Jeśli cel ten osiągnie przy Pana udziale, powinien być zadowolony. Jeśli zawrze Pan odpowiednią umowę z dostawcą regulującą Pana „aktywność marketingową”, żadne sankcje podatkowe Panu nie grożą.

Czy jeżeli przekazałbym klientów detalicznych do obsługi przez mojego dostawcę, to czy mogę otrzymać prowizję i czy to jest dozwolone przez prawo i czy muszę zapłacić dodatkowe podatki za moich znajomych?
Opisana przez Pana sytuacja jest możliwa i legalna. Żeby otrzymać prowizję (wynagrodzenie), musi Pan o to zadbać, zawierając stosowaną umowę ze swoim dostawcą. Jeśli dostawca zgodzi się na to, nie widzę problemów. Dostawca przy pomocy swoich prawników przygotuje umowę, która opisując Pana legalne świadczenia, zagwarantuje Panu legalny z tego tytułu dochód. Uzyskując ten dochód (czego Panu życzę), zapłaci Pan podatek. Trudno go jednak nazwać „dodatkowym podatkiem”. W grę może wchodzić (jako Pana świadczenie) zarówno tzw. sprzedaż rynku, jak i usługi związane ze sprzedażą – promocja, prezentacja, ekspozycja, poradnictwo.

B1 - prenumerata NW podstrony

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony