To jest niestety zagadnienie, którego bardzo się obawiam i jestem wręcz przekonany, że do takich sytuacji będzie dochodziło. Co prawda średnice przyłączy w układach na R1234yf są inne niż w przypadku R134a, to jednak trzeba być świadomym, że znajdą się tacy, którzy wbrew zaleceniom i dobrej praktyce będą chcieli te gazy „zamieniać”. Bezpośrednią przyczyną takich praktyk jest oczywiście cena nowego czynnika, która jest znacznie wyższa od ceny R134a czy fakt stosowania w tych samych modelach różnych czynników. Zagrożenia tym spowodowane są poważne i nie należy w żadnym wypadku tak postępować. Wymieszanie obu czynników może mieć negatywne skutki dla układu klimatyzacji w samochodzie oraz dla samej maszyny serwisowej. Mieszanina R134a i R1234yf w pewnych stężeniach może osiągać ciśnienie rzędu 50 barów. Jak wiemy, prawidłowo działający układ po stronie wysokiej pracuje na ciśnieniu w przedziale ok. 12-16 barów. Zbyt wysokie ciśnienie wewnątrz układu może go rozszczelnić, a nawet rozsadzić, co będzie się wiązało z wysokimi kosztami naprawy i oczywiście niezadowoleniem klienta.
Druga sprawa, że urządzenia serwisowe przystosowane są do pracy z danym typem czynnika i kiedy w jego butli ciśnienie przekroczy dany poziom, otworzy się zawór bezpieczeństwa i cały czynnik wyleci w powietrze, a jeśli w butli był nowy czynnik, straty mogą być bardzo duże. Oczywiście może również rozszczelnić układ wewnątrz maszyny i wtedy warsztat w trakcie sezonu zostanie pozbawiony źródła dochodu bez sprawnej maszyny. Dodatkowo straty spotęguje koszt naprawy takiego urządzenia, a niewykluczone, że nie da się go naprawić i będzie trzeba zainwestować w nowy sprzęt.
Kolejnym aspektem jest to, że oba czynniki to różne związki chemiczne, które po zmieszaniu mogą ze sobą reagować i tworzyć substancję korodującą układ AC od wewnątrz, wpływając destrukcyjnie na wszystkie komponenty układu. Na razie są to przypuszczenia, bo temat jest nowy i osobiście nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją. Dodatkowo mocno zalecam stosowanie analizatorów czynnika, bo tylko wtedy mamy pewność, jaki czynnik jest w układzie i chroni to od przykrych konsekwencji, o jakich mówiłem.
- Czy na serwisie klimatyzacji można odpowiednio zarobić? Jakie są stawki za taki serwis?
Oczywiście, że można zarobić. Rynek klimatyzacji się powiększa, bo samochodów wciąż przybywa. Kiedyś klimatyzacja w samochodzie była luksusem i tylko niektóre, najczęściej luksusowe modele, były w nią wyposażane. Dzisiaj jest to wyposażenie niemalże standardowe, a wielu z nas nie myśli już nawet o posiadaniu samochodu bez klimatyzacji. O tym, że jest rynek na usługi serwisu klimatyzacji, świadczy chociażby fakt, że fachowcy, którzy profesjonalnie zajmują się obsługą i naprawą układów klimatyzacji, w większości doposażają swoje warsztaty w kolejne maszyny, nie poprzestając tylko na jednej. Większość nowoczesnych urządzeń serwisowych do układów AC pracuje w trybie automatycznym, przeprowadzając pełną obsługę praktycznie bez udziału użytkownika. Są to maszyny, które same na siebie zarabiają.
Ceny za serwis klimatyzacji są zróżnicowane, ale w większości zamykają się w przedziale od około 100 do 250 złotych. Taki pełny cykl obsługi jednego układu trwa poniżej godziny. W gorącym sezonie, przy pierwszym skoku temperatury ze słoneczną pogodą, kiedy klienci przypominają sobie o klimatyzacji, jak o wymianie opon na zimowe przy pierwszym śniegu, maszyny pracują praktycznie cały dzień, bez wyłączania. Licząc średnio 150 zł na jeden samochód, można łatwo policzyć, że jedno urządzenie potrafi zarobić w ośmiogodzinnym dniu pracy 1200-1500 złotych. Nie trudno, też dojść do wniosku, że zakup maszyny może się zwrócić już w pierwszym sezonie.
- Jeśli określony warsztat chce rozwinąć swoje usługi o serwis klimatyzacji, jakiego rodzaju urządzenie Pan by polecił? Co warto kupić i jakiego rzędu są to koszty?
W przypadku, kiedy ktoś rozpoczyna swoją przygodę z klimatyzacją, bardzo dobrym wyborem jest zakup maszyny automatycznej z elektroniczną bazą danych. Ułatwia to i skraca pracę początkującym. Po pierwsze, w bazie danych mamy wszystkie potrzebne informacje do obsługi układu klimatyzacji (wystarczy tylko wybrać odpowiedni model samochodu), a po drugie – maszyna automatyczna zrobi to za nas. Urządzenia serwisowe projektowane są przez specjalistów, którzy dokładnie wiedzą, jak należy serwisować klimatyzację. Dlatego po serwisie w trybie automatycznym możemy mieć pewność, że usługa została wykonana dobrze.
Jak wiadomo, wilgoć jest największym wrogiem klimatyzacji, a najlepsze osuszenie układu zapewnia wydajna pompa próżniowa w maszynie. Należy zwrócić na to uwagę podczas wybierania urządzenia. Dodatkowo, w obecnym okresie zmian w dziedzinie klimatyzacji samochodowej należy myśleć perspektywicznie i pamiętać o tym, że w ciągu kilku lat liczba samochodów z klimatyzacją na nowy czynnik zacznie się gwałtownie powiększać. Najrozsądniejszym wyborem jest według mnie zakup urządzenia na R134a, które będzie można później dostosować do pracy z nowym czynnikiem R1234yf. Dzięki temu już dzisiaj będziemy gotowi na klientów z nową klimatyzacją. Urządzenia tego typu to koszt mniej więcej od 10 do 20 tysięcy złotych. Wybierając maszynę, warto zwrócić uwagę również na to, czy obsługuje ona dwa rodzaje olejów. Jest to kolejna funkcja, dzięki której poszerzamy grono swoich klientów. Na przykład Robinair jest producentem, którego urządzenia posiadają zupełnie osobne układy dla każdego typu oleju, co eliminuje zagrożenie zmieszania się olejów. Chodzi o to, że w samochodach hybrydowych i elektrycznych w układzie klimatyzacji pracują kompresory elektryczne, a nie mechaniczne napędzane paskiem, jak w samochodach spalinowych. Wymagają one zupełnie innego typu oleju, specjalnie do kompresorów elektrycznych. To jest kolejny rynek, który dynamicznie się rozwija. Kiedyś tylko się o tym słyszało w wiadomościach motoryzacyjnych, a dzisiaj po naszych drogach jeździ coraz więcej hybryd. Już nawet samochody najmniejsze, jak Toyota Yaris, występują w wersji hybrydowej. Ceny tych samochodów zbliżają się do cen aut spalinowych i przez to są coraz częściej wybierane przez kierowców.
- Dlaczego tak ważne jest, żeby te oleje się nie zmieszały? Jakie są tego konsekwencje?



Komentarze (0)