Marketing w warsztacie

1 godzin temu  20.10.2026, ~ Michał Żak - ,   Czas czytania 3 minuty

Rośnie rynek usług door-to-door

W codziennej działalności warsztatu pojawia się czasem wyzwanie sprawnej i elastycznej relokacji samochodu. To stąd rozwiązania, które pozwalają skupić się fachowcom na usługach bez konieczności angażowania własnych pracowników do transportu pojazdów – naprawionych lub dostarczonych do podwykonawców, którzy realizują np. kalibrację systemów ADAS.

Aplikacje, które specjalizują się w relokacji samochodów „na kołach” zyskały na znaczeniu w czasach pandemii. Dziś popularność takich rozwiązań nie maleje. Według szacunków Flovi, polski rynek ma potencjał na około 10 tys. przejazdów miesięcznie, a firma chce dojść do tego poziomu w ciągu najbliższych dwóch lat. Rok działalności Flovi na polskim rynku przyniósł dynamiczny rozwój platformy logistycznej, która automatyzuje i upraszcza proces przemieszczania pojazdów w branży automotive. Pierwszy przejazd odbył się na początku października 2025 roku, a we wrześniu 2026 roku zrealizowano już ok. 2000 relokacji w ciągu jednego miesiąca. W tym czasie kierowcy-partnerzy pokonali łącznie prawie 2,2 mln kilometrów. Z platformy korzysta dziś ok. 4000 kierowców-partnerów, a z usług firmy ponad 100 klientów.

Kim są klienci?

Flovi to platforma specjalizująca się w relokacji samochodów „na kołach”, łącząca firmy potrzebujące transportu pojazdów z kierowcami-partnerami. Firma wywodzi się z Finlandii, gdzie od blisko 20 lat współpracuje z wieloma międzynarodowymi klientami. Start na nowym rynku wymagał zbudowania dwóch stron platformy jednocześnie. Flovi musiało stworzyć odpowiednio dużą sieć kierowców-partnerów, aby realizować zlecenia klientów, a jednocześnie rozwijać ją w tempie pozwalającym zapewnić kierowcom regularny dostęp do przejazdów.

To właśnie utrzymanie tej równowagi było jednym z najważniejszych wyzwań pierwszego roku. Dziś skala działania pokazuje, że udało się ją osiągnąć.
- W przypadku marketplace'u wzrost jednej strony zawsze musi iść w parze z rozwojem drugiej. Nie wystarczy pozyskać klientów, jeśli nie można realizować zleceń. Z drugiej strony sama duża sieć kierowców-partnerów nie wystarczy, jeśli nie ma dla nich odpowiedniej liczby przejazdów. Pierwszy rok w Polsce był w dużej mierze właśnie pracą nad tym balansem i dziś widzimy, że ten model działa - mówi Michał Borek, Country Manager, Flovi Polska.

Więcej partnerów biznesowych

Z czasem charakter tych rozmów zaczął się zmieniać. Sama marka stała się bardziej rozpoznawalna, a klienci mieli coraz większą wiedzę na temat usługi. Jednym z sygnałów tej zmiany są nowe kontakty trafiające do Flovi z polecenia partnerów biznesowych.
- To była chyba jedna z najbardziej satysfakcjonujących zmian, jakie obserwowaliśmy w pierwszym roku. Na początku musieliśmy tłumaczyć, kim jesteśmy i na czym polega relokacja samochodów w naszym modelu. Dziś coraz częściej rozmawiamy z firmami, które już wiedzą, czego potrzebują, a do Flovi trafiły z rekomendacji swoich partnerów. To pokazuje, że rynek zaczyna dostrzegać wartość takiej usługi - dodaje Michał Borek.

Przejazdy rozpoczynały się w niemal 200 różnych miastach. Średni czas realizacji wynosił około 24 godzin, a 16 proc. wszystkich przejazdów odbywało się w weekendy. Najdłuższa zrealizowana relokacja miała 1 681 km i prowadziła z Warszawy na wybrzeże Morza Czarnego w Rumunii. Najkrótsze przejazdy miały około 7 km, w tym zlecenia realizowane w obrębie Warszawy. Najczęściej relokowanym modelem była Toyota Corolla. Wśród bardziej wyróżniających się samochodów znalazły się m.in. Alpine A390, Porsche Taycan i Mercedes GLS.

Czy to usługa mająca potencjał na rynku aftermarket? Wiadomo, że Flovi rozwija także możliwość realizacji zleceń w nocy i w weekendy, odpowiadając na potrzeby firm, których działalność związana z flotą i samochodami trwa również poza standardowymi godzinami pracy.

fot. Flovi

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony