Przez lata serwis układu chłodzenia w wielu warsztatach traktowany był po macoszemu. Procedura często ograniczała się do odkręcenia korka spustowego, zlania starego płynu i zalania nowego. Współczesna motoryzacja brutalnie weryfikuje takie podejście. Coraz bardziej wysilone silniki spalinowe, skomplikowane układy w hybrydach oraz systemy zarządzania termicznego w autach elektrycznych sprawiają, że bez profesjonalnego sprzętu i chemii czyszczącej ryzykujemy poważną awarią klienta.
Podczas niedawnej premiery urządzenia XEVEL JCC Pro-line (marki należącej do LIQUI MOLY Polska), która odbyła się w Centrum Szkoleniowym BETiS w Radomiu, eksperci jasno wskazali kierunek: układ chłodzenia staje się jednym z najważniejszych i najbardziej dochodowych, ale też wymagających obszarów w nowoczesnym serwisie.
Kryształki i olej, czyli co naprawdę pływa w układzie
Zaniedbania interwałów wymiany płynu chłodniczego to plaga. Podstawa to zrozumienie, co dzieje się z płynem, który zbyt długo krąży w bloku silnika i chłodnicach. - Powstają różnego rodzaju zanieczyszczenia silikatowe, wytwarzają się kryształki, które blokują przepływ płynu - wyjaśnia Rafał Kobza z Liqui Moly Polska.
Te mikroskopijne kryształki osadzają się w najwęższych kanalikach – zazwyczaj w rdzeniu nagrzewnicy lub chłodnicy, drastycznie ograniczając sprawność wymiany ciepła. W przypadku silników spalinowych dochodzi do tego klasyka gatunku: awarie uszczelek pod głowicą lub nieszczelności chłodniczek oleju (wymienników ciepła pod filtrem).
Zwykłe przepłukanie układu bez odpowiedniego ciśnienia nie usunie filmu olejowego ani osadów krzemianowych. Tutaj potrzebna jest chemia, która poruszy olej i rozpuści złogi, oraz maszyna, która pozwoli na odseparowanie i precyzyjne przepłukanie konkretnych sekcji – np. samej nagrzewnicy czy chłodnicy.
Elektromobilność: Tu błąd w odpowietrzeniu grozi katastrofą
O ile w aucie spalinowym zaniedbania mogą być po prostu bardzo kosztowne, o tyle w pojazdach elektrycznych stawka jest znacznie wyższa. W autach EV płyn chłodniczy odpowiada za stabilizację termiczną ogniw akumulatora wysokonapięciowego, falownika oraz ładowarki pokładowej. Układy te potrafią mieć po kilkanaście metrów przewodów, kilka elektrycznych pomp pomocniczych i sterowane elektronicznie zawory trójdrożne rozdzielające strumienie cieczy.
- Musimy zdać sobie sprawę, że rolą układu chłodzenia nie jest już tylko zapewnienie komfortu pracy dla silnika elektrycznego, ładowarki, ale jest to też kwestia bezpieczeństwa dla pojazdu elektrycznego – tłumaczy Dawid Markowski z firmy szkoleniowej BETiS.
Ekspert wskazuje, że usterki termiczne spowodowane np. zapowietrzeniem układu to jedna z trzech głównych przyczyn problemów z akumulatorami, które w skrajnych przypadkach mogą prowadzić do utraty stabilności termicznej ogniw.

Rafał Kobza uzupełnia: - W samochodach elektrycznych te konsekwencje mogą być dużo gorsze od takich prozaicznych rzeczy, jak spadek sprawności ładowania czy wydajności samego akumulatora, po jakieś poważne usterki związane z zapowietrzeniem układu, a nawet po pożar pojazdu ze względu na zbyt wysoką temperaturę.
Jak poprawnie serwisować nowoczesne układy?
Tradycyjne grawitacyjne zalewanie płynu w systemach z zaworami trójdrożnymi i wieloma petlami chłodzenia po prostu nie zadziała. Powietrze uwięzione w zakamarkach pakietu baterii zablokuje przepływ cieczy.
Rozwiązaniem, które staje się warsztatowym standardem, jest obsługa podciśnieniowa. Urządzenia takie jak zaprezentowany XEVEL JCC Pro-line działają w oparciu o prostą fizykę:
-
Test szczelności: Wytworzenie głębokiej próżni w układzie pozwala natychmiast zweryfikować, czy system jest szczelny przed podaniem nowego medium (kluczowe np. po wymianie elementów składowych baterii w EV).
-
Napełnianie "bezbąbelkowe": Podciśnienie „zasysa” nowy płyn chłodniczy we wszystkie, nawet najdalsze zakamarki przewodów, eliminując powstawanie korków powietrznych już na etapie aplikacji.
W spalinówkach, wielu przypadkach skraca to czas pracy mechanika do minimum, eliminując długotrwałe procedury rozgrzewania silnika i czekania na otwarcie termostatu. W przypadku EV i hybryd, procedurę napełniania podciśnieniowego warto połączyć z wymuszeniem otwarcia zaworów i pracy pomp za pomocą testera diagnostycznego.
Nowa rzeczywistość niezależnych warsztatów
Dla mechaników wniosek jest jeden: mit o „bezobsługowości” aut elektrycznych można włożyć między bajki. Odpada wprawdzie wymiana oleju silnikowego, ale rośnie ranga płynów technologicznych.
- Warsztat musi mieć świadomość, że trzeba będzie poczynić pewne kroki o uzupełnienie i wiedzy w tym obszarze, ale też różnego rodzaju wyposażenia warsztatowego, ponieważ działania przy pojeździe elektrycznym wymagają ciągłego rozwoju i poszerzania swojej oferty, jeżeli nie chcemy wypaść z obiegu – podsumowuje Dawid Markowski z BETiS.
Rynek się zmienia – LIQUI MOLY wraz z nową maszyną XEVEL wprowadza dedykowane płyny chłodnicze (normy G11, G12+, G12 EVO, ASIA) oraz chemię płuczącą. Profesjonalna, płatna usługa czyszczenia i dynamicznej wymiany płynu chłodniczego to doskonały sposób na rozszerzenie oferty.
Piotr Łukaszewicz



Komentarze (0)