Warto wiedzieć

Warto wiedzieć

1 godzin temu  30.06.2026, ~ Administrator - ,   Czas czytania 4 minuty

Serwis układu chłodzenia to nie tylko wymiana płynu. Czas zmienić podejście

Przez lata serwis układu chłodzenia w wielu warsztatach traktowany był po macoszemu. Procedura często ograniczała się do odkręcenia korka spustowego, zlania starego płynu i zalania nowego. Współczesna motoryzacja brutalnie weryfikuje takie podejście. Coraz bardziej wysilone silniki spalinowe, skomplikowane układy w hybrydach oraz systemy zarządzania termicznego w autach elektrycznych sprawiają, że bez profesjonalnego sprzętu i chemii czyszczącej ryzykujemy poważną awarią klienta.

Podczas niedawnej premiery urządzenia XEVEL JCC Pro-line (marki należącej do LIQUI MOLY Polska), która odbyła się w Centrum Szkoleniowym BETiS w Radomiu, eksperci jasno wskazali kierunek: układ chłodzenia staje się jednym z najważniejszych i najbardziej dochodowych, ale też wymagających obszarów w nowoczesnym serwisie.

Kryształki i olej, czyli co naprawdę pływa w układzie

Zaniedbania interwałów wymiany płynu chłodniczego to plaga. Podstawa to zrozumienie, co dzieje się z płynem, który zbyt długo krąży w bloku silnika i chłodnicach. - Powstają różnego rodzaju zanieczyszczenia silikatowe, wytwarzają się kryształki, które blokują przepływ płynu - wyjaśnia Rafał Kobza z Liqui Moly Polska.

Te mikroskopijne kryształki osadzają się w najwęższych kanalikach – zazwyczaj w rdzeniu nagrzewnicy lub chłodnicy, drastycznie ograniczając sprawność wymiany ciepła. W przypadku silników spalinowych dochodzi do tego klasyka gatunku: awarie uszczelek pod głowicą lub nieszczelności chłodniczek oleju (wymienników ciepła pod filtrem).

- Generalnie jeżeli olej się przedostanie do układu chłodzenia, trzeba się go pozbyć. Można to zrobić za pomocą tego urządzenia i z dedykowanym płynem czyszczącym – dodaje Rafał Kobza.

Zwykłe przepłukanie układu bez odpowiedniego ciśnienia nie usunie filmu olejowego ani osadów krzemianowych. Tutaj potrzebna jest chemia, która poruszy olej i rozpuści złogi, oraz maszyna, która pozwoli na odseparowanie i precyzyjne przepłukanie konkretnych sekcji – np. samej nagrzewnicy czy chłodnicy.

Elektromobilność: Tu błąd w odpowietrzeniu grozi katastrofą

O ile w aucie spalinowym zaniedbania mogą być po prostu bardzo kosztowne, o tyle w pojazdach elektrycznych stawka jest znacznie wyższa. W autach EV płyn chłodniczy odpowiada za stabilizację termiczną ogniw akumulatora wysokonapięciowego, falownika oraz ładowarki pokładowej. Układy te potrafią mieć po kilkanaście metrów przewodów, kilka elektrycznych pomp pomocniczych i sterowane elektronicznie zawory trójdrożne rozdzielające strumienie cieczy.

- Musimy zdać sobie sprawę, że rolą układu chłodzenia nie jest już tylko zapewnienie komfortu pracy dla silnika elektrycznego, ładowarki, ale jest to też kwestia bezpieczeństwa dla pojazdu elektrycznego – tłumaczy Dawid Markowski z firmy szkoleniowej BETiS.

Ekspert wskazuje, że usterki termiczne spowodowane np. zapowietrzeniem układu to jedna z trzech głównych przyczyn problemów z akumulatorami, które w skrajnych przypadkach mogą prowadzić do utraty stabilności termicznej ogniw.

Rafał Kobza uzupełnia: - W samochodach elektrycznych te konsekwencje mogą być dużo gorsze od takich prozaicznych rzeczy, jak spadek sprawności ładowania czy wydajności samego akumulatora, po jakieś poważne usterki związane z zapowietrzeniem układu, a nawet po pożar pojazdu ze względu na zbyt wysoką temperaturę.

Jak poprawnie serwisować nowoczesne układy?

Tradycyjne grawitacyjne zalewanie płynu w systemach z zaworami trójdrożnymi i wieloma petlami chłodzenia po prostu nie zadziała. Powietrze uwięzione w zakamarkach pakietu baterii zablokuje przepływ cieczy.

Rozwiązaniem, które staje się warsztatowym standardem, jest obsługa podciśnieniowa. Urządzenia takie jak zaprezentowany XEVEL JCC Pro-line działają w oparciu o prostą fizykę:

  1. Test szczelności: Wytworzenie głębokiej próżni w układzie pozwala natychmiast zweryfikować, czy system jest szczelny przed podaniem nowego medium (kluczowe np. po wymianie elementów składowych baterii w EV).

  2. Napełnianie "bezbąbelkowe": Podciśnienie „zasysa” nowy płyn chłodniczy we wszystkie, nawet najdalsze zakamarki przewodów, eliminując powstawanie korków powietrznych już na etapie aplikacji.

W spalinówkach, wielu przypadkach skraca to czas pracy mechanika do minimum, eliminując długotrwałe procedury rozgrzewania silnika i czekania na otwarcie termostatu. W przypadku EV i hybryd, procedurę napełniania podciśnieniowego warto połączyć z wymuszeniem otwarcia zaworów i pracy pomp za pomocą testera diagnostycznego.

Nowa rzeczywistość niezależnych warsztatów

Dla mechaników wniosek jest jeden: mit o „bezobsługowości” aut elektrycznych można włożyć między bajki. Odpada wprawdzie wymiana oleju silnikowego, ale rośnie ranga płynów technologicznych.

- Warsztat musi mieć świadomość, że trzeba będzie poczynić pewne kroki o uzupełnienie i wiedzy w tym obszarze, ale też różnego rodzaju wyposażenia warsztatowego, ponieważ działania przy pojeździe elektrycznym wymagają ciągłego rozwoju i poszerzania swojej oferty, jeżeli nie chcemy wypaść z obiegu – podsumowuje Dawid Markowski z BETiS.

Rynek się zmienia – LIQUI MOLY wraz z nową maszyną XEVEL wprowadza dedykowane płyny chłodnicze (normy G11, G12+, G12 EVO, ASIA) oraz chemię płuczącą. Profesjonalna, płatna usługa czyszczenia i dynamicznej wymiany płynu chłodniczego to doskonały sposób na rozszerzenie oferty. 

Piotr Łukaszewicz

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony