Firma ZF Aftermarket świętowała 30-lecie działalności na polskim rynku podczas niedawnych targów Poznań Motor Show. O ewolucji rynku części zamiennych, budowaniu relacji z mechanikami oraz o tym, dlaczego edukacja młodych kadr jest kluczem do sukcesu, rozmawiamy z Michałem Głażewskim, dyrektorem ds. zarządzania siecią warsztatową i zespołem technicznym w ZF Aftermarket
30 lat obecności ZF Aftermarket w Polsce to kawał historii. Dziś często mówimy o nowych markach w Waszym portfolio, co jest naturalnym krokiem w rozwoju. Jednak tym, co mi szczególnie rzuca się w oczy, jest Wasza coraz silniejsza, dojrzała więź i współpraca z warsztatami. Czy to właśnie na ten dialog stawiacie najmocniej?
Michał Głażewski: Zdecydowanie tak. Aftermarket to znacznie więcej niż tylko logistyka i dostarczanie komponentów. Pamiętajmy, że to ogromny ekosystem, którego fundamentem jest skuteczna naprawa pojazdu. A profesjonalny serwis to nie tylko produkt, ale przede wszystkim technologia i rygorystyczne zasady montażu. Dla nas to pole do zacieśniania współpracy z warsztatami. Chcemy być blisko nich w momentach, gdy potrzebna jest konkretna wiedza techniczna. Stąd nasz nacisk na centrum szkoleniowe i koncepty warsztatowe – to najlepsze narzędzia do transferu wiedzy prosto do mechaników. Wspieramy zarówno doświadczonych fachowców, jak i młodych adeptów, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki w branży.
Wasza oferta jest niezwykle szeroka. W którym obszarze mechaniki – czy to sprzęgła, hamulce, czy inne układy – ta wiedza techniczna jest obecnie najbardziej pożądana przez warsztaty? Gdybyś miał wskazać priorytet, co by to było?
W portfelu macie takie potęgi jak SACHS czy TRW, ale też nieco młodsze "rodzeństwo" tych marek, jak np. Wabco. Która z tych marek dominuje obecnie na polskim rynku, a która wymaga jeszcze dodatkowego nakładu pracy, by osiągnąć pełny potencjał?
Nieskromnie powiem, że do ZF należy bardzo duża część rynku w niemal każdym segmencie, w którym jesteśmy obecni. Oczywiście są obszary o większym nasyceniu konkurencją, ale patrząc przekrojowo na układy napędowe, hamulcowe czy zawieszenia, nasza pozycja jest bardzo silna. Każdą markę traktujemy z taką samą uwagą, dbając o to, by dostarczała najwyższą jakość, do której przyzwyczailiśmy klientów przez te 30 lat.
Spotykamy się po konferencji prasowej, na której przybliżałeś nam historię firmy, przywoływałeś wiele barwnych momentów – rozpoczęcie współpracy z Bartkiem Ostałowskim, przeloty Zeppelinem... Wspomniałeś też o ZF TechAdventure. To projekt, który zapadł w pamięć branży. Czy to prawda, że planujecie do niego wrócić?
Tak, to prawda. ZF TechAdventure, funkcjonujące też pod nazwą Roadshow, to unikalna metoda przekazywania wiedzy technicznej w atrakcyjnej formie. Chcieliśmy, aby mechanicy mogli sprawdzić swoje umiejętności w praktyce, łącząc to z dawką emocji i rozrywki, jak choćby jazdą po torze. Planujemy powrót do tej formuły i myślę, że już niedługo będziemy mogli zdradzić więcej szczegółów na ten temat.
Nie sposób nie zapytać o współczesne wyzwania: elektromobilność i rosnącą obecność marek z Chin. Czy ZF Aftermarket ma w ofercie rozwiązania dedykowane dla pojazdów z tamtejszego rynku?
Jesteśmy koncernem globalnym, co daje nam ogromną przewagę. Wiele pojazdów marek azjatyckich jest fabrycznie wyposażonych w komponenty ZF, więc ich obecność na rynku wtórnym nie jest dla nas zaskoczeniem ani nowością. To dzieje się już teraz. Jeśli spojrzymy na układy napędowe, hamulcowe czy zawieszenia – nie tylko w autach osobowych, ale i w pojazdach użytkowych, np. autobusach miejskich, których w Europie przybywa – duża część z nich bazuje na naszych rozwiązaniach. Jesteśmy na to w pełni gotowi.
W tym roku mija też 10 lat Waszego zaangażowania w Ogólnopolskie Mistrzostwa Mechaników. Dlaczego to dla Was tak ważna inicjatywa i co firma zyskuje dzięki takiemu wsparciu?
Współpraca z Mistrzostwami to dla nas inwestycja w przyszłość całej branży. Motoryzacja potrzebuje dopływu młodych, ambitnych ludzi. Chcemy przełamywać krzywdzące stereotypy o pracy mechanika jako zajęciu w ciężkich, brudnych warunkach. Pokazujemy młodym ludziom i ich rodzicom, że to branża nowoczesna, dochodowa i dająca ogromne perspektywy rozwoju. To nie jest planowanie krótkowzroczne. Po dekadzie widzimy efekty – spotykam w naszej firmie pracowników, którzy przypominają mi, że poznaliśmy się lata temu, gdy ich egzaminowałem podczas Mistrzostw. To daje ogromną satysfakcję.
Na koniec – czego życzyć ZF Aftermarket w Polsce na kolejne 30 lat?
To wspaniałe pytanie. Myślę, że najciekawsze jest to, co przyniesie przyszłość. Rynek dynamicznie się zmienia, a my mamy realny wpływ na kierunek tych zmian. Poprzez takie działania jak Mistrzostwa Mechaników czy nasze programy szkoleniowe, aktywnie kreujemy to, jak branża będzie wyglądać za dekadę czy dwie. Ta fascynująca niewiadoma dotycząca przyszłości jest dla nas największą motywacją do działania.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał Piotr Łukaszewicz



Komentarze (0)