Klimatyzacja

3 miesiące temu  19.05.2025, ~ Administrator - ,   Czas czytania 8 minut

Układ komfortowej pracy

Warto zainwestować w wyposażenie warsztatowe uznanego producenta. Stacja do obsługi klimatyzacji to dość drogi sprzęt, więc trzeba rozeznać sytuację, jak wygląda dostępność części zamiennych, co obejmuje serwis gwarancyjny i pogwarancyjny

W szczycie sezonu na serwis klimatyzacji samochodowej nasza stacja odmawia posłuszeństwa – i co dalej? Dobrze gdy znalezienie części zamiennych nie stanowi problemu. Szczęśliwy ten, kto jest w posiadaniu sprzętu, do którego dystrybutorzy oferują rozszerzony pakiet wsparcia.

Sprawna stacja do obsługi klimatyzacji samochodowej to być albo nie być dla warsztatów. Maszyny tego typu zaprojektowano do wykonywania szeregu czynności, m.in. do regeneracji i recyklingu chłodziw znajdujących się w instalacjach klimatyzacyjnych pojazdów mechanicznych. Usuwają również wilgoć z układu komfortu i różne osady zawarte w oleju. Są też w stanie wykonać testy działania i szczelności instalacji klimatyzacji. I jak każde urządzenie mogą ulec awarii. W szczycie sezonu to niepowetowana strata. Tym bardziej warto przed sezonem sprawdzić poziom oleju w pompie próżniowej, wytarowanie wagi, szczelność instalacji, a w razie potrzeby wymienić filtry odwadniaczy. 

Aktywujemy maszynę, a ta sygnalizuje błąd. Co wtedy? Dobrze gdy wystarczy podłączyć stację do sieci Wi-Fi warsztatu, uzyskać dostęp do strony „aplikacje interfejsu oprogramowania”, wybrać pozycję „pomoc zdalna” i wysłać zgłoszenie do działu technicznego, który przejmie kontrolę nad urządzeniem w celu wykonania przeglądu i udzielenia wsparcia mechanikowi. Podczas takiej sesji będzie on mógł np. aktywować stację, sprawdzić jej stan i wszelkie błędy, które mogła wygenerować, ale też skalibrować wagę, wysterować poszczególne zawory i elementy wykonawcze (np. pompę, sprężarkę).

Pomoc techniczna online
To coraz częstszy standard urządzeń znajdujących się na wyposażeniu warsztatów. Jak wygląda standardowy scenariusz dla wsparcia technicznego stacji ASC? Otóż od zgłoszenia problemu do centrali firmy/dystrybutora urządzenia, który uruchamiał stację i prowadził szkolenie z obsługi (te działania są zwykle wkalkulowane w cenę produktu), ten zobowiązany jest niezwłocznie przeprowadzić zdalną weryfikację zasygnalizowanego problemu. W trakcie diagnozy operator urządzenia wprowadza specjalne kody serwisowe (przekazywane podczas rozmowy z działem wsparcia) i podaje jej wskazania. W efekcie mamy szybką weryfikację problemu i odpowiednią reakcję. Z prowadzonych rejestrów zgłoszeń wynika, ze blisko 95% „problemów” rozwiązywana jest zdalnie – przynajmniej w przypadku nowoczesnych i markowych urządzeń.

A co w pozostałych 5% sytuacji? Najczęściej wysyłany jest pracownik wsparcia technicznego wraz z urządzeniem zastępczym dla danego czynnika chłodniczego. I tu zaczynają się różnice, ponieważ niektóre firmy deklarują wysłanie zastępczego urządzenia maksymalnie do 8 godzin od zasygnalizowanej potrzeby i gdy dotychczasowe próby aktywacji zawiodły. Częściej dystrybutorzy zapewniają takie wsparcie do 24 godzin. Można przyjąć, że trwa to z reguły nie dłużej niż 48 godzin od zgłoszenia. Jeśli nie uda się rozwiązać problemu na miejscu, przewidywany czas naprawy jest dłuższy, a stacja klimatyzacji jest jeszcze w okresie gwarancyjnym, to warsztat korzysta z urządzenia zastępczego do czasu wykonania naprawy. Najczęściej po trzech naprawach urządzenie zostaje wymienione na nowe.

Regułą takich umów jest, że warsztat nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów, np. dojazdu technika. Co ciekawe, może też liczyć na atrakcyjne rabaty na części eksploatacyjne lub zamienne. Jak się dowiedzieliśmy, w przypadku większych zamówień na zakup stacji taki ktoś traktowany jest indywidualnie i ma możliwość wynegocjowania umowy serwisowej dopasowanej do jego potrzeb. Jeśli posiadamy indywidualną umowę, istnieje możliwość przedłużenia okresu gwarancyjnego o kolejne lata, można też w niej zawrzeć np. maksymalny czas reakcji serwisowej.


Pakiet najbardziej rozszerzonej opieki serwisowej warto rozważyć w kategoriach inwestycji – stacja, która odmówiła posłuszeństwa w szczycie sezonu, to niepowetowana strata


Najnowsze modele (tu porównanie panelu sterowania modelu Alaska Evo i Alaska Premium marki Magneti Marelli) to dużo bardziej intuicyjne sterowanie, ale też możliwość zdalnego drukowania na drukarce sieciowej

Obsługa pozakupowa na wyższym poziomie
W przypadku gdy naprawa okaże się bardziej skomplikowana, stacja transportowana jest do serwisu. Jeżeli natomiast okaże się, że naprawa potrwa dłużej, serwis dysponuje stacjami zastępczymi, które w razie potrzeby mogą zostać udostępnione klientowi. Na takie wszechstronne wsparcie możemy liczyć w ramach dodatkowo płatnego pakietu. Jego koszt uzależniony jest od polityki dystrybutora, i tak np. w firmie Elkur skalkulowany jest na poziomie 700 zł, acz można liczyć na 300-złotowy rabat.

– Pakiet KLIMACASCO można nabyć wraz ze stacją klimatyzacji Elpro lub Oksys, wyłącznie w momencie zakupu urządzenia. Obowiązuje on w okresie trwania gwarancji (tj. 24 miesiące) – mówi Antoni Kuryło, współwłaściciel firmy z siedzibą w Jarosławiu. – Kupując KLIMACASCO, otrzymujesz od nas gwarancję naprawy urządzenia w 48 godzin od zgłoszenia. Dotyczy to konfiguracji, kalibracji lub wysyłki uszkodzonej części. Jeżeli naprawa urządzenia w tym czasie jest niemożliwa, otrzymujesz urządzenie zastępcze, dzięki czemu nie tracisz klientów, którzy mieli zaplanowany serwis w twoim warsztacie. Dodatkowo przy serwisie sprawdzimy urządzenie, a jeśli będzie taka potrzeba, zrobimy przegląd okresowy, skalibrujemy je, a ty zapłacisz tylko za filtr i olej.

To nieoceniony element posprzedażowego wsparcia technicznego i istotna różnica, gdy wejść w posiadanie egzotycznego urządzenia, tj. takiego, którego walorem jest tylko atrakcyjna cena, ale nie pomoc techniczna, zaś części zamienne będą niedostępne. Ryzyko rośnie z uwagi na dostęp do części zamiennych – a w zasadzie ich braku – profesjonalnego serwisu czy ogólnie trwałość samego urządzenia. 

Decydując się na inwestycję w stację do serwisowania klimatyzacji, warto oczywiście zwrócić uwagę nie tylko na koszty zakupu, ale też eksploatacji. Wydaje się, że jedną z najprostszych metod obliczenia czasu zwrotu inwestycji jest przyjęcie założeń dotyczących liczby miesięcznych cykli serwisowych oraz średniej ceny za usługę, a następnie podzielenie kosztu netto zakupu stacji przez iloczyn tych dwóch wartości. W ten sposób uzyskujemy liczbę miesięcy potrzebnych do spłaty stacji. 

Tu pojawia się kolejne zagadnienie, które warto rozpatrzyć pod kątem umów serwisowych. Nawet najlepsza maszyna może kiedyś zawieść. Firma Magneti Marelli działa w Polsce od prawie 30 lat i od samego początku oferuje urządzenia do obsługi samochodowych układów klimatyzacji.

– Urządzenia tej marki są rozpowszechnione wśród mechaników i cieszą się bardzo dobrą opinią. Sam fakt, że Magneti Marelli od tak długiego czasu z powodzeniem sprzedaje swoje stacje klimatyzacji i nie zniknęła z tego rynku, świadczy o wysokiej jakości tego sprzętu oraz odpowiedzialności firmy za urządzenia wprowadzane do obrotu. Najstarszymi oferowanymi stacjami do obsługi układów klimatyzacji była seria Magneti Marelli7F, które bardzo rzadko, ale wciąż można spotkać w warsztatach samochodowych. Były to proste, aczkolwiek skuteczne urządzenia, reprezentowały, jak na tamten czas, łatwość obsługi oraz dużą niezawodność – przybliża gamę modelową urządzeń Grzegorz Toczyński, technical service senior specialist w Marelli Aftermarket Poland Sp. z o.o. – Następne modele z serii Air Check (Matic, Plus, HD) cieszyły się dobrą opinią wśród mechaników. Urządzenia z tej serii, mimo produkcji z początku lat 2000, ciągle pracują w wielu warsztatach samochodowych. Jeśli mechanik potrafi zadbać o ten sprzęt, czyli regularnie wymienia olej w pompie próżniowej i filtr w urządzeniu oraz utrzymuje go w czystości, to będzie służył jeszcze długie lata. Dowód? Jakieś 3 tygodnie temu miałem telefon od klienta, który chciał kupić filtr do maszyny, bo wskazywała już konieczność wymiany. Zapytałem, o jaki model chodzi. Klient powiedział, że to stary model. Podszedł do maszyny i podał mi nazwę: Air Check Matic, na co dopowiedziałem, że to pewnie model z 2006-2007 roku. Klient odparł, że maszyna ciągle działa i nie musi jej zmieniać, po czym sprawdził na tabliczce znamionowej datę produkcji i był to... 2003 rok. Oczywiście wciąż mamy w ofercie filtry do tych urządzeń. Sam byłem zaskoczony, ale takie przypadki nie należą do rzadkości. Jeśli mechanik szanuje sprzęt, to będzie działał długie lata, a jeśli jest to sprzęt Magneti Marelli, to jeszcze dłużej!

Warto na pewno zaufać producentowi, który ciągle podąża za nowoczesnością i stosuje takie rozwiązania w swoich urządzeniach, nie zapominając o użytkownikach poprzednich modeli. Wspomnijmy, że następcami wspomnianej serii były maszyny pod nazwą Clima Tech (modele Top/Top Maxi, Plus, HD i Mobile). Wiele z nich z powodzeniem spełnia swą rolę do dziś i wciąż są intensywnie eksploatowane.

Po wspomnianej serii maszyn przyszła kolej na model Alaska (Premium, Plus, Bus). Tu pojawiły się już urządzenia na tzw. nowy czynnik, czyli R1234yf. Dzięki olbrzymiemu doświadczeniu w produkcji tych maszyn, prostocie obsługi i niekłopotliwemu serwisowi zostały bardzo dobrze przyjęte na rynku. Dodatkowym atutem tych modeli przeznaczonych do pracy z czynnikiem R134a była możliwość ich zaadaptowania do obsługi czynnika R1234yf. Wielu mechaników decydowało się na zakup, mając w perspektywie przystosowanie w przyszłości do pracy z czynnikiem R1234yf. Sporo z tych maszyn ciągle pracuje na starym czynniku, a mechanicy dokupili nowe urządzenia przeznaczone do pracy z R1234yf. Ostania zmiana modelowa nastąpiła 3 lata temu, kiedy wprowadzono kolejne alaski, tym razem modele Evo i Prime. Z poprzedniej serii pozostał doceniany model Alaska Bus, przeznaczony do obsługi naprawdę dużych układów klimatyzacyjnych. Najnowsze modele ciągle charakteryzują się prostą obsługą, wysoką trwałością i niezawodnością.

– Jest wiele warsztatów samochodowych posiadających w swoim wyposażeniu po kilka stacji klimatyzacji Magneti Marelli. Mechanicy doceniają ich wysoką jakość, wygodę obsługi oraz niezawodność, więc w razie potrzeby kupują kolejne tej samej, sprawdzonej marki – kontynuuje Grzegorz Toczyński. – Zyskaliśmy zaufanie warsztatów dzięki odpowiedzialności za urządzenia, dostępności części zamiennych i materiałów eksploatacyjnych oraz szybkiemu i sprawnemu serwisowi. Lepiej wyłożyć troszkę więcej pieniędzy przy zakupie urządzeń i mieć później spokój z ewentualnymi tematami serwisowymi, niż kupić sprzęt mniej uznanego producenta i mieć problem z jego działaniem akurat w pełni sezonu klimatyzacyjnego. Nasi technicy i serwisanci działający w terenie wiele problemów z urządzeniami rozwiązują przez telefon, a gdy zaistnieje potrzeba, są w stanie szybko podjechać do klienta i usunąć usterkę. Dodatkowym atutem wszystkich modeli oferowanych przez Magneti Marelli jest bardzo niski koszt standardowego serwisu.

Jak potaniono czynności? Otóż do wymiany filtra i oleju w pompie próżniowej nie jest potrzebny autoryzowany serwisant. Użytkownik może zrobić to sam, nie tracąc praw gwarancyjnych, jeśli oczywiście dokona takiego przeglądu jeszcze w okresie gwarancyjnym. Jest to olbrzymia zaleta wszystkich stacji klimatyzacji Magneti Marelli. 

Przeglądając zapisy umów
Zwróćmy uwagę na gwarancję. Regułą jest 2-letnia, rzadziej 3-letnia. Najnowsze urządzenia tego typu, oprócz ciekawego designu, oferują dostęp do aktualizacji oprogramowania, drukarki sieciowej, którą posiada już większość warsztatów, wyposażone są też w ekrany dotykowe. Tak naprawdę o dobrze dokonanym wyborze zdecydują koszty serwisu, gdy przyjdzie nam przywrócić sprawność posiadanej stacji. Większość urządzeń na rynku ma pompy wymagające uzupełniania oleju co ok. 40-100 roboczogodzin. Istnieją jednak modele, w których czas ten wynosi nawet 1000 roboczogodzin. Do tego dochodzi koszt kalibracji wagi.

Rafał Dobrowolski
Fot. materiały firm: Mahle, Magneti Marelli Aftermarket Poland Sp. z o.o. 

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony