Osie portalowe, napęd na wszystkie koła, układ regulacji ciśnienia w oponach, blokady mechanizmów różnicowych i układy napędowe 4×4, 6×6, 8×8 – to tylko niektóre podzespoły, które wymagają adekwatnego wyposażenia i kompetencji. Warsztat specjalizujący się w takich naprawach dobrze jest otworzyć niedaleko od potencjalnej klienteli, tj. w pobliżu kopalni odkrywkowej, nadleśnictwa, firm budowlanych
Tam, gdzie zaczyna się trudny teren, ciężarówka nie obejdzie się bez napędu na wszystkie koła. A warsztat? Chcąc podjąć się obsługi bieżącej i napraw pojazdów z napędami wieloosiowymi, trzeba nie tylko mocarnych podnośników. Spośród wyposażenia najbardziej wartościowe będzie takie, które okaże się narzędziem wsparcia sprzedaży części i usług warsztatu.
W co wyposażyć warsztat, gdy chcemy serwisować ciężarówki z napędami 4×4, 6×6 i 8×8? Użytkownikami takich są sektory budowlany, leśniczy czy górniczy, zastosowanie znajdują także w taborze straży pożarnej, pogotowia energetycznego i komunalnego (np. do odśnieżania zimowego) czy w siłach zbrojnych.
Pojazdy tego typu to m.in. sztywne mosty napędowe ze zwolnicami (tzw. mosty portalowe), to także osie zawieszone na resorach piórowych. Kluczowe są również elementy takie jak układ pneumatyczny – w tym system regulacji ciśnienia w oponach. Pojazd taki zwykle wyposażony jest też w blokady wszystkich mechanizmów różnicowych (przedniego, centralnego i tylnego lub tylnych), a opcjonalnie – w przystawki odbioru mocy ze skrzyni biegów. Iveco, Mercedes-Benz, MAN, Renault, Scania, Volvo... – we współczesnych ciężarówkach z napędem na wszystkie koła dominuje automatyczna skrzynia biegów, ale też układ zawieszenia pneumatycznego i niezależne ogrzewanie (np. wodne). Co innego, że na polskim rynku znajdziemy jeszcze starsze egzemplarze mniej zaawansowanych technologicznie pojazdów dzielnych w terenie, by wspomnieć markę Kamaz i kultowy model Tatra 815.
Wszędzie tam, gdzie trudny teren łączy się z pracą, pojawiają się pojazdy z napędami wieloosiowymi. Ich naturalnym środowiskiem są błoto, piasek i pył. A to wystarczający powód, by zapobiec przedwczesnemu zużyciu elementów zawieszenia i degradacji kosztownego wyposażenia warsztatowego.
W gronie ekspertów przeanalizowaliśmy, jak powinien wyglądać wzorcowy warsztat, w którego kompetencjach jest flota pojazdów narażonych na duże przeciążenia i ustawiczny kontakt z bardzo wymagającym dla podzespołów mechanicznych, bo grząskim terenem. Od razu oczywiście nasuwa się myśl, by przed wjazdem na podnośniki hydrauliczne czy kanały serwisowe taki ubłocony pojazd poddać swoistej kwarantannie. Pośród różnych rozwiązań ręcznych w postaci myjek ciśnieniowych najszybsze okażą się systemy mycia przejazdowego – skądinąd wzór standardu czystości na dużych placach budów. Takie urządzenia wymagają minimalnej pracy, skoro ciężarówka jedzie przez „tunel” automatycznego cyklu mycia i płukania.

Oprócz obsługi bieżącej i napraw powypadkowych możemy liczyć na dodatkowe zlecenia, by ulepszać seryjnie produkowany pojazd o oświetlenie robocze i typu off-road, ale też np. wyciągarki linowe i orurowanie czy systemy zarządzania energią, w tym dodatkowe akumulatory hotelowe
Rynek wykazuje popyt
Czy w ogóle warto inwestować w dedykowane, wcale nie tak tanie wyposażenie? Czy rynek odczuwa popyt na warsztaty, w których kompetencjach są serwis bieżący i naprawy interesującego nas tu taboru pojazdów? A może jest odwrotnie, tj. konkurencja na aftermarkecie jest tak duża, że trzeba walczyć o klienta np. obniżając stawki roboczogodziny?
– Proces obniżania cen rbg w celu pozyskania klientów jest marginalny i zwykle postrzegany jako sygnał niższej jakości lub mniejszej konkurencyjności warsztatu w zakresie wartości dodanej usług. Rynek wykazuje popyt na warsztaty wykonujące usługi kompleksowe, posiadające szerokie umiejętności i kompetencje. Takie firmy nie muszą toczyć „walki” cenowej – mają grafik wypełniony zleceniami – odpowiada Sylwia Wysocka, manager Sieci Q-Service Truck (QST) w firmie Inter Cars SA. – Zacznijmy od tego, że pojazdy dostawcze często są obsługiwane w warsztatach ciężarowych po stawkach ciężarowych, mimo że części do nich pochodzą raczej z rynku osobowego. Wynika to głównie z gabarytów pojazdów dostawczych – ich długości i wysokości, które wymagają odpowiedniego zaplecza technicznego.
Nie tylko jej zdaniem w warsztatach ciężarowych stawki są odpowiednio wyższe i ciężko znaleźć niezależny warsztat ciężarowy ze stawką poniżej 200 zł netto za rbg, a częściej oscylują one wokół 250, a nawet 300 zł. Od czego to zależy? Jest wiele czynników determinujących wysokość, ale pewne jest to, że im warsztat bardziej zaawansowany technologicznie, im więcej posiada autoryzacji oraz kompetencji, tym wyższa jest stawka. I to niezależnie od lokalizacji.
Jest tak, gdyż pojazdy ciężarowe, a zwłaszcza terenowe, wydają się na tyle skomplikowanym tworem motoryzacji, że serwisowanie takich bywa zarezerwowane dla bardzo wąskiego, by nie powiedzieć – elitarnego grona fachowców.



Komentarze (0)