Paliwa i oleje

ponad rok temu  01.04.2015, ~ Administrator - ,   Czas czytania 2 minuty

Wymiana oleju i filtrów w serwisie specjalistycznym

Specjalizacja i wsparcie silnego partnera – tak wygląda przepis na sukces według Mirosława Jacuńskiego, prowadzącego w Tczewie serwis zajmujący się wymianą oleju i filtrów. Takie specjalistyczne stacje są obecnie spotykane coraz rzadziej, ponieważ większość firm stawia na kompleksowość usług. Ale – jak widać po obrotach punktu w Tczewie – model ten sprawdza się bardzo dobrze.

Serwis rozpoczął działalność w 2003 roku. Wcześniej jego właściciel zajmował się transportem, a kursujące regularnie do Niemiec samochody często wymagały wymiany oleju.
- W warsztatach, do których jeździłem, często proszono, bym przyjechał później albo zostawił samochód na kilka godzin. Jestem zdania, że olej powinno się wymieniać na ciepło, gdy ma przynajmniej 60-70oC. A po dwugodzinnym czy dłuższym postoju było to niemożliwe – mówi Mirosław Jacuński.
Stąd wziął się pomysł na otwarcie serwisu wyspecjalizowanego właśnie w wymianie oleju i filtrów. Firma od początku stawiała na współpracę z marką Castrol. Klienci to doceniają, a spora część z nich pamięta jeszcze oleje Castrol, które można było kupić w Peweksie. Firma jest znana także ze wspierania motosportu. Współpraca z rozpoznawalną marką bardzo podnosi renomę serwisu, przyciąga kierowców i buduje zaufanie do warsztatu. Logo Castrol daje naszym klientom pewność, że korzystamy z najlepszych produktów. Najwięcej klientów wybiera Castrol EDGE i Magnatec o lepkości 5W-30, do starszych samochodów najpopularniejszy jest półsyntetyczny Magnatec 10W-40.
- Jeśli do warsztatu trafi niezdecydowany klient, staram się go przekonać do produktów Castrol, ponieważ sam jestem do nich najbardziej przekonany. I w większości przypadków się udaje. Kierowcy, którzy decydują się na inny olej, to margines moich klientów – mówi Mirosław Jacuński.
Nawet przy tak wąskiej specjalizacji właściciel firmy dostrzega konieczność udziału w szkoleniach.
- Regularnie biorę udział w szkoleniach produktowych prowadzonych przez specjalistów Castrol, bo oferta olejów wciąż się zmienia. Muszę być na bieżąco – komentuje.
Partner dostarcza też do warsztatu materiały przydatne w codziennej działalności.


- Przy każdej zmianie oleju pod maską zostawiam przywieszkę Castrol z datą i przebiegiem, a także rodzajem oleju. Wiem, że ten drobiazg też się podoba przyjeżdżającym do mnie kierowcom – mówi M. Jacuński. - Nawet jeśli przywieszka się zagubi, beczki z olejami stoją u mnie od lat w tych samych miejscach, więc klienci pamiętają, z której nalewałem olej do ich auta. A jeśli nie, zawsze można spojrzeć na tabele doboru, by uniknąć pomyłki.
W planach firmy jest budowa drugiego stanowiska – zwłaszcza w sezonie, od wiosny do jesieni ruch jest na tyle duży, że nie udaje się obsłużyć wszystkich chętnych. A jeśli i to nie wystarczy, Mirosław Jacuński rozważy także trzecie, bez podnośnika czy kanału – z myślą o samochodach, w których olej jest wysysany z silnika „z góry”.

B1 - prenumerata NW podstrony

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony