Lakiernictwo i blacharstwo

Lakiernictwo i blacharstwo

7 miesięcy temu  15.02.2018, ~ Administrator   

Renowacja klasycznego samochodu krok po kroku
Strona 1 z 3

Do niedawna w szwajcarskim warsztacie lakierniczym René Sahli można było zobaczyć jasnopomarańczowe Porsche Targa z 1969 r. Klasyk zjawił się na naprawę niewielkiej plamy z rdzy, ale okazało się, że wymagał kompleksowej renowacji. Gdy nadszedł czas na nowy lakier, właściciel warsztatu zaufał doświadczeniu i produktom niemieckiej marki Standox.

René Sahli, właściciel warsztatu, lakiernictwo ma we krwi.

- Klasyczne samochody kocham od zawsze – wspomina. - Mój ojciec odrestaurował wiele klasycznych samochodów i nauczył mnie, jak to robić.

Od siedmiu lat René Sahli prowadzi warsztat, który jego ojciec założył w 1976 r. w szwajcarskim mieście Aesch. Zatrudniająca cztery osoby firma ma znakomitą reputację wśród lokalnych właścicieli klasycznych samochodów. Wystarczy spojrzeć na stronę www.autolackprofis.ch, żeby dostrzec doświadczenie i wiedzę w zakresie renowacji. Galeria zdjęć jest pełna rzadkich i pięknych klasyków, którym przywrócono dawny blask. Wiele z nich to samochody marki Porsche.

Targa wymagała kompleksowej renowacji

Porsche 911E Targa z 1969 r. trafiło do warsztatu z polecenia. - Właściciel zauważył na nadwoziu plamę z rdzy. Chciał, żebyśmy ją naprawili – wspomina René Sahli. Na tak starych pojazdach rdza to nic nadzwyczajnego. Uszczelnianie i cynkowanie otworów było wtedy nieznane. Kiedy Sahli bliżej przyjrzał się klasykowi, szybko odkrył dodatkowe powody do obaw. - W najgorszym stanie były progi. Naprawa punktowa sportowego kabrioletu sprzed prawie pół wieku nie wchodziła w grę – powiedział. Targa wymagała kompleksowej restauracji oraz całkowicie nowego lakieru. Było to idealne zadanie dla ekspertów z warsztatu René Sahli.

Ze względu na ilość rdzy René Sahli zdecydował się na radykalny krok zdjęcia oryginalnej powłoki lakieru. Na potrzeby prac zdemontował zderzaki, błotniki oraz maskę i tylną klapę. Następnie wysłał je do specjalistycznej firmy w Stuttgarcie, gdzie chemicznie usunięto z nich lakier, a rdzy pozbyto się przez kąpiel w kwasie. Następnie elementy nadwozia poddano procesowi katodowemu.

To jedyny sposób, żeby dotrzeć do każdego otworu i każdej powierzchni tych elementów – wyjaśnia René Sahli. Nie da się tego osiągnąć tradycyjnymi metodami usuwania lakieru i gruntowania natryskowego. Ta skomplikowana procedura ujawniła, że niektórych elementów, w tym maski, nie dało się uratować. Trzeba było wymienić je na oryginalne części Porsche.

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 4

  • 1
    ZADOWOLONY
  • 2
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 1
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony