Lakiernictwo i blacharstwo

Lakiernictwo i blacharstwo

miesiąc temu  07.10.2022, ~ Administrator   

Rozmawiać czy iść do sądu? Jak negocjować z towarzystwem ubezpieczeniowym?

Fot. Piotr Łukaszewicz

Szukać sprawiedliwości w sądzie czy próbować tworzyć relacje partnerskie? Kwestia trudnej zwykle współpracy z towarzystwami ubezpieczeniowymi zdominowała dyskusję pierwszego dnia konferencji branżowej SPECTRALIZM.

Jak rozmawiać z ubezpieczycielem?

– Przez 16 lat pracy w branży nigdy jeszcze nie skierowałam powództwa do sądu przeciwko ubezpieczycielowi – zaznaczała podczas konferencji Aleksandra Materna, pełniąca obowiązki kierownika działu blacharsko-lakierniczego u jednego z dużych dealerów w województwie pomorskim. – Przede wszystkim staram się budować relacje z ludźmi pracującymi w towarzystwach ubezpieczeniowych.

Temat zaniżanych przez ubezpieczycieli stawek za likwidację szkód pojawia się praktycznie na każdej konferencji lakierniczej, bo to – niezmiennie od lat – jedna z największych bolączek branży. – Musimy mieć świadomość, że pracownicy towarzystw ubezpieczeniowych są teoretykami. Mają też odgórne wytyczne i nieraz wprost mówią, że nie mogą czegoś uznać. Ale my w naszych rozmowach zawsze szukamy kompromisu. Rozmawiam, argumentuję technologią, wszystko jestem w stanie udowodnić – podkreśla w rozmowie z „Nowoczesnym Warsztatem”. – Gdzieś mi utną, ale gdzieś dodadzą. Dzięki temu mam wszystko zaakceptowane na poziomie weryfikacji kosztorysu, pieniądze są na koncie i nie ma potrzeby iść do sądu. Kiedy serwis chce rozmawiać z ubezpieczycielem, to ubezpieczyciel też chce rozmawiać z serwisem. W tych trudnych czasach liczy się to, co wpłynie na konto, a nie to, co jest na fakturach. Czy jest sens zatruwać sobie życie? Uważam, że nie –

podsumowuje. Przyznaje też, że być może wkrótce od tej zasady będzie zmuszona zrobić wyjątek z jednym ubezpieczycielem. – Chyba, że się dogadamy – nie traci nadziei.

Z tą opinią nie zgadza się wielu przedsiębiorców prowadzących serwisy, ale też niektórzy prawnicy. Czy zaniżanie stawek za likwidację szkód dla serwisów blacharsko-lakierniczych jest w Polsce niemalże regułą? Pytamy kolejnego wykładowcę konferencji, adwokata Łukasza Kowalskiego. – Tak. To praktyka, którą ubezpieczyciel stosuje i nawet specjalnie się z tym nie kryje. Różne elementy z kosztorysu przedstawionego przez serwis są wycinane, np. części, zakres naprawy, stawka roboczogodziny. Jest z czym polemizować w toku postępowania sądowego – zaznacza. Zachęca, by nie bać się procesów.

– Obawy właścicieli serwisów dotyczą głównie czasu trwania takich procesów, ale też różnych opinii biegłych, które mogą się pojawiać. Natomiast jeśli mamy solidne podstawy prawne, zostawmy to prawnikom. Jeżeli pełnomocnik ma dobrze przygotowane dokumenty, proces może być bardzo szybki. Ile to potrwa? Nie ma reguły. Sprawy są nieraz rozwiązywane w trybie nakazowym, ubezpieczyciel chce wówczas szukać z serwisem ugody. Wówczas trwa to stosunkowo krótko, ale nie chodzi też o to, by od razu zawierać ugodę. Jeśli dokumentacja jest kompletna, a sprawa sprowadza się tylko do opinii biegłego, postępowanie może trwać do roku przed sądem 1 instancji, czasem 9 miesięcy. Najgorzej jest oczywiście w wielkich miastach. Dłużej to potrwa w Warszawie niż na przykład w Zielonej Górze czy Gorzowie Wielkopolskim, gdzie głównie pracuję. Tu idzie to dość sprawnie – opowiada. Zaznacza też, że każdy serwis powinien mieć solidne wsparcie prawne, aby już na etapie przyjęcia pojazdu do naprawy w odpowiedni sposób prowadzić dokumentację. To zagwarantuje prawnikowi pełne spektrum działań.

SPECTRALIZM to branżowa konferencja zorganizowana przez polskiego producenta materiałów lakierniczych, firmę NOVOL. Odbyła się w Pałacu Mierzęcin pod naszym patronatem medialnym.

Wkrótce u nas kolejne relacje i wywiady.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ rychu 2 miesiąc temuocena: 50%  TA PANI KTÓRA JEST W MATERIALE FILMOWYM ,AKCEPTUJE CAŁE ZŁO KTÓRE WPROWADZAJĄ TOWARZYSZTWA UBEZPIECZENIOWE , KTÓRE W JAWNY SPOSÓB OKRADAJĄ POSZKODOWANYCH CO ZA TYM IDZIE WARSZTATY , TA WYPOWIEDŹ TO JAWNE WSPÓŁDZIAŁANIE W CELOWYM PROCEDERZE ZANIŻANIA ODSZKODOWAŃ - KRADZIERZY . JA NIE WIEM CO TA PANI KUPUJE DO NAPRAW JAK NIE WAŻNE CO NA FAKTURZE , ALE WAŻNE ŻEBY BYŁO NA KONCIE . T.U. ŁASKI NIE ROBI MUSI WYPŁACIĆ , A U NAS CO NA FAKTURZE KLIENT MA ZAŁOŻONE . ROZUMIEM , ŻE TRZEBA SIĘ DOGADYWAC Z T.U. W DANEJ SZKODZIE JAK JEST PROBLEMATYCZNA , ALE JAK KTOŚ ŁAMIE PRAWO NIE WLONO NA TO POZWALAĆ .
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Zbyna 1 miesiąc temuocena: 100%  Witam. Prowadzę warsztat już 30 lat. Nie istnieje coś takiego jak negocjacje z ubezpieczycielem, szkoda każdej minuty-sekundy. Czas to pieniądz. Od sześciu lat mam biuro prawne, które zajmuje się egzekwowaniem należności od ubezpieczycieli i jestem bardzo zadowolony. Oni żyją w innym świecie. Ich nie dotyczą rosnące ceny nośników energii itd. a weryfikacje kosztorysów to czysta kpina z ciężko pracujących specjalistów ( fachowców), a teraz mamy ich już coraz mniej na polskim rynku. Pozdrawiam
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
do góry strony