Klimatyzacja

temat miesiąca

Klimatyzacja

6 miesięcy temu  14.05.2018, ~ Administrator   

Czym różni się serwis klimatyzacji z czynnikiem R1234yf do R134a?
Strona 1 z 2

Od 1 stycznia 2017 roku weszliśmy w nową erę samochodowych układów klimatyzacji. Pewnie nie wszyscy pamiętają, że zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej z 2006 roku, wszystkie samochody osobowe produkowane w krajach członkowskich Unii nie mogą posiadać w układzie klimatyzacji czynnika chłodzącego R134a. Dyrektywa nie wprowadza obowiązku stosowania któregokolwiek czynnika, nie dopuszcza do użycia tych, których GWP (global warming potential- współczynnik potencjału tworzenia efektu cieplarnianego) jest wyższy niż 150.

Naturalnym wyborem producentów pojazdów stał się czynnik R1234yf, jako następca R134a. Obydwa są czynnikami syntetycznymi, jednakże nieco różniącymi się od siebie. Powołując się na wyniki badań przeprowadzanych na R1234yf, można powiedzieć, że na chwilę obecną jest to jeden z najlepszych czynników na świecie. Współczynnik GWP dla R1234yf jest na poziomie 4, co oznacza, że jest on znacznie bardziej ekologiczny niż R134a, którego GWP wynosi 1430.

Czy wobec tego obsługa układów na R134a i R1234yf czymkolwiek się różni?

Jeśli spojrzymy na cały proces obsługi, okazuje się, że tak naprawdę nie ma żadnych różnic. Obsługa składa się z tych samych faz, czyli odzysku, próżni, podawania oleju/ UV, wreszcie podawania czynnika. Czyli jak widać jest to dokładnie tak samo jak w przypadku R134a.

Jednakże niezwykle ważny jest fakt, że nie wolno doprowadzać do mieszania się tych dwóch czynników, ponieważ może to spowodować nieprzewidziane przez producentów działanie układów, a w konsekwencji możliwości ich uszkodzenia. Wobec tego jak się przed tym ustrzec?

Warto skorzystać z maszyn, które zostały wyposażone w identyfikator czynnika. Urządzenie to, pozwala na jednoznaczną ocenę, czy w układzie, który jest obsługiwany, rzeczywiście znajduje się R1234yf, R134a czy też czynnik nieznanego pochodzenia.

Wszystkie inne kwestie pozostają analogiczne względem układów zawierających R134a. Tak, więc można powiedzieć: „nie taki diabeł straszny”…

W związku ze znacząco wzrastającą liczbą pojazdów, których układ został już wypełniony gazem R1234yf, wiele warsztatów obsługujących R134a, chcąc przystosować swoje usługi do obsługi nowego gazu, stoi przed wyborem najodpowiedniejszego rozwiązania dostosowanego do swoich potrzeb – czyli czy zakupić stację do obsług R1234yf, czy raczej skierować się w kierunku urządzenia, które będzie obsługiwać oba gazy „na raz”. Mając to na uwadze, firma TEXA przystosowała swoją ofertę stacji do obsługi klimatyzacji w taki sposób, by każdy klient, bez względu czy jest już posiadaczem urządzenia na stary czynnik czy dopiero rozpoczyna swoją przygodę z obsługą AC, mógł według własnych potrzeb oraz oczywiście środków, zakupić urządzenie, które zaspokoi obecne oraz przyszłościowe potrzeby jego warsztatu.

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 9

  • 1
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 4
    POINFORMOWANY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 1
    WKURZONY
  • 1
    BRAK SŁÓW

Komentarze (4)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ Marcin z Gdyni 4 4 miesiące temu Tak wspaniały nowy ekologiczny czynnik który jednocześnie jest toksyczny !!! Czynnik ten zagraża przecież zdrowiu a nawet życiu ludzi i zwierząt . Nie dziękuję nie skorzystam , będę nadal napełniał układ starym czynnikiem , a jeśli tego zabraknie skorzystam z bogatej gamy bezpiecznych czynników alternatywnych .
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ klima 3 6 miesięcy temu Nic dodać do tych dyrektyw unijnych tylko dlaczego R134A tak drożeje czyżby ktos dostał w łapę od koncernów nad tym poważnie się trzeba zastanowić. Ilości gazu w UE są niczym w porównaniu z Chinami , Indie, USA ,Canada tam R134 jest dostępny na stacjach benzynowych.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Mechanik 2 6 miesięcy temu Trzeba uczciwie powiedzieć że nowy czynnik R1234yf jest bardzo niebezpieczny podczas wycieku lub wypadku potrafi bezboleśnie wchłonąć się przez skórę i rozpuszczać organizm od środka ( polecam poczytać o tym w sieci. Tańszym i o wiele bardziej bezpiecznym oraz wydajnym byłby CO2, ale koncern produkujący czynnik r1234yf nie zarobił by milionów na użytkownikach aut. Dziwi tylko fakt że UE, która podkreśla że bezpieczeństwo i ekologia to sprawy nadrzędne, przyklepła ten projekt nakazując tym samym użytkowania tego niebezpiecznego dla nas gazu. Dla wszystkich zainteresowanych polecam lekturę i zdjęcia zamieszczone w internecie.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Poldy 1 6 miesięcy temu Taki postęp że gaz przypadkiem zaczyna produkować jedna firma a ludziach opłaca się zmienić końcówki do nabijania żeby dostosować się do starego czynnika r134 nie wspominając co dzieje się z nowym cudownym gazem podczas pożaru .
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
do góry strony