Klimatyzacja

Klimatyzacja

2 miesiące temu  04.08.2017, ~ Administrator   

Klima tylko do nabicia? Nie tylko!
Strona 1 z 2

Klimatyzacja jest w stu procentach sprawna, wymaga tylko nabicia - wielu z nas, podczas poszukiwań auta używanego, zetknęło się z tym popularnym zapewnieniem ze strony handlarzy. Zazwyczaj takie slogany można od razu włożyć między bajki.

O nabijaniu klimy słów kilka

Historie o sprawnym, ale jednak w tej chwili nie działającym układzie klimatyzacji to jedne z najczęściej spotykanych drobnych kłamstw handlarzy pojazdami. Pod tą zdawkową informacją można ukryć w zasadzie każdą, nawet najpoważniejszą usterkę. Potencjalny nabywca, w czasie oględzin auta, zazwyczaj nie jest w stanie zweryfikować czegoś więcej niż to, czy z otworów wentylacyjnych wydostaje się podmuch chłodu czy też nie. Informacja o nienabitej klimie powinna jednak spowodować zapalenie się w głowie klienta tzw. czerwonej lampki. Jeżeli układ wymaga bowiem tylko uzupełnienia czynnika, dlaczego sprzedawca nie wykonał tej prostej czynności przed wystawieniem auta na sprzedaż?

Wielu potencjalnych nabywców pojazdów nie zdaje sobie sprawy z tego, że krążący w układzie klimatyzacji czynnik chłodniczy nie znika stamtąd ot tak. Jeżeli faktycznie go tam nie ma, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że stało się to za sprawą wycieku. Elementy układu klimatyzacji są narażone na zużycie eksploatacyjne. Z czasem w przewodach układu klimatyzacji zaczynają pojawiać się mikro-nieszczelności, które – jak łatwo się domyślić – wkrótce stają się coraz większe. Ich zlokalizowanie jest możliwe poprzez wprowadzenie do układu kontrastu, który zabarwi przewody w miejscach wycieków. Jest to jednak zadanie dla doświadczonego mechanika, ponieważ podając zbyt dużo kontrastu lub też kontrast złej jakości można narobić szkód. Nieodpowiedni kontrast może wejść w reakcje z elementami gumowymi w układzie klimatyzacji, zbyt duża ilość kontrastu może z kolei wpłynąć na zmniejszenie lepkości oleju i utratę odpowiednich parametrów smarnych.

Nabici… w butelkę

Kierowców zostawiających swoje świeżo zakupione auto w warsztacie w celu przysłowiowego nabicia klimy, zwykle czeka duże rozczarowanie. Opisana wyżej drobna nieszczelność układu może być najmniejszym potencjalnym problemem. Bardzo często już w kilkuletnich autach awarii ulegają trudne w wymianie i drogie elementy układu klimatyzacji.

Przykładem jest kompresor, zwany także sprężarką, uważany za serce całego układu chłodzącego. Jego zadaniem jest tłoczenie i sprężanie czynnika klimatyzacji. Pracuje w trudnych warunkach i pod dużym ciśnieniem, co niestety ma wpływ na jego potencjalną awaryjność.

- Wszelkie zanieczyszczenia krążące w układzie klimatyzacji mogą zbierać się na iglicy kompresora, uniemożliwiając jej poprawną pracę. Prowadzi to do zatarcia kompresora. Skąd w układzie zanieczyszczenia? Mogą mieć kilka źródeł, są to np. opiłki metali, oddzielające się od elementów układu w normalnym procesie eksploatacji. Zaszkodzić mogą także drobinki pochodzące ze środków chemicznych, zastosowanych by zapobiec drobnym nieszczelnościom układu - mówi Dawid Kowalewicz, Dyrektor Produkcji w firmie Lauber, specjalizującej się w regeneracji części samochodowych.

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 1
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony