Nie jest to jednak wartość, którą należy automatycznie przyjmować dla dowolnego samochodu. Rzeczywisty rezultat zależy m.in. od konstrukcji silnika, trasy, obciążenia pojazdu czy warunków eksploatacji.
Jeden standard olejowy dla całej floty?
Dla fleet managera istotne jest nie tylko wybranie odpowiedniego produktu dla pojedynczego pojazdu, ale także stworzenie spójnych zasad doboru środków smarnych dla całej floty. W przypadku zróżnicowanego parku pojazdów może to oznaczać konieczność uwzględnienia różnych wymagań producentów silników, klas emisji i zaleceń dotyczących środków smarnych.
Rubia Tir to linia olejów, która przez lata była jednym z filarów oferty TotalEnergies dla transportu ciężkiego. Produkty z tej gamy posiadają homologacje większości producentów silników w klasach emisji od Euro 3 do Euro 6, dzięki czemu stale znajdują szerokie zastosowanie w wielu flotach.
Linia Rubia Optima została opracowana jako odpowiedź na rozwój technologii stosowanych w nowoczesnych silnikach ciężarowych. Choć zaprojektowano ją z myślą o najnowszych pojazdach, może być stosowana również w starszych konstrukcjach, co ułatwia ujednolicenie środków smarnych w ramach floty. Rubia Optima w większości przypadków może zastąpić oleje z linii Rubia Tir, natomiast odwrotne podejście, czyli stosowanie starszych olejów w nowoczesnych silnikach, nie jest zalecane.
Liczy się koszt kilometra, nie koszt litra
Wybierając olej dla floty pojazdów ciężarowych, nie należy patrzeć wyłącznie na cenę litra czy beczki. Znaczenie ma całkowity koszt obsługi pojazdu – obejmujący środek smarny, ale też częstotliwość serwisowania, ryzyko nieplanowanych przestojów, ochronę podzespołów czy dostępność pojazdu. Dlatego dla zarządcy floty właściwy dobór oleju powinien być jednym z elementów szerszego standardu utrzymania pojazdów. Porównanie produktów wyłącznie przez pryzmat ceny zakupu może nie pokazywać ich rzeczywistego wpływu na koszt przejechanego kilometra.



Komentarze (0)