Ostatnią grupą klientów zainteresowanych bardziej remontami kabin niż ich wymianą są użytkownicy pojazdów specjalistycznych. Nawet jeśli mowa o samochodach bazujących na standardowych podwoziach i kabinach, to ich „sercem” jest kosztowna zabudowa (np. żurawie czy pompy do betonu). Koszty kredytu, leasingu czy wynajmu są w takich przypadkach nawet kilkakrotnie wyższe niż w zwykłych ciężarówkach, więc czas przywrócenia ich do pracy jest kluczowy. Ponadto z pozoru zwykłe szoferki takich jednostek są nierzadko unikatowe i na próżno szukać ich na rynku.
Powypadkowe remonty kabin ciężarówek mają przed sobą przyszłość. Dopóki nie pojawią się pojazdy autonomiczne – a na to się szybko nie zanosi – zapotrzebowanie na tego typu usługi będzie niezmiennie wysokie.
Grzegorz Teperek
fot. MAN, JOSAM, Renault Trucks, Royans, Volvo Trucks



Komentarze (0)