Z tego powodu duża część napraw polega właśnie na zmianie oprogramowania. Każdy nowoczesny autoryzowany warsztat rozpoczyna diagnostykę, przegląd czy naprawę od podpięcia do samochodu narzędzi lub komputerów diagnostycznych.
Doradcy serwisowi z kolei muszą zdobywać na szkoleniach wiedzę o tym, jak działają wszystkie nowoczesne systemy, aby umieć wytłumaczyć klientom – także w przypadku usterek – z czego wynikają złożone problemy z oprogramowaniem.
Czy aktualizacje „over the air” ograniczają liczbę wizyt w serwisie, czy raczej generują nowe typy usług, np. związane z diagnostyką online?
Aktualizacje „over the air” niekoniecznie ograniczają liczbę wizyt, ale drastycznie zmieniają ich charakter. OTA z pewnością redukują konieczność fizycznych wizyt w celu instalacji drobnych poprawek oprogramowania, łatek bezpieczeństwa czy nowych funkcji. Jednocześnie generują nowe typy usług, takie jak zaawansowana diagnostyka online, wsparcie w przypadku złożonych błędów oprogramowania czy instalacja płatnych funkcji on demand. Klienci mogą wówczas aktywować lub dezaktywować funkcje subskrypcyjne, co często wymaga konsultacji oraz wsparcia doradcy.
Jak klienci reagują na komunikaty o aktualizacjach lub konieczności „zdalnej interwencji”? Wciąż oczekują kontaktu osobistego czy akceptują formę cyfrową?
Reakcje klientów są zróżnicowane i zależą od ich cyfrowej biegłości oraz zaufania do marki. Coraz więcej klientów – zwłaszcza młodszych – akceptuje komunikaty cyfrowe, np. powiadomienia w aplikacji lub na ekranie pojazdu o aktualizacjach. Uważają to za wygodne i nowoczesne rozwiązanie.
Jako dealer stosujemy podejście hybrydowe: wygodne, cyfrowe powiadomienia do rutynowych spraw, zapewniamy również dostępnego i kompetentnego doradcę do wszystkich pytań i złożonych problemów. Dzięki temu klient ma poczucie bezpieczeństwa, co przekłada się na poziom jego zaufania.
Chmurowe aktualizacje oprogramowania samochodu ograniczają liczbę wizyt klientów w serwisie, jednak przeprowadzenie wszystkich czynności w ten sposób nie jest możliwe. Dlatego przy okazji każdej wizyty przeglądowej, wymiany opon itp. sprawdzane są informacje w systemach producenta, aby upewnić się, czy nie należy wgrać nowego oprogramowania, którego nie można zainstalować przez aktualizację online.
Jakie nowe kompetencje będą kluczowe dla przyszłych mechaników: wiedza informatyczna, znajomość systemów operacyjnych pojazdów, a może analiza danych?
Kluczowe kompetencje przesuwają się z obszaru tradycyjnej mechaniki w stronę systemów cyfrowych oraz umiejętności łączenia wiedzy mechanicznej z elektroniczną. Takie kompetencje łączy funkcja mechatronika lub diagnosty, który – poza standardową wiedzą mechaniczną – musi rozumieć, jak poszczególne podzespoły są sterowane i zarządzane.
W typowym obszarze diagnostyki niezbędna jest znajomość architektury sieciowej pojazdu, np. działania sterowników, roli karty SIM w samochodzie, zasad zarządzania systemami operacyjnymi czy aplikacji producentów, takich jak CarPlay. Ponadto niezbędna jest znajomość sposobu wykonywania aktualizacji oprogramowania.
Wymagana będzie też umiejętność analizowania błędów systemowych i ich interpretowania, a także rozumienia zależności między oprogramowaniem a fizycznymi, mechanicznymi komponentami.
Niezmiennie ważna pozostaje umiejętność komunikacji – tłumaczenia klientom złożonych problemów związanych z elektroniką i oprogramowaniem w prosty, zrozumiały sposób.



Komentarze (0)