Komputer w warsztacie

Komputer w warsztacie

ponad rok temu  17.11.2021, ~ Administrator - ,   Czas czytania 7 minut

Pierwszy krok w chmurach?

Spotkajmy się w chmurze! To zaproszenie na szkolenie z modułu GRP, które jest darmowe dla czytelników „NW” i portalu warsztat.pl

Praca zdalna i przyspieszona transformacja cyfrowa przedsiębiorstw wyniosły chmurę na szczyty popularności! Tymczasem zjawisko cloud computingu warto wiązać z zagrożeniami stojącymi za cyberprzestrzenią. I ta obawa zdaje się łączyć tych, którzy odwlekają wejście do cyfrowego świata.

Systemy oparte na chmurze pomagają firmom lepiej poruszać się po nieznanych wodach, na jakie wszyscy trafiliśmy w związku z pandemią. W końcu kto nie chciałby mieć mniej czynności administracyjnych, a więcej sprawności potrzebnej do reagowania na szybko zmieniające się warunki? Kanał online, e-commerce… Covid przyspieszył skalę migracji do chmury. Z danych firmy Telsyte wynika, że prawie połowa (45%) firm zamierza zwiększyć wydatki na infrastrukturę chmury, a 46% stosuje obecnie politykę „cloud-first” (przede wszystkim chmura) przy dokonywaniu nowych inwestycji.
Jest w centrum uwagi szefów działów technologicznych, informatycznych, cyfrowych. Wraz z rosnącym zainteresowaniem i wykorzystaniem technologii chmury firmy muszą upewnić się, że wprowadzają odpowiednie zabezpieczenia. I ta obawa najprawdopodobniej łączy odwlekających wejście do cyfrowego świata. Okazuje się bowiem, że bez szkolenia ani rusz, bo to nie hakerzy są najpoważniejszym ryzykiem środowiska chmurowego, ale… użytkownicy pracujący z wrażliwymi danymi. Naruszenie danych to incydent cyberbezpieczeństwa, w którym wrażliwe, chronione lub poufne informacje są uwalniane, przeglądane, kradzione lub wykorzystywane przez nieupoważnione osoby. Bywa tak, ponieważ chmura danych to coś zdecydowanie więcej niż poczta elektroniczna warsztatu czy sklepu motoryzacyjnego. Gdy tylko przedsiębiorstwa przestawiły się na usługi oparte na chmurze, aby w odpowiedzi na lockdown ułatwić sobie wprowadzanie nowych modeli pracy zdalnej, pojawiły się wyzwania z tym związane.
– Ponieważ w gospodarce cyfrowej firmy są coraz bardziej świadome swojego uzależnienia od infrastruktury cyfrowej, migracja aplikacji i danych do chmury staje się koniecznością, a nie miłym dodatkiem – zawyrokowali Dave Russell, vice president of enterprise strategy, oraz Rick Vanover, senior director of product strategy w Veeam. U progu lockdownu ich prorocze wizje stały się wybitnie aktualne.
O czym mowa? Ano cyfrowa transformacja to także wzrost znaczenia i wielkości, a co najważniejsze – złożoności zabezpieczeń. Dowód? Czy to Polska, czy inny kraj, są i tacy, którzy z metodyczną rezerwą odnoszą się do nowinek, które mają jakoby rewolucjonizować życie. Obawy związane z ewentualną migracją do chmury, poczynione inwestycje w infrastrukturę własną i ich integracja z zasobami chmurowymi oraz brak wiedzy i kompetencji w obszarze chmury obliczeniowej są wystarczającą barierą wejścia dla jeszcze wielu firm.
„Z badań firmy PMR wynika, że najczęściej wymienianym czynnikiem powstrzymującym firmy przed wykorzystaniem rozwiązań z zakresu cloud computingu jest ich polityka bezpieczeństwa”, przeczytamy w dopiero co opublikowanym raporcie firmy PMR, powstałym we współpracy z Netią pt. Chmura i cyberbezpieczeństwo w Polsce.
W przypadku chmury poszukiwanie oszczędności to płonne nadzieje. Na pierwszym miejscu (64%) badani stawiają inwestycję w cyberbezpieczeństwo, a dopiero potem wzrost znaczenia pracy zdalnej (53%), większą elastyczność i rosnącą ilość przetwarzanych danych (32%) czy rozwój lokalnej oferty, m.in. poprzez budowę centrów danych przez dostawców komercyjnych (22%).

Korzystanie z systemów opartych na chmurze to nie tylko transfer danych. To przede wszystkim zabezpieczenie przyszłych możliwości biznesowych

Mieć czy nie mieć własnej chmury?
To niekoniecznie coś z kategorii „must have”. Dowód? Znany producent oprogramowania dla rodzimego rynku motoryzacyjnego wciąż nie zdecydował się wdrożyć systemu opartego na chmurze.
– Mniejsze firmy nie muszą na siłę szukać podobnych rozwiązań, choć może się okazać, że zwykła poczta e-mail, z jakiej korzystają, jest oparta na rozwiązaniach chmurowych – dowodzi Norbert Jezierski, właściciel firmy IT.Norcom Systemy Informatyczne. – Chmura obliczeniowa to bardzo specyficzny produkt, zależny tak naprawdę od twórców oprogramowania. Jeśli ci uznają, że warto z niej skorzystać, podobną propozycję skierują do nas, swoich klientów, czyli przedsiębiorców, choć my nie zawsze musimy o tym wiedzieć... Każdy z nas niemal codziennie ma styczność z chmurami obliczeniowymi, co absolutnie nie znaczy, że musimy takie rozwiązania wdrażać w swoich firmach. Przykłady? Proszę bardzo! Wspomnijmy popularne Allegro lub wchodzące na polski rynek platformy Amazon czy AliExpress.
Jego zdaniem chmura ma sens dla firmy będącej właścicielem sklepu internetowego, który w szczycie sezonu notuje wielokrotnie większe transakcje niż np. przez pozostałe 11 miesięcy w roku. W ten sposób bez inwestycji w potwornie drogie serwery można zabezpieczyć swoją firmę, jej rozwój i obsługę klientów umowami, tak aby niezbędny sprzęt „wypożyczać” od dostawcy w momencie, gdy zajdzie taka potrzeba. Skądinąd wg identycznych założeń działa każdy liczący się, tj. duży, operator sklepu czy serwisu internetowego, ale także – operatorzy telefonii komórkowej.
– Dlaczego? Największą zaletą chmury jest bowiem skalowalność i elastyczność infrastruktury. A także optymalizacja kosztowa, uproszczenie architektury i – rzecz nie do przecenienia – bezpieczeństwo systemów i danych – kontynuuje nasz rozmówca.
Inna sprawa, że aż 82% firm korzystających z chmury uważa, że rozwiązanie to wpłynęło na wzrost ich innowacyjności. Z badania Deloitte i ICAN Institute, zrealizowanego przy wsparciu Google Cloud, wynika, że z rozwiązań wykorzystujących chmurę obliczeniową korzysta 31% polskich firm, a kolejne 22% zamierza je wdrożyć w ciągu najbliższych 3 lat.
Polski rynek nie odbiega w tym przypadku od trendów regionalnych czy globalnych. Chmura jest rozwiązaniem zawsze „szytym na miarę”. Mnogość rozwiązań jest ogromna. Co je łączy? Zasoby obliczeniowe wykorzystywane w szybkim czasie i na żądanie – on-demand, a też połączenie zasobów niezależne od ich lokalizacji, elastyczność (użytkownicy mogą dowolnie zwiększyć lub zmniejszyć parametry systemu). No i mierzalność usługi.

Nowoczesne oprogramowanie w warsztacie, czyli jakie?
Dlaczego rozwiązania w chmurze są czy też będą wygodne dla branży automotive?
– W wielu małych i średnich warsztatach na przestrzeni lat były takie sytuacje, gdy tracono część, a nawet większość danych w wyniku uszkodzeń dysków czy innej infrastruktury IT – wyjaśnia Piotr Niemiałkowski z firmy eN-TRUCK, która od 2005 r. wprowadza na rynek systemy do diagnostyki pojazdów użytkowych oraz od ponad dekady szkoli elektromechaników z zakresu obsługi tychże pojazdów. – Rozwiązania w chmurze dają gwarancję archiwizowania danych, współdzielenia, nadzoru i raportowania oraz wielu innych funkcjonalności. Dodatkowo zdejmują z użytkowników potrzebę zabezpieczania danych, dostosowywania sposobu ich zbierania do aspektów prawnych (patrz RODO), robienia kopii zapasowych (tzw. back-upów), utrzymywania serwerów, łączy itp. Oczywiście należy wnosić jakieś opłaty na rzecz dostawcy usług w chmurze, ale gdy przyjrzymy się całościowo wszystkim kosztom, jakie należy ponieść, aby samodzielnie wdrożyć takie rozwiązania, okazuje się, że oferowane usługi „chmurowe” są tanie.
Jego zdaniem ważne jest, aby uczyć się tych rozwiązań i wdrażać je stopniowo – rzucenie się na głęboką wodę może zniechęcić pracowników i zepsuć organizację pracy firmy, gdy zrealizować je nieprzemyślanie. Co i dlaczego warto wdrożyć w warsztacie mechaniki pojazdowej, co w warsztacie blacharsko-lakierniczym, a co w jeszcze innym punkcie usług aftermarket?
– Weźmy na przykład oprogramowanie Jaltest, które posiada moduł GRP oferujący możliwość działania w chmurze. To dobry krok do nauki pracy w chmurze. Moduł GRP, czyli Garage Resource Planning, daje takie możliwości, jak: tworzenie bazy danych klientów i ich pojazdów, archiwizowanie wszystkich raportów diagnostycznych wykonanych na pojazdach, archiwizację raportów przeglądowych, zarządzanie kontami użytkowników i stopniem odpowiedzialności w czynnościach diagnostycznych, synchronizację danych między różnymi komputerami, zarządzanie warsztatem, zleceniami, zadaniami i czasem pracy… – wylicza funkcjonalność oprogramowania nasz rozmówca.
I od razu dodaje, że użytkownicy Jaltest mogą stopniowo, tj. wg własnych potrzeb, wdrażać poszczególne elementy, a za każdym razem wszystkie informacje są gromadzone na serwerach, dzięki czemu warsztat może mieć całą historię obsługi klientów i poszczególnych pojazdów, co podniesie jego efektywność i zyska w oczach klienta jako firma nowoczesna.
Czy „chmurowe” rozwiązania, czy też (jeszcze) nie – w środowisku ciągłych zmian i dynamicznego rozwoju oraz co rusz nowych systemów trzeba i należy korzystać oraz uaktualniać oprogramowanie. Nowoczesny soft to taki, którego dostawca zapewnia stały rozwój i upgrade. Najgorszy to bodaj scenariusz, gdy wersja programu, np. sprzed roku, już nie obsłuży znacznej części nowych pojazdów, a jeszcze starsza wersja programu diagnostycznego staje się po prostu bezużyteczna. Tu raz jeszcze o walorach dedykowanego nam programowania.
– Jaltest Soft jest codziennym narzędziem dla „niebieskich kołnierzyków” z elementami zbierania danych i współdzielenia się danymi, raportami wzajemnie dla „niebieskich” i „białych” kołnierzyków. Gdy mówimy o wielkości – dopasowaniu oprogramowania diagnostycznego, oprogramowanie można podzielić na moduły, więc możemy korzystać z wersji Jaltest Modular, gdzie oprogramowanie obsługuje tylko jedną do kilku marek – warto to rozpatrywać, gdy ktoś ma flotę jednej marki i np. dodatkowo naczepy – zapewnia Piotr Niemiałkowski.
Co więcej, kolejne wersje programów diagnostycznych zostały ujęte w moduły przeznaczone do typu pojazdów i maszyn. Są to CV (Commercial Vehicals) dla diagnostyki wszystkich ciężarówek i busów, AGV (Agricultural Vehicals) dla diagnostyki maszyn rolniczych, OHV (Off Highway) dla diagnostyki maszyn rolniczych i silników przemysłowych, Marine dla diagnostyki silników na łodziach, MHE dla diagnostyki urządzeń podnośnikowych i wózków widłowych. Każdy z modułów można wykupić osobno. Klientowi daje to swobodę wydatkowania środków adekwatnie do potrzeb i możliwości rynkowych warsztatu.

Spotkajmy się w chmurze!
Mając na uwadze wdrożenie oprogramowania, nie sposób nie wspomnieć o planowaniu szkoleń dla osób obsługujących oprogramowanie diagnostyczne. Aby korzystać z możliwości, jakie dają programy, należy się szkolić i poszerzać swoją wiedzę, dlatego równolegle z programem diagnostycznym klientom powinien być proponowany szeroki zakres szkoleń technicznych podnoszących umiejętności, wiedzę i zakres stosowania oprogramowania. Proces realizowany jest etapowo i, co ważne dla klientów, szkolenia mogą być dofinansowane. I tu niesamowita okazja, by bliżej poznać chmurowe rozwiązania, bo też pojawia się bardzo ciekawa sposobność.
– Otóż korzystając z okazji, chciałbym zaprosić do zgłoszenia się na szkolenie z modułu GRP dla użytkowników oprogramowania Jaltest – szkolenie będzie darmowe dla czytelników „NW” i portalu warsztat.pl – zachęca Piotr Niemiałkowski.

Adekwatny news w tym temacie lada moment znajdziecie na naszym portalu.

Rafał Dobrowolski
Fot. materiały firm eN-TRUCK

GALERIA ZDJĘĆ

Przykładem rozwiązania w chmurze jest tzw. moduł GRP (Garage Resource Planning) w oprogramowaniu Jaltest Soft. Daje on możliwość zarządzania kontami, zbierania raportów, współdzielenia się informacjami
Przykładem rozwiązania w chmurze jest tzw. moduł GRP (Garage Resource Planning) w oprogramowaniu Jaltest Soft. Daje on możliwość zarządzania kontami, zbierania raportów, współdzielenia się informacjami

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony