Nowe technologie

Warto wiedzieć

wczoraj  02.04.2025, ~ Michał Żak - ,   Czas czytania 4 minuty

Jakość produkowanych pojazdów

Jakkolwiek o solidności wykonania współczesnych samochodów panują skrajnie różne opinie, to jedno nie ulega wątpliwości – przemysł motoryzacyjne ma dziś wiele większe możliwości, by każdy egzemplarz opuścił fabrykę dopiero po wyeliminowaniu potencjalnych niedoskonałości.

Panuje opinia, że współczesne samochody nie są tak solidnie produkowane jak to było przed dekadami. A przecież arsenał dostępnych rozwiązań jest dziś wiele większy, by każdy egzemplarz opuszczający fabrykę był wykonany doskonale.

Jak wygląda standardowa kontrola jakości? Jakkolwiek procedury u Forda mogą się nieznacznie różnić w zależności od miejsca produkcji i konkretnego modelu, to wiemy, jak wygląda to na przykładzie modelu Ranger. Zanim Ford Ranger trafił do seryjnej produkcji, musiał – jeszcze jako prototyp – przejść szereg skrupulatnie zaplanowanych testów. Wersja produkcyjna również poddawana jest pewnego rodzaju egzaminom. Przed pojawianiem się w salonie sprzedaży, uważne oczy i pewne ręce inspektorów, a także sztuczna inteligencja przygotowana przez Forda, ostatecznie akceptują każdy wyprodukowany egzemplarz tego kultowego pickupa.

Nim obecna generacja Forda Rangera pojawiła się w salonach sprzedaży, samochód musiał przejść szereg testów, by zapewnić klientom 180 rynków na świecie najlepszą użyteczność i niezawodność. W sumie 200 prototypowych egzemplarzy zostało poddanych milionom kilometrów testów w 10 różnych krajach. Priorytetem było odtworzenie różnych warunków, w których pickup będzie w przyszłości wykorzystywany. Auta walczyły z ekstremalnie wilgotnym powietrzem Tajlandii, niskimi temperaturami Nowej Zelandii, czy 50-stopniowym upałem Bliskiego Wschodu.

Poligon testowy

Ranger pokonał również tysiące kilometrów w ośrodku testowym Forda. Jednymi z badań były sprawdziany wytrzymałości poszczególnych elementów, które trwały po 24 godziny, przez 7 dni w tygodniu. Dzięki takim zabiegom inżynierowie mogli sprawdzić w praktyce działanie zawieszenia, struktur nadwozia i układów napędowych. Dodatkowo wszystkie elementy poddawano w kontrolowanych warunkach ekstremalnym naprężeniom, aż do momentu zniszczenia. Tak odkrywano wszelkie słabe punkty danej konstrukcji.

Jednym z przykładów pokazujących skrupulatne podejście zespołów Forda do kontrolowania wytrzymałości i jakości nowego Rangera były testy przeprowadzane w Australii. Przy pomocy specjalnie zaprojektowanego urządzenia inżynierowie z działu testów, w ciągu jednego miesiąca, zasymulowali 10 lat pracy i eksploatacji samochodu. Próba polegała na otwieraniu i zamykaniu drzwi ponad 100 000 razy. Temperatura otoczenia zmieniała się i wynosiła od -40 do +80 stopni Celsjusza. Prędkość zamykania drzwi była zróżnicowana, a dodatkowo na poszczególne elementy Rangera nakładano specjalny spray symulujący piasek i kurz.

A w fabryce?

Podczas samej produkcji Forda Rangera zaawansowane skanery również pomagają w spełnianiu norm jakościowych. Dzięki temu można zapewnić wysoką jakość produkowanych pojazdów oraz precyzję wykonania części i paneli nadwozia na poziomie 99,99 procent. System skanuje rzeczywistą część i porównuje ją z komputerowymi modelami 3D, aby zapewnić idealne dopasowanie.

Ostatecznym etapem kontroli jakości jest sześcioetapowy proces, który przechodzi każdy Ford Ranger przed wysłaniem w świat. Obejmuje on kontrolę, w której wykorzystywana jest sztuczna inteligencja oraz zmysły wyszkolonych kontrolerów. W pierwszej kolejności inspektorzy sprawdzają wszystkie światła, lampki i wyświetlacze. Kontroli poddawana jest ich jasność, barwa i ustawienie. W drugim etapie kontrolerzy sprawdzają każdą powierzchnię samochodu. Szukają potencjalnych niedoskonałości i badają dokładność w pasowaniu poszczególnych elementów. Każdy przycisk, przełącznik i element sterujący są naciskane, popychane, klikane i pociągane.

Wykrywanie wad na linii montażowej

Ranger trafia również na kompleksowe kontrole diagnostyczne, które mają na celu sprawdzenie czy elementy elektryczne zostały prawidłowo podłączone.

Aby zapewnić wysoką jakość i precyzję produkcji, Ford Motor Company wykorzystuje na etapie kontroli najnowocześniejsze technologie. W tym przypadku kontrolerów wspomaga mobilny system wizyjny oparty na sztucznej inteligencji firmy Ford. Wykorzystuje on zaawansowane algorytmy do skalowania zewnętrznej części pojazdu w celu wykrycia wad, takich jak brakujące lub przekrzywione emblematy.

Przedostatnim elementem jest test szczelności. Polega on na wywołaniu w laboratoryjnych warunkach pięciominutowego monsunowego deszczu. Wysokociśnieniowe strumienie wody spryskują pojazd pod różnymi kątami. Każda lampa i każde uszczelnienie są skrupulatnie sprawdzane, a użyta woda jest oczyszczana i ponownie wykorzystywana do testów.

Na koniec każdy z Rangerów trafia na tor testowy służący do wykrywania wszelkich niechcianych dźwięków, takich jak skrzypienie, trzeszczenie czy grzechotanie. Podczas testu samochód poddawany jest wibracjom o różnych częstotliwościach i pokonuje różnego typu nawierzchnie. Dzięki temu - oprócz wyeliminowanie niechcianych dźwięków – można sprawdzić czy zawieszenie i układ kierowniczy działają dokładnie tak, jak powinny.

Fot. Ford

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony