Pojazdy użytkowe

Pojazdy użytkowe

ponad rok temu  27.04.2020, ~ Administrator   

Warsztatowe patenty i grzechy kierowców ciężarówek. Niektóre szalenie ryzykowne

Część kierowców zapewnia, że było to rozwiązanie "na chwilę", by dojechać do zakładu pracy lub warsztatu. Inni, stosujący np. rozwiązania fałszujące przebieg pojazdu, takich wymówek zastosować już nie mogą. Zapraszamy na krótki przegląd rozwiązań, które kierowców ciężarówek i właścicieli firm transportowych naraziły na poważne kary finansowe. 

Niebezpieczna prowizorka
Uszkodzoną obejmę zbiornika paliwa w czeskiej ciężarówce zastąpiono pasem transportowym. Pojazd z niebezpieczną usterką wycofali z ruchu inspektorzy opolskiej Inspekcji Transportu Drogowego. Inspektorzy zakwalifikowali usterkę jako niebezpieczną, powodującą zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz naruszającą wymagania ochrony środowiska. Ciężarówka została wycofana z ruchu do czasu naprawy obejmy zbiornika.

Kierowca ciężarówki i jednocześnie prezes przedsiębiorstwa transportowego samowolnie odłączył przewody (przy lewym kole na trzeciej osi pojazdu) od siłownika hamulcowego przy jednym z kół naczepy. Ponadto kierowca i jednocześnie prezes przedsiębiorstwa zamontował w siłowniku dodatkową śrubę w celu odblokowania hamulca. Tłumaczył to awarią siłownika i chęcią dojazdu do warsztatu po zakończonym przewozie ładunku. W trakcie dalszej kontroli inspektorzy ujawnili, że tachograf cyfrowy po zmianie rozmiaru opon na osi napędowej ciągnika siodłowego nie został poddany kalibracji.

O podmienionych czujnika temperatury już informowaliśmy. Kontrolerzy ITD podczas kontroli na drodze S3 w okolicy Gorzowa Wielkopolskiego ujawnili ingerencję w układ oczyszczania spalin w polskiej ciężarówce. Podczas kontroli, jak informuje GITD, wykorzystano "specjalistyczny zestaw kontrolny". Czujnik temperatury zewnętrznej przekazywał do komputera pojazdu informacje o bardzo niskiej temperaturze zewnętrznej, przy której układ oczyszczania spalin nie jest włączany. Przy rzeczywistej temperaturze zewnętrznej +10˚C, czujnik temperatury wskazywał -31˚C. Kierowca wyjaśnił, że z uwagi na awarię  układu oczyszczania spalin, podmienił oryginalny czujnik temperatury zewnętrznej na czujnik przerobiony w taki sposób, że powodował on wyłączenie układu oczyszczania spalin. 

24 tony towaru niebezpiecznego (ADR) przewoził kierowca skontrolowany przez wielkopolską Inspekcję Transportu Drogowego. Ciężarówka miała bardzo poważną wadę układu hamulcowego. 
Całkowicie skorodowane tarcze hamulcowe jednej osi pojazdu wskazywały na niesprawny układ hamulcowy. Inspektorzy skierowali ciężarówkę do stacji diagnostycznej, w której przeprowadzono szczegółową kontrolę. Badania wykazały80-procentową różnicę pomiędzy siłą hamowania kół na pierwszej osi, i 87-procentową różnicę na osi trzeciej. Z pomiarów wynikało też, że różnice siły hamowania na osi pierwszej i trzeciej przekraczają wartość 50 procent, a siła hamowania osi trzeciej była niższa od dopuszczalnej.

Podczas kontroli technicznej na drodze krajowej nr 92 w Wilkowie (powiat świebodziński)  stwierdzono pękniętą ramę po obu stronach przyczepy, na której przewożono pojazd samochodowy z Niemiec do Polski. Tak poważne uszkodzenie eliminuje pojazd z użytkowania. Inspektor zatrzymał dowód rejestracyjny pojazdu i zakazał kierowcy dalszej jazdy.

Ten magnes przyłożony do impulsatora skrzyni biegów zakłócał pracę urządzenia - tachograf rejestrował fikcyjny odpoczynek. Magnes ingerował też w pracę drogomierza - licznik przebiegu nie rejestrował kilometrów przebytych przez pojazd. Taka ingerencja jest w myśl art. 306a kodeksu karnego przestępstwem. Kierowcy postawiono już zarzut popełnienia przestępstwa, za które grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Konsekwencje manipulacji magnesem poniesie też przedsiębiorca. Inspektorzy wszczęli wobec niego postępowanie zagrożone karą administracyjną. Podłączony do tachografu magnes może teraz kosztować przewoźnika 10 000 złotych. To sytuacja z kontroli na odcinku autostrady A1 w okolicach Świecia nad Wisłą.

Na krajowej „ósemce” w miejscowości Przewalanka koło Białegostoku inspektorzy ITD zatrzymali do rutynowej kontroli zespół pojazdów należący do białoruskiego przewoźnika. Podczas oględzin instalacji elektrycznej w ciągniku siodłowym ujawniono niedozwolone urządzenie – emulator AdBlue. Wyłączał on pobieranie mocznika AdBlue w celu rozłożenia w katalizatorze SCR szkodliwych dla środowiska tlenków azotu. Samochód nie spełniał europejskich norm dotyczących redukcji emisji spalin.

na podstawie: GITD

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 4

  • 1
    ZADOWOLONY
  • 1
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 1
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony