Warto wiedzieć

Warto wiedzieć

2 dni temu  05.01.2026, ~ Administrator - ,   Czas czytania 5

Australijskie warsztaty mobilne

Pokładowy żuraw pozwala zabrać na wyjazd do awarii niezbędny sprzęt bez wysiłku

Strona 1 z 2

Oczywiście do góry nogami

Australia oprócz określenia „kraj kangurów” ma jeszcze jedno, klasyczne: Antypody, czyli miejsce znajdujące się umownie pod naszymi stopami – coś do góry nogami z naszego punktu widzenia. Antypodycznymi można też nazwać tamtejsze mobilne warsztaty – zbudowane inaczej niż w Europie. 

Odmienność australijskich pojazdów serwisowych to nie fanaberia ani różnica w kulturze pracy, lecz efekt klimatu oraz ogromnego pragmatyzmu mieszkańców tego kontynentu. W cenie są prostota, niezawodność, jakość oraz powtarzalność sprawdzonych rozwiązań. Co równie ważne, otwartość Australijczyków nie stoi w sprzeczności z tradycją, którą – jako młody naród – pielęgnują także w dziedzinie mobilnych warsztatów. Jakie są tamtejsze serwisy na kółkach?

Ryt australijski
Australijskie pojazdy warsztatowe zostały ukształtowane przez warunki klimatyczno-drogowe kraju. Poza dużymi miastami dominują drogi gruntowe i wysokie temperatury. Typowy Fiat Ducato raczej nie sprawdzi się w outbacku, czyli australijskim interiorze – i to z kilku powodów.

Po pierwsze, nie ma ramy nośnej, a konstrukcja samonośna nie jest przystosowana do trudnych warunków drogowych. Po drugie, duże odległości sprawiają, że transport towarów „na dwa razy” często nie wchodzi w grę – normą są przeładowane samochody dostawcze. Po kilkuset kilometrach jazdy po dziurach w blaszaku mogą pojawić się trudności z otwieraniem lub zamykaniem drzwi, przedni napęd nie zawsze daje radę w terenie, a do nagrzanego wnętrza ładowni lepiej nie wchodzić.

Z tych powodów Australijczycy postanowili furgon warsztat „obrócić na lewą stronę”, czyli jego zawartość wystawić na zewnątrz. Tak powstało service body, czyli nadwozie warsztatowe instalowane na ramie pick-upa lub lekkiej ciężarówki. Składa się ono z szeregu schowków dostępnych z poziomu podłoża, na którym stoi pojazd.

Dodatkowo, zamiast zamkniętej ładowni, na środku zabudowy znajduje się platforma ładunkowa, np. na całe koło do pojazdu lub maszyny. Aby po nie sięgnąć, instaluje się żuraw hydrauliczny lub platformę załadowczą. W niemal każdym nadwoziu znajduje się powierzchnia do transportu większych ładunków, choćby różnego rodzaju agregatów pracujących z dala od samochodu.


Isuzu oferuje gotowe pojazdy serwisowe dla różnych branż


Duże i ciężkie opony można przewozić blisko środka ciężkości pojazdu, a platforma ułatwia ich załadunek

Podwozie
Każde service body instalowane jest na ramie lekkiej ciężarówki lub pick-upa z napędem na tylne lub wszystkie koła. Zalecane są podwozia lekkich ciężarówek, gdyż duża masa osprzętu szybko wyczerpuje ładowność pick-upów. Australijczycy w tej roli pokochali japońskie pojazdy, takie jak Isuzu Serii N, Toyota Dyna czy Fuso Canter. Jedynym dorównującym „japończykom” jest Iveco Daily – również lubiane w Australii. Liderem rynku jest Isuzu, które oferuje gotowe pojazdy tego typu, dostępne od ręki. Isuzu Servicepack, bo o nim mowa, dostępny jest w kilku wersjach dla różnych branż.

Dlaczego preferowane są akurat japońskie pojazdy? To zasługa ich konstrukcji. Są przewymiarowane i przystosowane do trudnych warunków pracy. Dzięki kompaktowym rozmiarom łatwo nimi manewrować w centrach miast, ale także zaparkować w przydomowym garażu. W Australii, jak w wielu innych krajach anglosaskich, pojazdy do pracy trzyma się w domu – w garażu lub na podjeździe. Furgon typu ducato, z wysokim wnętrzem, często nie mieści się w tamtejszych garażach.

Ponadto japońskie ciężarówki mają mocne silniki, rozbudowaną sieć dealerską i wysoką jakość. Produkowane od dziesiątek lat nie zmieniły się pod względem punktów zabudowy, dzięki czemu stare nadwozie można przenieść na nowe podwozie.


Typowy australijski pojazd serwisowy na podwoziu marki Isuzu


Pojazd do podawania środków smarnych do maszyn. Łatwo zauważyć dostępne z każdej strony pistolety

Nadwozie
Service body made in Australia jest podobne do konstrukcji z USA, ale ma swój styl. Wykonuje się je ze stali, stopów aluminium i tworzyw sztucznych. Boczne skrytki są otwierane na boki lub do góry – ten drugi sposób jest niemal nieznany w USA, podobnie jak skrzynia ładunkowa z burtami. Za drzwiczkami znajdziemy najczęściej szuflady narzędziowe lub system mocowania walizek.

Aby zapobiec umieszczaniu ciężkich przedmiotów zbyt wysoko, nadwozie zwęża się ku górze – zapobiega to także uderzeniom krawędzi zabudowy np. o ściany budynków na wąskich ulicach. Po wygięte drzwi łatwiej też sięgnąć ręką, gdy chcemy je zamknąć.

Bardzo popularne są małe żurawie hydrauliczne, które służą do załadunku ciężkich narzędzi, kół czy agregatów. Z ich pomocą można szybko i często rotować sprzętem, nie wożąc do pracy zbędnego ekwipunku. Innym praktycznym elementem wyposażenia jest „kangur”, czyli rama przed kabiną chroniąca ją przed kolizją z dzikimi zwierzętami, ale nie tylko – także przed nieumyślnym uderzeniem w miejscu pracy. 


Parkowanie we własnym garażu to cenna zaleta – popularny Fiat Ducato z wysokim dachem byłby zbyt wysoki

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony