Warto wiedzieć

Warto wiedzieć

2 miesiące temu  02.04.2020, ~ Administrator   

Chłodnica zasłonięta kartonem to nie wszystko. Oto najbardziej absurdalne samodzielne naprawy!
Strona 1 z 2

Oszczędność, potrzeba chwili i źle pojęta pomysłowość decydują o tym, że właściciel samochodu postanawia wejść w rolę mechanika. Czasem się to udaje, ale zwykle skutkuje koniecznością odwiedzenia warsztatu. Bywają jednak przypadki wymykające się wszelkim klasyfikacjom. Eksperci sieci warsztatowej ProfiAuto Serwis przygotowali zestawienie najbardziej absurdalnych „samo-napraw”, które finalnie musieli korygować mechanicy.

Listwa przypodłogowa służy wsparciem
Elektrycznie sterowane szyby mogą zepsuć się w najmniej oczekiwanym momencie. Powodem usterki bywa najczęściej awaria podnośnika. Niestety nie jest ona sygnalizowana w żaden sposób przez komputer pokładowy ani jakąkolwiek kontrolkę. Kierowca jest zaskoczony, kiedy mechanizm nagle odmawia posłuszeństwa i opuszczonej szyby nie udaje się podnieść. Zwykle nie potrafi sam dokonać naprawy i przywrócić pełnej funkcjonalności. Właściwie jedynym rozwiązaniem jest wymiana podnośnika. 
A co, jeśli taka usterka przytrafi się nam w trasie? Tymczasowym sposobem bywa demontaż tapicerki drzwi tak, aby można było dostać się do mechanizmu sterującego, podnieść szybę i podeprzeć ją czymś od spodu. Jeden z kierowców, który zgłosił się do ProfiAuto Serwisu, posłużył się w tym celu... listwą przypodłogową. Tymczasowa podpórka została przymocowana do szyny prowadnicy uszkodzonego mechanizmu za pomocą popularnych „trytytek”. Choć prowizorka bywa czasami najtrwalsza, mechanicy przekonali właściciela samochodu do naprawy, która umożliwia swobodne otwieranie okna.

Nie zasłaniaj się kartonem
Zasłanianie chłodnicy kartonem jest nie tylko absurdalne, ale także niebezpieczne. Wynika z niewiedzy lub przyzwyczajeń starszych kierowców. W samochodach z epoki PRL-u jednym z wielu problemów był mało wydolny układ chłodzenia. Silniki przy bardzo niskich temperaturach często nie były w stanie osiągnąć odpowiedniej temperatury roboczej, przez co wnętrze pojazdu wolniej się nagrzewało. Bardzo popularne rozwiązanie tego problemu stanowiło przysłonięcie chłodnicy. W niektórych polmozbytach można było nawet kupić specjalne maskownice chłodnicy, przystosowane do różnych modeli samochodów. Współcześnie takie zabiegi nie mają najmniejszego sensu. Mimo to każdego roku do serwisów ProfiAuto w okresie zimowym przyjeżdża co najmniej kilku kierowców z chłodnicami zasłoniętymi kartonem.

– Układy chłodzenia są obecnie tak skonstruowane, że radzą sobie zarówno w trakcie upałów, jak i mrozów. Jeśli jest inaczej i samochód po dłuższym czasie nie osiąga optymalnej temperatury, to prawdopodobnie jest to wina uszkodzonego termostatu. Zasłonięcie chłodnicy we współczesnym samochodzie zaburzy prawidłową pracę układu. Podczas jazdy z wyższą prędkością, nawet przy ujemnych temperaturach, może dojść do przegrzania silnika. To z kolei doprowadzić może do wypalenia uszczelki pod głowicą, a ewentualne koszty naprawy mogą być naprawdę wysokie – wyjaśnia Adam Lehnort, ekspert ProfiAuto.

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 15

  • 4
    ZADOWOLONY
  • 2
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 6
    OBOJĘTNY
  • 1
    SMUTNY
  • 2
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (2)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ Abc 2 2 miesiące temu Nie da się tego czytać.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ NeTiS 1 2 miesiące temu Jaka cudowna firma. Serwis ProfiAuto. Muszę zapamiętać, by omijać szerokim łukiem. Kolejny artykuł nic nie wnoszący...
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
do góry strony