Warto wiedzieć

11 minut temu  23.09.2026, ~ Piotr Łukaszewicz - ,   Czas czytania 3 minuty

Narzekamy na zasięgi elektryków? A tu proszę - 1338 km na jednym ładowaniu

1338 kilometrów na jednym ładowaniu. Brzmi nierealnie, szczególnie jeśli ktoś na co dzień dyskutuje o tym, czy elektrykiem da się bez stresu dojechać nad morze. Tymczasem Miko Marczyk, dwukrotny mistrz Polski i mistrz Europy z 2025 roku, postanowił sprawdzić, jak daleko można pojechać seryjnym samochodem elektrycznym, maksymalnie wykorzystując możliwości ecodrivingu. Efekt? Nowy rekord Guinnessa.

30-letni kierowca z Łodzi przejechał Audi A6 Sportback e-tron Performance aż 1338 km na jednym ładowaniu, ustanawiając – według organizatorów próby – rekord najdłuższego dystansu pokonanego seryjnie produkowanym samochodem elektrycznym bez ładowania.

Zasięg WLTP? 776 km. Rekord? 1338 km

Marczyk ma już doświadczenie w biciu rekordów związanych z oszczędną jazdą. W 2025 roku przejechał Skodą Superb czwartej generacji 2831 km na jednym tankowaniu, osiągając średnie spalanie 2,6 l/100 km.

Tym razem do dyspozycji miał Audi A6 Sportback e-tron Performance o mocy 367 KM i baterię o pojemności 94,9 kWh netto. Według danych producenta samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,4 sekundy, a jego zasięg WLTP wynosi około 776 km.

Rekordowy wynik jest więc o ponad 500 km większy od wartości homologacyjnej. Nie oznacza to oczywiście, że każde A6 e-tron będzie przejeżdżać 1338 km. Próba rekordowa i codzienna jazda to dwie zupełnie różne rzeczy.

– Samochód ten ma 367 koni mechanicznych mocy i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,4 sekundy. Posiada baterię o pojemności 94,9 kWh netto i charakteryzuje go bardzo niski wskaźnik oporu aerodynamicznego – a to daje ogromne możliwości – nawet około 776 kilometrów zasięgu według normy WLTP. W rzeczywistości można przejechać nim jednak o wiele więcej, choć wynik na poziomie 1338 kilometrów dla mnie samego jest miłą niespodzianką –

mówi Miko Marczyk.

Przez Polskę i z powrotem

Trasa prowadziła przez Kraków, Sandomierz, Puławy, Warszawę, Płock, Włocławek, Toruń, Grudziądz i Trójmiasto. Marczyk dotarł na Hel, zawrócił i ruszył w drogę powrotną tą samą trasą. Audi ostatecznie zatrzymało się pomiędzy Toruniem a Ciechocinkiem, po pokonaniu 1338 km na jednym ładowaniu.

Próba rozpoczęła się 11 września o godzinie 1:55 i trwała ponad 45 godzin. Samochód poruszał się w normalnym ruchu drogowym, również w godzinach szczytu. Średnia temperatura wynosiła 15°C, a najniższa – 7°C – została odnotowana w Grudziądzu o 5:30 rano.

Najciekawsza liczba? 7,09 kWh/100 km – tyle wyniosło średnie zużycie energii podczas próby.

Aerodynamika też ma znaczenie

Audi podkreśla znaczenie aerodynamiki. A6 Sportback e-tron ma współczynnik oporu powietrza Cx na poziomie 0,21, co według producenta jest najlepszym wynikiem w historii marki. W przypadku wersji Avant Cx wynosi 0,24.

– Rezultat osiągnięty przez Miko budzi wielkie uznanie i stanowi dowód na to, jak duży postęp w zakresie zasięgów aut elektrycznych widać przez pryzmat A6 e-tron. Jeszcze kilka lat temu przejechanie tak długiego odcinka „elektrykiem” bez ładowania wydawało się surrealistyczne – mówi Łukasz Zadworny, dyrektor marki Audi.

Warto jednak pamiętać, że rekord ecodrivingowy nie jest deklaracją codziennego zasięgu samochodu. Pokazuje za to, ile można wycisnąć z obecnej technologii przy bardzo oszczędnej jeździe.

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony