Hamulce i olej nie jadą na urlop
Wysoka temperatura wpływa również na układ hamulcowy. Samo powietrze o temperaturze powyżej 30°C nie zniszczy sprawnych hamulców, ale długa jazda, częste hamowanie, górskie zjazdy i mocno załadowane auto potrafią znacząco podnieść temperaturę pracy tarcz, klocków i płynu hamulcowego. Jeśli płyn dawno nie był wymieniany, może zawierać zbyt dużo wody. Wtedy przy dużym obciążeniu układu znacząco wzrasta ryzyko spadku skuteczności hamowania.
Podobnie jest z innymi płynami eksploatacyjnymi. Latem szczególnie ważny jest poziom oleju silnikowego, ale także jego odpowiednia jakość. Jeśli ostatnio był wymieniany rok temu, dobrze go wymienić na świeży, który lepiej zniesie pracę w wysokich temperaturach i pod dużym obciążeniem. Dotyczy to nie tylko oleju silnikowego, ale także w skrzyni biegów.
Co najczęściej psuje się podczas upałów?
– Lista typowych letnich problemów jest dość przewidywalna. Najczęściej kierowcy zgłaszają słabą wydajność klimatyzacji, nieprzyjemny zapach z nawiewów, przegrzewanie silnika, wycieki płynu chłodniczego, awarie wentylatora chłodnicy, problemy z akumulatorem, usterki elektroniki – wylicza Adam Lehnort.
Część z tych usterek można wykryć wcześniej podczas rutynowej kontroli w serwisie. Można jednak powiadomić serwis, że wybieramy się na wakacje i chcielibyśmy sprawdzić auto pod tym kątem. Dobry mechanik wie, co należy skontrolować. To szczególnie ważne przed podróżą za granicę, bo awaria pod domem jest kłopotem, ale awaria kilkaset kilometrów od domu, z rodziną i bagażami na pokładzie, staje się dużo poważniejszym problemem logistycznym. Assistance pomaga, ale to nie znaczy, że chcemy z tego korzystać.
Samochód można przygotować na wysokie temperatury. Sprawna klimatyzacja poprawia komfort i bezpieczeństwo, układ chłodzenia chroni silnik przed przegrzaniem, dobre opony utrzymują kontakt z drogą, a świeży olej odpowiednio chroni mechanizmy, które nie tylko smaruje, ale także chłodzi. Letnia kontrola auta nie musi być skomplikowana, ale potrafi oszczędzić kierowcy stresu, kosztów i przymusowego postoju wtedy, kiedy pojazd jest najbardziej potrzebny.



Komentarze (0)