Nowości produktowe

Paliwa i oleje

6 dni temu  10.06.2024, ~ Michał Żak - ,   Czas czytania 2 minuty

Nowy olej silnikowy od Texaco Lubricants

Na rynku debiutuje HDAX 8200 SAE 40. Stworzony na bazie najwyższej jakości olejów, HDAX 8200 SAE 40 jest propozycją o bardzo niskiej zawartości siarki, azotu i substancji aromatycznych.

Olej HDAX 8200 SAE 40 uzyskał już aprobatę stworzonej przez firmę Rolls-Royce marki MTU dla silników gazowych serii 4000 (modele L61, L62, L63 i L64), a także producenta silników wysokoprężnych i gazowych Bergen Engines - dla silników na gaz ziemny (modele B36:45, B35:40, C26:33 oraz K-G1-2-3). Przeznaczony do wysokowydajnościowych, niskoemisyjnych i turbodoładowanych silników 4-suwowych, HDAX 8200 SAE 40 to najwyższej jakości olej silnikowy typu dyspergator/detergent o wydłużonych przebiegach. Został opracowany z myślą o przedłużeniu okresów między wymianami oleju i zmniejszeniu czynności konserwacyjnych.

Produkty Texaco HDAX to rozwiązania dostosowane do indywidualnych potrzeb, które można zintegrować z różnymi systemami wytwarzania energii. Kolejny w serii Texaco HDAX środek został stworzony specjalnie do najnowszej generacji wysokowydajnościowych, niskoemisyjnych i turbodoładowanych silników 4-suwowych. Jest zalecany do używania w tradycyjnych silnikach na gaz ziemny oraz instalacjach kogeneracyjnych. Dzięki specjalnej kompozycji o niskiej zawartości fosforu HDAX 8200 SAE 40 spełnia normy i wymagania katalizatorów, nadając się do stosowania z paliwami o niskiej zawartości siarki i chlorofluorowęglowodorów (CFC). Tym samym jest odpowiednią alternatywą dla olejów o wyższej liczbie zasadowej, takich jak HDAX 9500, używanych w środowiskach z wysoką zawartością CFC czy gazu kwaśnego.

HDAX 8200 SAE 40 oferuje wydłużone okresy między wymianami oleju oraz jego niższe zużycie dzięki podwyższonej odporności na utlenianie, nitrację i utrzymanie prawidłowego wskaźnika substancji zasadowych w oleju (TBN). Skuteczna kontrola osadów olejowych oraz poziomu zużycia oleju pomaga zadbać o czystość silnika, zmniejszając jego koszty konserwacyjne.

Fot. Chevron

Komentarze (0)

dodaj komentarz
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony