Wśród mechaników wciąż pokutuje przekonanie, że łańcuch rozrządu wydłuża się w wyniku fizycznego, plastycznego rozciągania metalu pod wpływem sił w silniku. W rzeczywistości zjawisko to wynika z czegoś zupełnie innego – sukcesywnego zużywania się powierzchni styku sworznia z tuleją w każdym kolejnym ogniwie.
Niewielkie ubytki materiału na setkach przegubów kumulują się, zwiększając efektywną podziałkę łańcucha. Efekt? Przesunięcie faz rozrządu, wyciągnięty do granic możliwości napinacz, a w skrajnych przypadkach przeskok łańcucha i uszkodzenie silnika. Z tego powodu kluczowym elementem decydującym o trwałości całego napędu jest twardość i odporność powierzchniowa samych sworzni.
Podczas targów Automechanika Frankfurt 2026 niemiecka firma HEPU zaprezentowała technologię VANATEC™, która ma rozwiązywać ten problem u podstaw.
Czym jest technologia VANATEC™?
Zamiast stosowanego dotychczas powszechnie węgloazotowania, HEPU zastosowało proces dyfuzyjnego utwardzania wanadem w kąpieli solnej. W efekcie na powierzchni sworznia powstaje niezwykle twarda warstwa węglika wanadu o grubości od 0,009 do 0,012 mm, podczas gdy jego rdzeń pozostaje odpuszczony i elastyczny (martenzytyczny). Taka struktura pozwala rdzeniowi amortyzować obciążenia dynamiczne, podczas gdy twarda powłoka zewnętrzna chroni przegub przed ścieraniem.
Co mówią liczby z testów?
Różnica w zużyciu jest widoczna w testach laboratoryjnych. Podczas 800-godzinnych testów wytrzymałościowych:
- łańcuch ze standardowym węgloazotowaniem wydłużył się o 0,269%,
- łańcuch wykonany w technologii VANATEC™ wydłużył się jedynie o 0,136%.
Oznacza to niemal dwukrotne zmniejszenie zużycia i wolniejsze uszczuplanie zapasu pracy napinacza, co pozwala zachować fabryczne fazy rozrządu przez znacznie dłuższy przebieg. Co ważne, zestawy rozrządu z nowymi łańcuchami zostały objęte przez producenta gwarancją na 6 lat lub 120 000 km.



Komentarze (0)