Czy montaż używanych części zamiennych jest rozsądnym pomysłem? W kilku krajach Europy Zachodniej takie rozwiązania są popularne znacznie bardziej niż u nas, a co ciekawe, dotyczy to serwisowania relatywnie nowych aut. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że z polskich stacji demontażu części nie trafiają tylko do rodzimych warsztatów, ale także za granicę. Podaż jest większa niż popyt.
Na rynku nie brakuje firm pośredniczących w sprzedaży części używanych, pozyskanych ze stacji demontażu. Chcąc przybliżyć Wam ten proces, zaprosiliśmy do wywiadu przedstawiciela jednej z takim platform. Na nasze pytania odpowiada Kacper Winiarczyk, General Manager Ovoko w Polsce.
Polskie stacje demontażu sprzedają coraz więcej części za granicę, ale czy polskie warsztaty nie wykorzystują wciąż zbyt rzadko tego źródła zaopatrzenia? Z czego wynika ta różnica i co sprawia, że warsztat chętniej zamawia nowy zamiennik niż sprawdzoną część używaną?
Warsztaty w Europie Zachodniej są zachęcane lub zobowiązywane lokalnymi przepisami do proponowania naprawy z wykorzystaniem części używanych. W niektórych krajach również ubezpieczyciele mają prawo lub obowiązek stosować części używane w procesie napraw pojazdów. Podobne regulacje trafią w swoim czasie również do Polski w ramach promowania gospodarki obiegu zamkniętego.
Polskie warsztaty w niewielkim stopniu wykorzystują obecnie części używane, a jeśli już taka część używana jest w trakcie naprawy, wynika to braku dostępności części nowej albo zamiennika lub wysokiej ceny nowej części w porównaniu do wartości pojazdu. Jest to o tyle interesujące, że na zachodzie Europy części używane są stosowane najczęściej w naprawach relatywnie nowych (70% do 10 lat) samochodach marek premium.
Dla warsztatu liczy się nie tylko cena części, ale przede wszystkim opłacalność całej naprawy. Jak w praktyce wygląda porównanie kosztów części używanej i nowej, gdy uwzględnimy czas wyszukiwania, dostawę, ryzyko pomyłki oraz ewentualną reklamację?
Część używana, w najbardziej popularnych kategoriach takich jak części karoserii, skrzynie biegów, silniki, elektronika etc są 30-70% tańsze od nowych odpowiedników. Warsztaty korzystające z naszego systemu wyszukują części używając do tego kody OEM, co minimalizuje ryzyko pomyłki, a czas wysyłki lub ewentualnych zwrotów nie odbiega obecnie od standardów w handlu nowymi częściami.
Warto dodać, że używana część oryginalna będzie często prostsza w zastosowaniu niż nowy zamiennik. Problemy ze spasowaniem zamiennika maski czy zderzaka są chyba znane każdemu profesjonaliście. Części używane są pod tym kątem dużo łatwiejsze, a co za tym idzie bardziej opłacalne.
Używana część może być dobrym rozwiązaniem, ale co w sytuacji, gdy okaże się niesprawna już po zamontowaniu? Kto ponosi koszty ponownego demontażu i montażu, a także odpowiedzialność wobec klienta warsztatu? Jakie zabezpieczenia rzeczywiście działają w takich przypadkach?
Wybrane części na platformie ovoko są objęte roczną gwarancją, która chroni zarówno warsztat, jak i klienta przed potencjalnymi negatywnymi skutkami zakupu części używanej. Statystyki naszej platformy pokazują, że bardzo mały procent części jest zwracanych ze względu na nieprawidłowe działanie - jest to poniżej 1%.
Ovoko wprowadza roczną gwarancję na miliony używanych części, a przy silnikach i skrzyniach biegów obejmuje ona w określonych limitach również koszty montażu i demontażu. Jakie są konkretne warunki takiej ochrony i jak wygląda procedura reklamacyjna z perspektywy warsztatu? Czy mechanik może liczyć na sprawne rozpatrzenie reklamacji bez wielotygodniowego przestoju samochodu?
Od startu programu do dnia dzisiejszego mediana czasu oczekiwania na decyzję w sprawie gwarancji to 2,7 dnia roboczego. Gwarancją zostało objęte dotychczas ponad 500 tysięcy sprzedanych części, o łącznej wartości ponad 40 milionów euro. Kupujący zgłosili roszczenia gwarancyjne do mniej niż 1% części objętych gwarancją.
Dokładne warunki gwarancji znajdują się pod tym adresem
W jakich naprawach części używane mają dziś największy sens ekonomiczny, a gdzie ich stosowanie jest obarczone zbyt dużym ryzykiem? Jak ocenić przydatność używanego silnika, skrzyni biegów, elektroniki czy elementów układu napędowego i jakich części warsztat powinien raczej unikać?
Najwięcej można zyskać na najdroższych komponentach (elementy karoserii, silniki, skrzynie biegów, ECU, TCU). Wiele części pochodzących z demontażu zawiera informację o pojeździe “dawcy” - przebieg, zdjęcia przed demontażem etc. Przed zakupem drogiej części warto skontaktować się również ze sprzedawcą, który może udzielić więcej informacji.
Co musiałoby się zmienić, żeby zakup części używanych stał się dla polskiego warsztatu równie przewidywalny jak zamawianie nowych podzespołów? Czy największą barierą jest cena, jakość, logistyka, brak wiarygodnej informacji o stanie części, czy może obawa przed odpowiedzialnością za naprawę? I jaką rolę mogą odegrać platformy takie jak Ovoko?
Do niedawna największą barierą była łatwa dostępność części używanych, a dokładnie to dostępność dużej liczby części w jednym miejscu, przewidywalnych warunków zakupu i dostawy.
Ovoko rozwiązuje te problemy poprzez dostępność ponad 45 milionów części od 7000+ sprzedawców z całej Europy na jednej stronie, przejęcie odpowiedzialności za logistykę (zarówno dostawa jak i zwroty są organizowane przez ovoko) oraz jasne zasady współpracy - w tym prawo do bezpłatnych zwrotów zamówionych części i gwarancję na wybrane podzespoły.
Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał Piotr Łukaszewicz



Komentarze (0)