Często zastanawiamy się, czy sygnał sieci cyfrowej jest w porządku. Oscylogramy pokazują, że sygnały na dwóch przewodach są wzorcowe
Kolejna sprawa to synchronizacja czujników. Błędy o czujnikach mogą pojawić się nie tylko z powodów uszkodzenia samych czujników, okablowania czy sterownika. Ich powodem może być brak synchronizacji czujników. Sygnały zsynchronizowania są wtedy, kiedy impulsy z jednego czujnika trafiają w odpowiednie okienka drugiego czujnika. Brak synchronizacji może oznaczać przesunięcie rozrządu albo rozciągnięcie paska lub łańcucha. Dlatego najlepszym przyrządem diagnostycznym jest oscyloskop, na którym widać przebiegi napięć z tych czujników. Najlepiej umieścić wykresy jeden pod drugim, posługując się oscyloskopem wielokanałowym. Jeżeli raz przeprowadzimy takie doświadczenie i zrozumiemy wykresy, które przekazują bardzo dużo informacji, po oscyloskop będziemy sięgali znacznie chętniej. Strach przed niezrozumieniem oscylogramów szybko minie, podobnie jak przekonanie, że musimy mieć sygnały wzorcowe do porównania – bo wcale ich nie potrzebujemy. Przyjrzenie się i dokładna analiza pozwolą nam na szybkie „przeczytanie” wykresów. Poza tym już wiele tak zwanych ogólnych skanerów diagnostycznych do wielu samochodów ma wbudowany oscyloskop. I często nie korzysta się z niego z powodu, delikatnie mówiąc, strachu przed wykresami.
Podsumowując te rozważania, warto badać oscyloskopem jak najwięcej i jak najczęściej, aby popełnić jak najmniej pomyłek podczas diagnostyki.
Stanisław Mikołaj Słupski
Politechnika Lubelska
Katedra Elektrotechniki i Technologii Inteligentnych



Komentarze (0)