ReklamaB1 - prenumerata NW podstrony

Diagnostyka

Diagnostyka

ponad rok temu  21.04.2011, ~ Administrator   

Rozważania o katalizatorze
Strona 1 z 2

Zawsze błąd o niesprawności katalizatora wymaga głębszego przeanalizowania wielu czynników. Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, że muszą istnieć jakiś podstawy, że sterownik, obserwując zachowanie się sondy lambda przed katalizatorem i sondy za katalizatorem, stwierdza, że katalizator nie działa wystarczająco dobrze. Sterownik silnika nie jest zajęty przez cały czas obserwacją katalizatora. Istnieje określony czas badania, zazwyczaj krótko po uruchomieniu samochodu (może być to kilka minut). Czas badania wynosi około piętnastu minut. Te dane są oczywiście tylko przybliżone, bowiem każda firma samochodowa ma swoje sposoby badania sprawności katalizatora. Sam proces obserwacji zachowania się katalizatora polega na porównywaniu wskazań sondy tlenu przed i za katalizatorem. W przypadku sprawnego silnika i dobrej sondy przed katalizatorem (nazwijmy ją sondą pierwszą), wahania sondy między minimum wartości a maksimum będą bardzo szybkie. Częstotliwość sinusoidy wokół środkowej wartości, będącej wskaźnikiem idealnego spalania, jest bardzo duża. W wyniku dobrej pracy katalizatora (czyli spaleniu pozostałości trujących substancji spalin), za katalizatorem nie powinno być tlenu, a to oznacza, że sonda ta powinna wskazywać jednostajną wysoką wartość. Oczywiście, nigdy nie ma stanu idealnego, dlatego sonda za katalizatorem waha się tak samo, ale już z o wiele mniejszą częstotliwością. Czyli, jeżeli wskazania sondy za katalizatorem zmieniają się bardzo wolno (w stosunku do wskazań sondy pierwszej), to układ oczyszczania spalin jest sprawny. I odwrotnie, jeżeli sonda druga wskazuje prawie to samo co pierwsza, to tak jakby między nimi nic się nie działo, czyli układ jest niesprawny. My to widzimy na skanerze, ale równie dobrze, to samo widzi sterownik silnika. Ale do takiej obserwacji sterownik jest dopuszczony w określonym czasie i tylko na kilkanaście minut. Ta obserwacja nazywa się monitoringiem. Są to słynne, popularnie zwane monitory, o których wszyscy mówią, ale nie wszyscy wiedzą jak to do końca działa. Reasumując tych kilka myśli. Po pierwsze, trzeba pamiętać, że monitoring katalizatora na pewno nie działa przez cały czas. Po drugie, trzeba posiadać wiedzę o działaniu katalizatora w konkretnych, określonych warunkach. I to jest bardzo ważne, bo pozwala nam na głębsze rozumowanie, dlaczego mamy błąd katalizatora, przy sprawnym katalizatorze. Weźmy pod uwagę taką sytuację. Samochód ma tak napisany program, że po trzech minutach od uruchomienia silnika i obciążeniu 10-proc. włącza się funkcja obserwacji katalizatora, czyli słynny monitoring. Sterownik stawia diagnozę, że układ redukcji spalin jest niewydolny. Wycinamy katalizator, wstawiamy drugi nowy i... mamy sytuację taką samą jak przed naprawą. Wtedy zaczynamy szukać przyczyny uszkodzenia. Okazuje się, że układ przy kolektorze dolotowym powietrza jest nieszczelny. Czujnik obciążenia, jakim jest czujnik ciśnienia bezwzględnego MAP, wskazuje zafałszowane wartości i to tak, że sterownikowi wydaje się, że samochód jedzie i ma obciążenie ponad 10 proc. I wtedy włącza się monitoring katalizatora. W rzeczywistości samochód stoi na światłach, czyli monitoring włączył się wtedy, kiedy nie powinien się w ogóle włączyć.

image_gallery

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony