Diagnostyka

Diagnostyka

27 dni temu  23.09.2020, ~ Administrator   

To nie koniec walki o OBD w samochodach?
Strona 1 z 2

1 września tego roku weszło w życie uchwalone w 2018 roku rozporządzenie w sprawie homologacji i nadzoru rynku pojazdów silnikowych. W rozporządzeniu tym, mającym być odpowiedzią Unii Europejskiej na Dieselgate, znajdują się przepisy kluczowe dla funkcjonowania rynku wtórnego, w tym w szczególności dla niezależnych warsztatów. Bez niego naprawa nowszych i coraz bardziej zaawansowanych pojazdów mogłaby okazać się niemożliwa, a złącze OBD zniknęłoby z pojazdów.

W styczniu 2016 roku Komisja Europejska przedstawiła propozycję poprawy jakości badań homologacyjnych pojazdów, ustanawiającą większą kontrolę nad producentami pojazdów, których wizerunek nadszarpnął ujawniony rok wcześniej proceder manipulowania wynikami emisji spalin. Była to doskonała okazja do pracy nad zmianą brzmienia przepisów dotyczących dostępu do informacji o naprawach i utrzymaniu pojazdu (RMI – Repair and Maintenance Information). Ich poprawa była konieczna z uwagi na wykorzystywanie nieprecyzyjnych zapisów rozporządzenia 715/2007 i taka ich interpretacja przez producentów pojazdów, która utrudniała dokonywanie procesu napraw pojazdów, a tym samym swobodnej działalności niezależnych warsztatów.W obronę warsztatów niezależnych w Polsce mocno zaangażowane było Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM), które wspólnie z międzynarodową organizacją FIGIEFA i siostrzanymi organizacjami w innych krajach zabiegało o korzystne dla branży zmiany w prawie.

– Prace nad tym rozporządzeniem wymagały wiele wysiłku, jednak dzięki dobrej współpracy z FIGIEFA, która koordynowała prace IAM w całej Europie udało się zmienić przepisy na lepsze. Łatwo nie było, bo temat był istotny także dla naszych przeciwników, jednak efekty przyniosą wiele korzyści dla zdrowej konkurencji i całego sektora motoryzacyjnego. Prace nad rozporządzeniem pokazały, iż zjednoczona branża może zdziałać wiele dobrego – powiedział Alfred Franke, Prezes SDCM

Nowe przepisy wymagają, aby informacje o naprawach i utrzymaniu pojazdu były dostarczane w formacie nadającym się do odczytu maszynowego i przetwarzania elektronicznego, co umożliwi ich wykorzystanie przez warsztaty. Dotyczy to także łączenia z pojazdem znajdującym się w ruchu (wyłącznie odczyt), co do czasu znalezienia solidnego rozwiązania legislacyjnego dotyczącego dostępu telematyki w pojeździe do „samochodu podłączonego” ma zasadnicze znaczenie.Szczególnie istotne, mając na uwadze dobro i sprawną obsługę klienta, było zapewnienie identyfikacji części zamiennych umożliwiające właściwy dobór  odpowiednich części zamiennych i tym samym uniknięcie zwrotów części zamiennych i ewentualnych problemów z bezpieczeństwem lub gwarancją. W czasach rosnącej złożoności technologicznej i różnorodności marek i modeli pojazdów jest to kluczowa sprawa dla niezależnych warsztatów

– Równie ważne jest to, że na mocy omawianych przepisów, producenci samochodów wciąż będą zobowiązani do wyposażania pojazdów w gniazda diagnostyczne OBD. Zapewne, gdyby nie ten narzucony przez Unię obowiązek, OBD zniknęłoby z samochodów, a niezależny rynek usług serwisowych zdany byłby już całkiem na łaskę, a częściej na niełaskę koncernów, które udostępniałyby dane techniczne na całkowicie własnych warunkach. – dodaje Franke

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 77

  • 15
    ZADOWOLONY
  • 13
    ZASKOCZONY
  • 11
    POINFORMOWANY
  • 11
    OBOJĘTNY
  • 5
    SMUTNY
  • 11
    WKURZONY
  • 11
    BRAK SŁÓW

Komentarze (2)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ Nowinka 2 24 dni temu Audi nie ma z tym preblemu. Testy pod obciążeniem to sama przyjemność.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Tomek 1 25 dni temuocena: 100%  I tak, pomimo występowania "zunifikowanego" złącza OBD, koncerny dalej idą w swoje specjalistyczne oprogramowanie, bez którego nie zrobisz nic więcej poza odczytem danych
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
do góry strony