Diagnostyka

Diagnostyka

2 miesiące temu  28.06.2018, ~ Administrator   

Wymiana uszkodzonego elementu nie zawsze oznacza koniec naprawy

Zamek centralny nie działał, ponieważ nastąpiło zwarcie w kablach przechodzących między karoserią a drzwiami. Aby doprowadzić wszystko do porządku, trzeba było demontować tapicerkę i fotele

Strona 1 z 2

Naszą pracę możemy podzielić na kilka etapów: diagnostykę, czyli znalezienie usterki, wymianę lub naprawę części i przetestowanie samochodu. Na każdym z nich możemy mieć do czynienia z różnymi nieprzewidzianymi trudnościami, a kolejne mogą pojawić się po wymianie uszkodzonego elementu.

Na początku prosty przykład uszkodzonego zamka centralnego – pomimo sprawnego pilota samochód nie zamyka się. Przeprowadzamy diagnostykę i stwierdzamy uszkodzenie w module komfortu, który nie odbiera sygnałów z pilota. Samochód tymczasowo wydajemy, a właściciel zamyka samochód kluczykiem w sposób mechaniczny. Szukamy centralki komfortu na rynku wtórnym i dopiero po pewnym czasie, mając odpowiedni moduł w ręku, wzywamy klienta, aby zamontować element w samochodzie. Czeka nas jeszcze programowanie pilota, ewentualne dostosowanie modułu do danego modelu i właściwie praca powinna być zakończona. Często dopiero na tym etapie ujawniają się kolejne uszkodzenia, na przykład z pilota nie zamykają się drzwi kierowcy.

Przeprowadzamy pomiary i stwierdzamy uszkodzenie siłownika w zamku. Ponieważ zamek jest bardzo trudny do rozebrania i naprawy, informujemy klienta o potrzebie zakupu także zamka kierowcy. Sytuacja jest trudna z powodu dodatkowych kosztów, przeciągającej się naprawy i niezadowolenia klienta, który uważa, że powinniśmy od razu kupić wszystkie elementy, poinformować o cenie i określić czas naprawy. Doskonale wiemy, że nie zawsze jest to możliwe, a poza tym dopiero po wymianie pewnych elementów ujawniają się inne uszkodzenia.
W warsztacie mamy do czynienia z samochodami w różnym wieku. W kilkunastoletnim samochodzie możemy sprawdzić zamki w poszczególnych drzwiach „na piechotę”. Możemy podać napięcie, czyli plus i minus, aby zweryfikować działanie elektrycznego siłownika. Możemy także skontrolować przełączniki informujące o zamkniętych lub otwartych drzwiach. Wszystko jest do opanowania (wykrycia usterki) bez potrzeby posiadania nowych zamków na podstawienie.
W kilkuletnich modelach sprawa wygląda zupełnie inaczej. Informacje między drzwiami (sterownikami) przesyłane są cyfrowo. Musimy więc rozebrać drzwi, czyli zdjąć tapicerkę, następnie dostać się do zamka, aby przeprowadzić kontrolę bezpośrednio przy siłowniku, podając odpowiednie napięcia. Aby nie spowodować zwarć podczas podawania napięcia na siłowniki, odłączamy wtyczkę od elektronicznego modułu. I to jest następny stopień w rozwoju techniki, ale nie ostatni.
Najnowsze rozwiązanie to zamek mechatroniczny, czyli jednostka sterowana cyfrowo, stanowiąca całość wraz z siłownikiem. W takim wypadku pozostaje nam praktycznie tylko praca ze skanerem, urządzeniem wydającym wyrok, czy dany moduł zamka jest uszkodzony, czy nie. Oczywiście podobnie jak w najstarszych samochodach, tak i w najnowszych musimy sprawdzić na piechotę okablowanie i wtyczki połączeniowe, zwłaszcza w miejscach narażonych na zgięcia i wnikanie wody.

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 5

  • 1
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 2
    POINFORMOWANY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 1
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony