ReklamaB1 - prenumerata NW podstrony

Wydarzenia

Lakiernictwo i blacharstwo

Ogumienie

Serwis ogumienia

Warto wiedzieć

Wydarzenia

6 miesięcy temu  12.02.2019, ~ Administrator   

Czarna środa dla polskich kierowców i branży warsztatowej?

Fot. Piotr Łukaszewicz

Strona 1 z 2

Jutro (środa, 13 lutego) odbędzie się pierwsze czytanie kontrowersyjnego projektu ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego. - Proponowane w projekcie zmiany to realny atak na należne prawa i pieniądze klientów ubezpieczających swoje życie, zdrowie i swoje samochody. Wielu prawników wręcz twierdzi, że to zamach na konstytucyjne prawa polskich obywateli - komentuje Związek Dealerów Samochodów.

Czytaj także:
Czy to koniec napraw bezgotówkowych? Czym jest zakaz cesji?

Zapraszamy do zapoznania się ze stanowiskiem ZDS:

Procedowany senacki projekt ustawy miał uregulować zasady działania kancelarii odszkodowawczych reprezentujących klientów w zakresie szkód osobowych spowodowanych wypadkami, w tym głównie komunikacyjnymi. Projekt jednak wyszedł ponad to. W ostatniej chwili przed przesłaniem projektu do Sejmu, z inicjatywy senatora Grzegorza Biereckiego, w projekcie ustawy, zmieniony został m.in. zapis art. 9, który otrzymał brzmienie „Nie można przenieść wierzytelności z tytułu czynów niedozwolonych na doradcę lub osobę trzecią”.  Sformułowanie „lub osobę trzecią” oznacza ni mniej, ni więcej, tylko pełny zakaz cesji jakiejkolwiek wierzytelności przez ubezpieczonych. I dotyczy nie tylko odszkodowań za utratę życia i zdrowia, ale także możliwości cesji takich wierzytelności przez klienta na warsztaty samochodowe likwidujące szkody komunikacyjne, najbardziej przyjazną dla klientów, bezgotówkową metodą serwisową. Efektem takiego zapisu będzie praktyczne pozbawienie takich klientów należnych im praw w dochodzeniu swoich roszczeń wobec zakładów ubezpieczeniowych. Do tej pory obroną praw klientów w zakresie powszechnej praktyki zaniżania wartości odszkodowania zajmowały się głównie serwisy naprawcze, wykonujące usługę naprawy pojazdu dla klienta. Po wprowadzeniu opisanej wyżej zmiany, klient będzie musiał samodzielnie toczyć spory sądowe z ubezpieczycielem o ewentualne zaniżenie odszkodowania. Jako, że kwoty zaniżenia zwykle wynoszą po kilkaset złotych od jednej naprawy, oczywistym jest, że zdecydowana większość klientów nie będzie w stanie dochodzić tak niskich roszczeń na drodze sądowej.

Wszystko wskazuje więc na to, że lobby ubezpieczeniowe, chce nie tylko ubezwłasnowolnić klientów, którzy domagają się odszkodowania za poniesione w wypadkach uszczerbki na życiu i zdrowiu, ale także odebrać prawa klientom rozliczających metodą bezgotówkową uszkodzenia swoich samochodów. Jak? Ograniczając im konstytucyjne prawa decydowania o swoich roszczeniach i zakazując cedowania sporów o wysokość ubezpieczenia na profesjonalne służby prawne warsztatów naprawczych. Jakie będą tego konsekwencje? Gigantyczne. Czy wyobrażacie sobie Państwo, że klient będzie wynajmował prawnika, żeby  dochodzić 200 złotych niedopłaty? Albo w jaki sposób serwisy będą dochodzić teraz niedopłat  z ubezpieczenia? Będą musiały domagać się ich od klienta w sądach? System powypadkowych napraw samochodów cofnie się cywilizacyjnie do lat 90-tych. Tysiące Polaków znów będą musiały płacić za naprawy z góry i czekać tygodniami na decyzje ubezpieczyciela i swój samochód. Ale czy to ważne? Ważne, że towarzystwa ubezpieczeniowe zarobią dodatkowe kilkadziesiąt milionów złotych rocznie.

Poleć innym

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 14

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 2
    ZASKOCZONY
  • 2
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    SMUTNY
  • 6
    WKURZONY
  • 3
    BRAK SŁÓW

Komentarze (3)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ Ja 3 6 miesięcy temuocena: 67%  Totalna bzdura! Upoważnienie do naprawy i odbioru odszkodowania za szkodę numer rozwiązuje sprawę. Nic się nie zmieni dla normalnych Ludzi i Serwisów naprawiających swoje samochody. W projekcie ustawy chodziło o to aby np. odszkodowanie za szkodę osobową trafiało na kontro Poszkodowanego a on potem rozliczał się z Kancelarią Odszkodowawczą, której nazwa była nader często mylona z prawdą. Poza tym w końcu ktoś postawił w niej wymagania dla "doradców" Nie róbcie sztucznego problemu i nie straszcie ludzi.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Gnida 2 6 miesięcy temuocena: 100%  Znowu Bierecki!
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Polityk 1 6 miesięcy temu Kiedy zaczniemy wprowadzać systemy rozliczeniowe dla polityków i pracowników administracji? Systemy już to umożliwiają. Niech każdy ma wgląd na bieżąco i live na co każdy polityk przeznacza swój czas i na co wydaje publiczne pieniądze!
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
do góry strony