Akceptacja cyfrowego przyjęcia i wydania pojazdu to proces, który stał się bardzo popularny w czasie pandemii w celu ograniczenia kontaktu między ludźmi. Okazuje się, że ten model cieszy się rosnącą akceptacje wśród kierowców. Tylko w pierwszej połowie 2026 roku dealerzy wygenerowali blisko 7,2 mln zł dodatkowych przychodów dzięki rozwiązaniom samoobsługowym.
Eliminacja bezpośredniego kontaktu pracownika warsztatu z klientem oraz przekazywania dokumentów z rąk do rąk, zyskała na znaczeniu w czasach obostrzeń sanitarnych. Rozwiązania minimalizujące formalności przypadły do gustu zmotoryzowanych, a najnowszymi przykładami upowszechnienia takich standardów chwali się teraz firma, która dostarcza inteligentne technologie samoobsługowe dla działów serwisowych autoryzowanych dealerów, które usprawniają proces przyjęcia i wydania pojazdu, zwiększają efektywność pracy oraz poprawiają doświadczenia klientów.
Firma Tjekvik odnotowuje dynamiczny wzrost wykorzystania rozwiązań samoobsługowych w działach serwisu w Polsce - w pierwszym półroczu 2026 roku odnotowano ponad 110 000 cyfrowych interakcji samoobsługowych, co oznacza wzrost o 27% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Dealerzy wygenerowali blisko 7,2 mln zł dodatkowych przychodów dzięki rozwiązaniom samoobsługowym. A ponad 1 600 zapytań o wycenę odkupu pojazdu w pierwszym półroczu potwierdza potencjał cyfrowego zgłoszenia pojazdu również dla działów zajmujących się sprzedażą i odkupem samochodów.
- Nasze wyniki za pierwsze półrocze pokazują, że polscy kierowcy coraz chętniej wybierają ścieżkę samoobsługową podczas korzystania z usług serwisowych. Proponowanie podczas tego procesu wysoko dopasowanych ofert przełożyło się bezpośrednio na wzrost rentowności dealerów - powiedział Christian Mark, CEO i współzałożyciel Tjekvik.
Fot. Tjekvik



Komentarze (0)