Diagnosta nie ma możliwości wykluczyć niesprawnego auta?

Dodano: 4 miesiące temu  08.01.2019

Co dokładnie działo się z samochodem pięć sekund przed wypadkiem? Jak zachowywał się kierowca, jak zachowywał się samochód, jakie kontrolki wyświetlały się na liczniku, czy auto przed zderzeniem było w pełni sprawne? To wszystko (w nowszych samochodach) można dokładnie sprawdzić. I takie rzeczy na zlecenie policji, prokuratury, sądów, ale też ubezpieczycieli, robi Biuro Ekspertyz Technicznych i Szkoleń Betis z Radomia. Wyniki mogą zaskakiwać. 

Eksperci BETIS wyliczyli, że co najmniej 2% przebadanych wypadków było spowodowanych niesprawnością techniczną samochodów. Natomiast 17% wszystkich pojazdów uczestniczących w kolizjach było niesprawnych techniczne. Czy doszłoby do wypadku, gdyby były sprawne? A może skutki (na życiu, zdrowiu i mieniu) byłyby bez porównania mniejsze? Tego już nigdy się nie dowiemy. Tymczasem według oficjalnych danych Komendy Głównej Policji, zaledwie 0,12% wypadków jest spowodowanych niesprawnością techniczną pojazdu. Jakże zróżnicowane to statystyki! Prosty przykład - samochód przechodzi w tryb awaryjny i traci moc. Dzieje się to w trakcie wyprzedzania. Auto by uniknąć czołowego zderzenia zjeżdża do rowu. Winny jest kierowca czy samochód?

- Dzieje się tak m.in. dlatego, że diagnosta na Stacji Kontroli Pojazdów nie ma możliwości wykluczyć z ruchu drogowego samochodu niesprawnego technicznie - mówi w rozmowie z nami dr inż. Sławomir Olszowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Samochodowej SITK RP, członek komisji egzaminacyjnej rzeczoznawców samochodowych.

Poleć innym

do góry strony